reklama

Mamy z Irlandii!!

Tylko_chwilka - dzieki, ze zauwazylas moje pytanie:)ja nie odstawiam Malego calkowicie, chce go tylko powolutku przyzwyczajac, z koncem lutego wracam do pracy i nie bede miala mozliwosci karmienia, a ponoc do 3 miesiecy jest latwo dziecko odstawic, a potem jest trudniej dla obu stron..tak mi doradzila moja gp!i owszem znam angielski i moge przeczytac etykiety, ale zawsze rady doswiadczonych Mam sa cenne...o Aptamilu easy digest slyszalam, moze rzeczywiscie sprobuje:)poza tym moj Maly potworek je co 2 godziny i to mnie troszke ogranicza, a odciaganie mleczka nie bardzo mi wychodzi...dzieki za odpowiedz:)
 
reklama
Tylko_chwilka - dzieki, ze zauwazylas moje pytanie:)ja nie odstawiam Malego calkowicie, chce go tylko powolutku przyzwyczajac, z koncem lutego wracam do pracy i nie bede miala mozliwosci karmienia, a ponoc do 3 miesiecy jest latwo dziecko odstawic, a potem jest trudniej dla obu stron..tak mi doradzila moja gp!i owszem znam angielski i moge przeczytac etykiety, ale zawsze rady doswiadczonych Mam sa cenne...o Aptamilu easy digest slyszalam, moze rzeczywiscie sprobuje:)poza tym moj Maly potworek je co 2 godziny i to mnie troszke ogranicza, a odciaganie mleczka nie bardzo mi wychodzi...dzieki za odpowiedz:)

Moja pila tylko i wylacznie aptamil na samym poczatku dawalam jej sma gold czy jakos tak dokladnie nie pamietam nazywy ale nie pasowalo jej to mleczko
 
Kamcia- nie no ręce opadają... powiem tylko tyle słowo "triumfujecie" umieściłam w cudzysłowie "..." -to coś znaczy:-p ale ok nie odzywam się już bo jestem nowa na forum i że jestem wygadana i mam swoje zdanie to jeszcze zaraz lincz jakiś będzie i się w towarzystwo nie wpasuję :-p:-D

alcia81 - jej to faktycznie szybko musisz wrócić do pracy, nie zazdroszczę :shocked2: No i tu masz akurat rację, ze później będzie ciężej odstawić syneczka więc dobrze, ze zaczynacie już stopniowo. Powodzenia!

A ja utknęłam przy drugim kremie i sałatce warzywnej bo jajka się skończyły... co za pech :baffled: muszę poczekać aż TŻ wróci ze szkoły i skoczy do Dunnes. Przez ostatnie dwa lata stawałam na głowie, szykowałam ogrom jedzenia na Kubusia urodziny, wymyślałam a teraz Wam powiem nie mam totalnie weny. jestem p całym tygodniu szkoły tak zmęczona, mam tak mało czasu ze najzwyczajniej w świecie olałam sprawę i poszłam na łatwiznę, aż mój chłop w szoku jest bo to do mnie nie podobne. Po raz pierwszy w torcie biszkopt nie robiony, a kupny. Część warzyw do sałatki warzywnej nie gotowana i krojona a kupiona ze słoiczka i już :zawstydzona/y::-p
Zamiast wymyślnych szaszłyków, kotlecików itd to jedynie pałeczki kurczaka i frytki na ciepło plus sałatka,kanapki i koreczki.
A skład gości ten sam co zawsze przyzwyczajeni do innej gościny jutro szok przeżyją hahahhaha :-D
 
asieńka_r-mam nadzieję, ze goście wyjdą z takiego samego założenia jak Ty.
asieńkaM- no właśie też zawsze tak robiłam, później w czasie imprezy byłam zmęczona i nawet nie jadłam tego co przygotowałam. I faktycznie bedzie mniej to może zniknie wszystko z talerzy choć raz.
 
Tylko_chwilka-moi sobotni goście nawet nie spróbowali ostatnich dań,które podałam,więc podzielam zdanie,że nie ma co szaleć:)

:eek::eek: chyba nie mówisz o nas?

pytanie za 100pkt.
znacie jakiegoś dobrego psychologa tutaj? i ile tak przeciętnie bierze za godzinę wygadania się?

alem się dzisiaj wyładowałam,cała chata na wysoki połysk.
jeszcze za 10 minut mam klientkę :blink:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry