reklama

Mamy z Irlandii!!

Ostatnio czytałam artykuł o Reni Jusis, tej piosenkarce, może kojarzycie. Ona pierze w tych orzechach i podobno są skuteczne. Nie szczepi małego i kąpie go w swoim mleku z piersi.
 
reklama
asieńko- wprawdzie nie czytałam, tego ale słyszałam w tv że się głośno wokół Reni zrobiło. Nieszczepienie dziecka wydaje mi się nieodpowiedzialnością i narażaniem go... jest to nawet karalne przez prawo. Wydaje mi się, ze wielu przeciwników szczepienia wiąże szczepienie z autyzmem- a prawda jest taka, ze autyzm daje swoje pierwsze oznaki i atakuje gdy dziecko jest w takim samym wieku, gdy podawana jest szczepionka i dlatego jest to ze sobą kojarzone. Generalnie uwżam, iż ze szczepień więcej korzyści niż ryzyka. A Wy??
Ja kąpałam młodego w oilatum, a moje mleko nigdy mi nie przyszło do głowy hehe, ale pomysł może niegłupi.
 
hello!:-)
crazygirl trzymaj się tam jakoś! ja Ci kibicuje cały czas :tak:
a co do reni jusis to troszke przesada chya delikatnie mowiac:nerd: smieszy mnie takie cos bo sa jakies zasady tak jak napisala tylkochwilka ktorych tzrymac sie mozna , ale kapanie w mleku wlasnym i te wielorazowe pieluchy no :sorry2: sory ale kupa smiechu:-D:-D:-D:-D
nasi przyjaciele dzis polecieli i powrot do rutyny:sorry2: dzieciaki po antybiotykach dalej troche smarkaja ale w uszkach czysto;-)
 
asieńko- wprawdzie nie czytałam, tego ale słyszałam w tv że się głośno wokół Reni zrobiło. Nieszczepienie dziecka wydaje mi się nieodpowiedzialnością i narażaniem go... jest to nawet karalne przez prawo. Wydaje mi się, ze wielu przeciwników szczepienia wiąże szczepienie z autyzmem- a prawda jest taka, ze autyzm daje swoje pierwsze oznaki i atakuje gdy dziecko jest w takim samym wieku, gdy podawana jest szczepionka i dlatego jest to ze sobą kojarzone. Generalnie uwżam, iż ze szczepień więcej korzyści niż ryzyka. A Wy??
Ja kąpałam młodego w oilatum, a moje mleko nigdy mi nie przyszło do głowy hehe, ale pomysł może niegłupi.

dla mnie ten pomysł nieszczepienia to głupota. Andzia wszystkie szczepienia przeszła, nie choruje, tyle co tę trzydniówkę ostatnio miała.
 
Hejka
Ja tylko na chwilke. Bylam u mojego GP i pobral mi ponownie krew. Powiedzial ze szpital nie odeslal wynikow badania i musza zrobic jeszcze raz i nie przeszkadza ze biore antybiotyk. Nawet nie wpisal do mojej karty jakie leki przepisal mi polski lekarz.
Pozdrawiam
 
Ja też uważam,że nie szczepienie dziecka to delikatnie mówiąc nieodpowiedzialność:sorry2:Radek przeszedł cały komplet i nic mu nie jest,a raczej chorował dwa razy na jelitówkę bo akurat na rotawirusy go nie zaszczepiłam:sorry2:A co do szczepień i ich rzekomym związku z autyzmy może się wypowiedzieć Pauletta:tak:Jej syn ma spektrum autyzmu ale nie zrezygnowała przez to ze szczepienia młodszej córki,zresztą kiedyś wrzuciła link do fajnego artykułu na temat szczepień i ich związku (a raczej braku związku) z autyzmem.
 
Tichonek-a bo ja zakręcona jak świński ogonek jestem:(((
Co do mleka-a to Renni ma go aż tyle żeby dziecko w nim kąpać????W kleopatrę dziecko chce zamienić-i też nie rozumiem czemu ma słuzyć nieszczepienie:/
 
Moja cora rowniez przeszla szczepienia najpierw w kraju a pozniej szla z programem szczepien irlandzkich.Moje dziecko nie choruje wcale odpukac 2 razy miala katarek ostatnio jak bylismy w przychodni balam sie ze zalapie cos bo bylo bardzo duzo dzieci chorych ale na szczescie jest zdrowa.

A nie szczepienie to dla mnie nieodpowiedzialnosc i tyle
 
Ostatnia edycja:
reklama
asienka_r/ VIKamciaG- no ok teraz bardziej jasne dla mnie jest, ze po prostu pochodzisz z rodziny w której się tak ze sobą "rozmawia" i wyraża swoje opinie. Sama napisałam, że też jako przyjaciółka/siostra/córka nieraz mówiłam w życiu komuś co uważam nawet jeśli komuś nie było miło usłyszeć moich słów tylko no właśnie... ja mówiłam, ale w życiu nie żądałam i nie przestawałam się odzywać- o to głównie mi chodziło, bo teraz piszesz już innym tonem na zasadzie, ze tylko byś doradziła niezależnie czy to pomoże czy nie tylko że ja się "doczepiłam" do wcześniejszych wypowiedzi, które były zupełnie inne i w innym tonie.
No i co do wypowiedzi Kamci- porównywanie nie ma raczej sensu? Jeśli się Twojej mamie nie udało i "triumfujecie", że mieliście rację to nie znaczy, ze u kogoś też tak będzie. My Polacy to tak lubimy opowiadać co ktoś chce usłyszeć i historyjki typu "u znajomej, mojej znajomej..." niepotrzebne nakręcanie kogoś na to że u niego w rodzinie pewnie tez tak będzie, tylko po co? Każda rodzina jest inna, każdy człowiek i sytuacja i nie ma co z góry zakładać że będzie źle.
Ok myślę, że temat jest wyczerpany, mam nadzieję asieńko, że wyjaśniłam Ci teraz czemu się "doczepiłam".
jak dla mnie to trochę dziewnie to piszesz...:baffled::sorry2:

ja nic nie napisałam że "triumfujemy" że mojej mamie sie nie udało... ani że wogóle "triumfujemy" tylko napisałam że mama zrozumiała o co nam chodzi i przyznała ... że mieliśmy rację...
ale zadnych fanfarów przy tym nie było ani werbli:baffled:
jeśli chodzi o nieodzywanie się bo to pewnie również tyczyło mojego posta... to miałam prawo się nie odzywać -to mój wybór nie będę Ci tu również całej mojej historii opowiadac bo nie o to chodzi..
co do żądania to chyba do asi pisałaś bo połączyłaś nas do jednej odpowiedzi..

a i jeszcze do nakręcania..
nigdzie nie napisałam że u kogoś będzie tak samo..
napisać "anineczko może twój tata przejrzy na oczy w odpowiednim momencie" nie jest równoznaczne z tym co Ty masz na myśli , że ją porównuję i jej sytuację z moją czy moich znajomych znajomych (jak to napisałaś) :baffled:


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry