reklama

Mamy z Irlandii!!

dziekuje Wam za te promyki slonca na poprawe mojego humoru:tak::-)na was zawsze mozna liczyc:tak:

wypilam kawke,pomylam podlogi i teraz za prasowanie sie wezme i moze mi przejdzie....
 
reklama
Asienko_R no moja dzis narazie grzeczna ciekawe jak dlugo a z jedzieniem to tez ciezko zjadla pare lyzeczek platkow i mowi ze juz nie chce,ale dobrze mam bo ona sama sie upomni ze jest glodna...wczoraj w kosciele widziala jak ludzie szli do komuni to krzyczala ze tez chce am :-D
 
Asieńko,Aaniu-za to w moja całą trójkę jakiś wirus tasiemcowy wlazł-jedzą co ,gdzie i kiedy mogą:/
Ewelcia-glowa do góry!!!!Kawka pomogla?
Tichonek-nie wiem jak wielką ilością przestrzeni dysponujesz dla maluszka,ale proponowałabym "na wierzchu"zostawić ciuszki do 3go mies,gdzieś pod ręką(np.tam gdzie bojler na wodę)te do 6go a wieksze jak na razie gdzie masz miejsce:)))
Andzulina-w przyszłym tygodniu się przeprowadzamy-tzn facet powiedział,ze MOŻE w weekend bedzie gotowy,ale sob ie wolimy zostawic trochę czasu na przewiezienie maneli
no i własnie jestem po rozmowie z faciem-fajny i do dogadania sie-powiedzialam,ze chce lustro nad kominkiem a on,ze nie było go w planach,ale ok,i kilka jeszcze takich szczegółów...i najwazniejsze,ze jeśli coś sobie przypomnimy to mamy dac znac:)))Pogadalismy,dogadaliśmy i wszyscy sa happy:))))
 
Tichonku sporo pracy Cie czeka:)
Ale jakże przyjemnej:-D
Tichonek-nie wiem jak wielką ilością przestrzeni dysponujesz dla maluszka,ale proponowałabym "na wierzchu"zostawić ciuszki do 3go mies,gdzieś pod ręką(np.tam gdzie bojler na wodę)te do 6go a wieksze jak na razie gdzie masz miejsce:)))
Niom,fajno,tylko,że ja nie mam miejsca w żadnym miejscu jak tylko w komodzie dla malucha:eek::laugh2:Ale myślę,że zmieszczę rzeczy tak do 6 miesiąca bo dość pojemna jest:tak:Te zdobyczne już posegregowałam i większe na razie w worze zostały.Nie wiem gdzie je podzieję,pod łóżkiem mi tylko zostaje je zwalić:sorry2:My mamy strasznie maleńkie szafy,schowki zapchane ręcznikami ,pościelami:sorry2:Wózek to chyba będzie w salonie stał bo nie mam go gdzie podziać:sorry2:No chyba,że się przeprowadzimy,na co się nie zanosi:wściekła/y:Nawet nie mam po co kupić sobie np.kompletu naczyń bo nie mam gdzie ich schować:baffled:I tak to...:sorry2:Klitka i tyle:dry:
A co mnie najbardziej wkurza w tym mieszkaniu,że nie mogę sobie w sypialni okna otworzyć na noc bo nie da sie:sorry2:To są drzwi a nie okno.I jak otworzę to każdy mi może w nocy wleźć:sorry2:A w lecie czasem tak duszno a jeszcze teraz jak Mateuszek dojdzie to się chyba zapocimy:wściekła/y:
 
Asienko_R no moja dzis narazie grzeczna ciekawe jak dlugo a z jedzieniem to tez ciezko zjadla pare lyzeczek platkow i mowi ze juz nie chce,ale dobrze mam bo ona sama sie upomni ze jest glodna...wczoraj w kosciele widziala jak ludzie szli do komuni to krzyczala ze tez chce am :-D

W końcu się udało i zaczęła jeść normalnie:-), jak jest głodna to też czasem powie mama am, ale ostatnio masakra, nic jej nie smakowało

Asieńko,Aaniu-za to w moja całą trójkę jakiś wirus tasiemcowy wlazł-jedzą co ,gdzie i kiedy mogą:/

Andzulina-w przyszłym tygodniu się przeprowadzamy-tzn facet powiedział,ze MOŻE w weekend bedzie gotowy,ale sob ie wolimy zostawic trochę czasu na przewiezienie maneli
no i własnie jestem po rozmowie z faciem-fajny i do dogadania sie-powiedzialam,ze chce lustro nad kominkiem a on,ze nie było go w planach,ale ok,i kilka jeszcze takich szczegółów...i najwazniejsze,ze jeśli coś sobie przypomnimy to mamy dac znac:)))Pogadalismy,dogadaliśmy i wszyscy sa happy:))))

Tylko pozazdrościć, Ania jak ma dzień to ciągle coś miele, ale żeby baaaardzo to lubiła to raczej nie
Najważniejsze, że wiecie, że wszystko już dogadane i jesteście happy
 
Asieńko-z tym jedzeniem nie tak do końca...ja jestem zdania,ze organizm nie dA sie wykończyć i tak czy siak dziecko zje tyle ile mu potrzeba.Natomiast brak umiaru to baaaardzo zle i ja się nie cieszę,że to taklie 3 chodzace hurtowniki:-(
Tichonek-a strych macie??No i skoro sie pomieści w komodzie,to wal ile sie zmiesci:)))
 
Lubiczanko pewnie jako bardziej doświadczona mama masz rację:-), ale ja jestem bardzo przewrażliwiona jeśli Ania ma takie dni, bo się martwię, że coś jest nie tak i w ogóle. Mogę pójść do Gp, ale co mi poradzi??? Wiem , że jak zgłodnieje to będzie jadła i będzie się upominać, ale żeby mi tylko nie zachorowała:zawstydzona/y::-(
 
lubiczanko:no:Ja mieszkam w apartamencie parterowym i nad sobą mam sąsiadów:sorry2:Strychu dla nas nie przewidziano:sorry2:No maluśko mam miejsca,no:sorry2:
Do tej koomody to uwalę ile się da,ale najpierw muszę te ubranka poprać i poprasować:tak:Ale to już jak dojadą te z Polski:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry