• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z Irlandii!!

Przebrnąć przez wasze posty z 1 dnia.. to masakra jakaś:-p
ale poczytałam duuużo ...
Z tymi suwaczkami to moze zalezy ile sie juz jest na forum i jak czesto sie pisze.
Ja wlasnie wrocilam ze spacerku i biore sie za lepienie pierogow.
ja myslę że to bardziej zalezne od przeglądarki:tak:
jak miałam IE to nie mogłam też dodać więcej niż 4 jak mam MF to dodaję ile chce:tak:

Ciao!

No a u mnie czas przyszedl na A. Ma jelitowke...czizas...
zdrówka dla A

co do związków rodziców.. ich rozumieniu i słuchaniu dzieci..
to też się mogę wypowiedzieć..
moja mama po rozwodzie się związała , choć cała rodzinka była przeciwna:dry: no i wzięła ślub bo stwerdziła że my to tak bo przyzwyczajeni do ojca i ze nam przejdzie jak się przyzwyczaimy , nie chciała nas słuchać .. nawet mimo że np ja z nią nie rozmawiałam z tego powodu..
i co przeszło nam:tak: ale po jej rozwodzie:sorry2: bo własnie wtedy przejrzała na oczy..i doopiero po riozwodzie powiedziała że mieliśmy rację...,:sorry2:

i teraz już nie chce kolejnego faceta:-p uznała że jak ma się tak męczyć po raz 3 to woli siedzieć sama i tak jej dobrze :-D
anineczko , może Tata zdązy przejrzeć na oczy w odpowiednim momencie...
ale wiem że jak się komuś coś mówi to ta osoba sie jeszcze bardziej zaślepia i mniej słucha:baffled:

ja to sobie wyobrażam , jak się mói koleżance że ten chłopak jest nieodpowiedni albo coś , żeby z nim nie yła to ona jeszcze bardziej go pilnuje bo myśli że ktoś jest zazdrosny ze sobie życie układa:-p wiem że to nijakie porównanie ,, ale zawsze coś:-D

asieńko
dzielna córeczka.... no a że łobuzuje to znak że nie odczuła tej szczepionki:-D
my idziemy za 2 tygodnie:tak:

a u nas ładna pogoda dzisiaj:tak:aż się buźka uśmiecha...
pojutrze przylatują gości z UK na urodzinki Vi :-)
jestem szczęsliwa....

 
reklama
Asieńko-czy to to szczepienie na 13cie mies?Nie przypóznawo?Ale i tak na niej wrazenia chyba nie zrobiło,bo szybciutko doszła do formy-Daniel po dwóch ostatnich potulny jak baranek był;)))

Odwlekaliśmy troszkę, zwykle szybciutko robimy, ale przez ząbkowanie i trzydniówkę nam się przeciągnęło. Weszła do łóżeczka i zasnęła w 5 sekund:-)
 
Crazy Girl juz dalam znac Lady Zgadze:tak::tak::tak:

Co u WAs ? jak tam coreczka? jak leci na uczelni?


Dzięki wielkie!:-)

A co u nas? - hmm nie jest źle. Na pewno nie jest dobrze bo tęsknimy za sobą strasznie a to wpływa na samopoczucie i humory..:sorry2: Emilka zrobiła kilka postępów. Zaczęła składać wyrazy. Dużo więcej mówi, nie mamy już smoka, nie pije w nocy a co za tym idzie przesypia całe noce:-) A na uczelni do przodu jak narazie. mam do zaliczenia 11 przedmiotów:szok::baffled: w tym semestrze.. ale kilka z nich zalicza sie sama obecnoscią;-)

Ogólnie po tych prawie 3 miesiacach mogę powiedzieć szczerze że tylko szkoła mnie tu trzyma.. Wiedziałam że będę tęsknić i że mała może też ale nie wiedziałam że w takim stopniu.. :baffled: Na szczęście chociaż skypa mamy więc codziennie rozmawiamy i prawie codziennie zasypiam w łózku ze słuchawkami w uszach.. Czasem nie musimy nawet rozmawiać non stop.. wystarczy że "jesteśmy ze sobą" i od czasu do czasu podzielimy sie myślami..no i tak jak napisałam często kończy się tym że zasypiam.. wolę tak niż sama;-)
 
crazy nie dziwię się że tylko szkoła Cię trzyma w pl...;-)
a i powie Ci że tez jak byłam sama w pl na urlopie to własnie zasypiałam z laptopem w łóżku podczas rozmów na skype:-D

fajnie że mała robi postępy:tak:a co planujecie po skończeniu szkoły??
 
jeszcze nie wiem.. jeszcze długa droga do tego.. zostało mi jeszcze 2 lata! bo mam różnice i musze o jeden semestr dłużej się uczyć :/ bo nie dam rady pozaliczać wszystkiego.. nawet jesli bym chciała to nie miałabym gdzie wcisnąć wykładów/cwiczeń.. I tak mam full Siedzę na uczelni w piątki i soboty od 8 do 21.... i tak średnio co drugi tydzień, czasem tydzień po tygodniu..
 
czesc Dziewczyny!
juz drugi raz wpadam do Was z prosba o pomoc:)moze to nieladnie, ale generalnie jestem zadomowiona na wrzesniowkach 2010, a z 7-tyg. Filipem i tak ciezko znalezc chwilke...ostatnio mi pomoglyscie, wiec moze i teraz ktoras z Was podzieli sie doswiadczeniem?
mianowicie chodzi mi mleko dla Filipa?karmie piersia, ale chce powoli odstawiac i mam problem jakie mleko wybrac?kupilam sma1 gold i podalam do tej pory tylko 2 razy, ale cos mi sie wydaje, ze Maly jest niespokojny i ma problemy z kupka....sama jestem na diecie eliminujacej mleko krowie, ponewaz meczyly go wzdecia...lekarka kazala sprobowac bez mleka i jaego przetworow, jest lepiej ale pewnosci czy to od tego nie mam, bo jednoczesnie podaje infacol (podwojna dawke, pojedyncza nie dzialala)...zaczelam szperac w necie i wyczytalam , ze najlepszy jest aptamil, ale moze Wy mi doradzicie, co najlepsze dla takiego wrazliwca?
z gory dzieki za odpowiedz!
pozdrawiam serdecznie
 
Hej kobietki!!
No dobra co do tematu, który się rozwinął wypowiem się ostatni raz tak w skrócie.
asienka_r/ VIKamciaG- no ok teraz bardziej jasne dla mnie jest, ze po prostu pochodzisz z rodziny w której się tak ze sobą "rozmawia" i wyraża swoje opinie. Sama napisałam, że też jako przyjaciółka/siostra/córka nieraz mówiłam w życiu komuś co uważam nawet jeśli komuś nie było miło usłyszeć moich słów tylko no właśnie... ja mówiłam, ale w życiu nie żądałam i nie przestawałam się odzywać- o to głównie mi chodziło, bo teraz piszesz już innym tonem na zasadzie, ze tylko byś doradziła niezależnie czy to pomoże czy nie tylko że ja się "doczepiłam" do wcześniejszych wypowiedzi, które były zupełnie inne i w innym tonie.
No i co do wypowiedzi Kamci- porównywanie nie ma raczej sensu? Jeśli się Twojej mamie nie udało i "triumfujecie", że mieliście rację to nie znaczy, ze u kogoś też tak będzie. My Polacy to tak lubimy opowiadać co ktoś chce usłyszeć i historyjki typu "u znajomej, mojej znajomej..." niepotrzebne nakręcanie kogoś na to że u niego w rodzinie pewnie tez tak będzie, tylko po co? Każda rodzina jest inna, każdy człowiek i sytuacja i nie ma co z góry zakładać że będzie źle.
Ok myślę, że temat jest wyczerpany, mam nadzieję asieńko, że wyjaśniłam Ci teraz czemu się "doczepiłam".

A ja wysprzątałam całą chatkę, teraz chwilkę odpoczywam i zabieram się zaraz za szykowanie sałateczek i torta na jutro.:tak: Kubuś został dziś ze mną w domku, bo pokasłuje nadal wiec dmucham na zimne, nadal bierzemy sambucol i podkurujemy się do poniedziałku.
Widzę, ze moje pytanie o orzechy indyjskie przeszło nie zauważone więc chyba żadna z Was nie korzysta hmm??
Miłego dnia Wam wszystkim życzę!

alcia81- jeśli mogę zapytać Twój syncio ma dopiero 7tyg więc skoro masz mleko i jesteś z nim w domu to dlaczego chcesz mu to odebrać?? Twoje mleko jest najlepsze. A jeśli faktycznie będziesz chciała przejść na te sztuczne to prawda jest taka że każde dziecko jest inne i reaguje inaczej, a praktycznie każdy ma początkowe problemy z brzuszkiem i kupkami po zmianie przecież musi się organizm przyzwyczaić. Twój ma dopiero 7tyg wiec zmiana następuje szybko także możliwe wzdęcia na początku. Spróbuj i zobacz jak reaguje zawsze mozesz zmienić mleko... Jeśli będzie źle znosił każde to możesz korzystać z sojowego-jest łagodniejsze i idealne dla alergików. Znasz angielski?-bo są także mleka dla bardziej wrażliwych dzieci i są oznaczone i opisane na opakowaniu. np aptamil easy digest
 
Ostatnia edycja:
Tylko chwila- ja co prawda nie uzywam orzechow ale duzodobrego slyszalam....czyzbys byla eko-mama ? :) Ja bym chetnie sprobowala. Daj znac,czy sie sprawdzily.

U nas....dziwnie.Al w nocy mial goraczke ale do rana przeszla mu sama (nic mu nie dalam). Bawi sie i nie ma totalnie zadnych objawow oprocz tego,ze nie chce nic jesc! Kiepso spi, co chwile placze...o wstal!
 
Hej kobietki!!
No dobra co do tematu, który się rozwinął wypowiem się ostatni raz tak w skrócie.
asienka_r/ VIKamciaG- no ok teraz bardziej jasne dla mnie jest, ze po prostu pochodzisz z rodziny w której się tak ze sobą "rozmawia" i wyraża swoje opinie. Sama napisałam, że też jako przyjaciółka/siostra/córka nieraz mówiłam w życiu komuś co uważam nawet jeśli komuś nie było miło usłyszeć moich słów tylko no właśnie... ja mówiłam, ale w życiu nie żądałam i nie przestawałam się odzywać- o to głównie mi chodziło, bo teraz piszesz już innym tonem na zasadzie, ze tylko byś doradziła niezależnie czy to pomoże czy nie tylko że ja się "doczepiłam" do wcześniejszych wypowiedzi, które były zupełnie inne i w innym tonie.
No i co do wypowiedzi Kamci- porównywanie nie ma raczej sensu? Jeśli się Twojej mamie nie udało i "triumfujecie", że mieliście rację to nie znaczy, ze u kogoś też tak będzie. My Polacy to tak lubimy opowiadać co ktoś chce usłyszeć i historyjki typu "u znajomej, mojej znajomej..." niepotrzebne nakręcanie kogoś na to że u niego w rodzinie pewnie tez tak będzie, tylko po co? Każda rodzina jest inna, każdy człowiek i sytuacja i nie ma co z góry zakładać że będzie źle.
Ok myślę, że temat jest wyczerpany, mam nadzieję asieńko, że wyjaśniłam Ci teraz czemu się "doczepiłam".
Chyba wczoraj mnie jednak trochę poniosło, jak się zastanowiłam to faktycznie, nie mogę "życzyć sobie", bo to nie fair.

Dziecko śpi. Posprzątałam, listę zakupów muszę zrobić, może M do Lidla pojedzie, bo pustawo się robi w lodówce.
 
reklama
misia83_83- dam znać jak tylko dojdzie paczka i jak z nich skorzystam też słyszałam super opinie zostały mi polecone więc spróbuję. Mój Kubuś od urodzenia miał problem ze skórą alergiczną, jego tatuś zresztą też więc jeśli coś ma być dla nich dobre to skorzystam jak najbardziej. A ja eko-mamą???- hmmm chyba nie do końca...Mam silnie wyrobioną opinie na pewne tematy,- np nigdy nie użyłam i nie użyję chodzika czy kubka niekapka, lub np modne chusty wśród eko-mam faktycznie pozwalają na bliskość z dzieckiem, na poczucie bezpieczeństwa ale nigdy bym z nich nie skorzystała bo mam dziecko które ma za sobą 1,5 roku intensywnej rehabilitacji i patrzę na nie z innego punktu- jak na coś co wykrzywia posturę mojego dziecka, utrwala złą postawę lub noworodkowi zagraża przyduszeniem...nie podobają mi się także butki jakie proponują mamy-eko do nauki chodzenia są one złe bo podeszwa nie jest odpowiedniej twardości, nie są wysokie nad kostkę-więc nie trzymają prawidłowo stópki i nie są wyprofilowane i powodują wady w budowie stopy i jej stawianiu na podłodze. Co za tym idzie o ile podoba mi się przekazywanie ubranek z pokolenia na pokolenie to totalnie nie podoba mi się przekazywanie butów z dziecka na dziecko.
Jestem za to zwolenniczką karmienia piersią czy pieluch wielorazowych, przeciwnikiem brania leków przeciwbólowych jak tylko coś strzyknie w kości, faszerowania antybiotykami-zawsze najpierw próbujemy domowych metod...-ale przede wszystkim szukam zdrowych rozwiązań i o to chyba chodzi każdej mamie nie tylko eko. No i nie świruję jakoś totalnie bo lubię też skorzystać z czegoś co jest wygodne.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry