Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Chyba miało być:Tichonku-jutro:/Biola-jutro:/

To sem ja pytała



smieszy mnie takie cos bo sa jakies zasady tak jak napisala tylkochwilka ktorych tzrymac sie mozna , ale kapanie w mleku wlasnym i te wielorazowe pieluchy no
sory ale kupa smiechu



dzieciaki po antybiotykach dalej troche smarkaja ale w uszkach czysto;-)asieńko- wprawdzie nie czytałam, tego ale słyszałam w tv że się głośno wokół Reni zrobiło. Nieszczepienie dziecka wydaje mi się nieodpowiedzialnością i narażaniem go... jest to nawet karalne przez prawo. Wydaje mi się, ze wielu przeciwników szczepienia wiąże szczepienie z autyzmem- a prawda jest taka, ze autyzm daje swoje pierwsze oznaki i atakuje gdy dziecko jest w takim samym wieku, gdy podawana jest szczepionka i dlatego jest to ze sobą kojarzone. Generalnie uwżam, iż ze szczepień więcej korzyści niż ryzyka. A Wy??
Ja kąpałam młodego w oilatum, a moje mleko nigdy mi nie przyszło do głowy hehe, ale pomysł może niegłupi.
Radek przeszedł cały komplet i nic mu nie jest,a raczej chorował dwa razy na jelitówkę bo akurat na rotawirusy go nie zaszczepiłam
A co do szczepień i ich rzekomym związku z autyzmy może się wypowiedzieć Pauletta
Jej syn ma spektrum autyzmu ale nie zrezygnowała przez to ze szczepienia młodszej córki,zresztą kiedyś wrzuciła link do fajnego artykułu na temat szczepień i ich związku (a raczej braku związku) z autyzmem.jak dla mnie to trochę dziewnie to piszesz...asienka_r/ VIKamciaG- no ok teraz bardziej jasne dla mnie jest, ze po prostu pochodzisz z rodziny w której się tak ze sobą "rozmawia" i wyraża swoje opinie. Sama napisałam, że też jako przyjaciółka/siostra/córka nieraz mówiłam w życiu komuś co uważam nawet jeśli komuś nie było miło usłyszeć moich słów tylko no właśnie... ja mówiłam, ale w życiu nie żądałam i nie przestawałam się odzywać- o to głównie mi chodziło, bo teraz piszesz już innym tonem na zasadzie, ze tylko byś doradziła niezależnie czy to pomoże czy nie tylko że ja się "doczepiłam" do wcześniejszych wypowiedzi, które były zupełnie inne i w innym tonie.
No i co do wypowiedzi Kamci- porównywanie nie ma raczej sensu? Jeśli się Twojej mamie nie udało i "triumfujecie", że mieliście rację to nie znaczy, ze u kogoś też tak będzie. My Polacy to tak lubimy opowiadać co ktoś chce usłyszeć i historyjki typu "u znajomej, mojej znajomej..." niepotrzebne nakręcanie kogoś na to że u niego w rodzinie pewnie tez tak będzie, tylko po co? Każda rodzina jest inna, każdy człowiek i sytuacja i nie ma co z góry zakładać że będzie źle.
Ok myślę, że temat jest wyczerpany, mam nadzieję asieńko, że wyjaśniłam Ci teraz czemu się "doczepiłam".



