anineczka- przykro mi, że tak się czujesz i ze sytuacja dla Ciebie jest nie wygodna chyba w każdej rodzinie musi się znaleźć ktoś kto dla innych będzie tzn "czarną owcą" ale na to nic nie poradzisz niestety...
lubiczanka- zgadzam się w 100% ale tylko z początkiem twojej wypowiedzi.Fakt-miłość jest ślepa ale "tupanie nóżką"?? Każdy ma prawo do własnych błędów. Ja jestem raczej zwolennikiem rozmowy, gdybym była z tym kimś zaprzyjaźniona lub w bliskiej relacji rodzinnej usiadłabym i powiedziała co czuję i co myślę, ale nigdy bym "nie tupała nóżką" nie narzucała decyzji i nie układała życia. Nie chciałabym by ktoś układał mi moje życie i wybierał partnera.
asienka_r- wybacz ale totalnie powaliła mnie Twoja wypowiedź.

Bo sobie nie życzysz?? A co gdyby Tobie ktoś tak mówił o Twoim małżeństwie? Gdyby ktoś podejmował decyzje za Ciebie, wybierał Ci partnerów, zawód jakiekolwiek życiowe decyzje itd zupełnie jakbyś miała 5 lat? Nigdy w życiu nie próbowałabym komuś układać życia. Dla mnie takie podejście i myślenie jest pełne arogancji i myślenia tylko o sobie.
Wiem, ze jestem nowa i wcale nie mam takich opinii jakie mam znikąd, także o wielu sprawach nie będę szczegółowo opowiadać, ale uważam że czasami ludzie zapominają o tym by usiąść na spokojnie pomyśleć i spojrzeć na sytuację nie tylko swoimi oczami.