reklama

Mamy z Irlandii!!

Ano właśnie o kąpieli w krochmalu myślałam już a propos Matta i jego wysypki:tak:
Jak mam taką kąpiel zrobić?Tzn.w jakiej ilości krochmalu mam kąpać Matta w małej wanience a w jakiej Radka w dużej wannie?
Najlepiej niech mi ktoś napisze dokładnie jak mam ten krochmal zrobić?:sorry:
 
reklama
Tichonku duzo zdrowia dla Radzia, a Ty nie przechodzilas ospy??
Gliwa
jak patrze na Twoje suwaczki i czytam posty, to tak milo mi sie robi, bo my 2 miesiace po slubie postaralismy sie o dzidziusia i tak mi sie to wszystko teraz przypomina... Te przygotowania, tez czas gdy Alexik byl w brzuszku, achhh cudne chwile :-)

A my dzis na tarasie caly dzien siedzimy, Mlody bawi sie w paskownicy, a ja szukam noclegow w Oslo. Ogolnie bardzo fajny dzionek, wreszcie cieplo, az chce sie zyc :-)
 
Tichonek-ja tam na oko wlewałam,więc proporcjami nie zarzucę...natomiast nic przeciwko ospie nie mam-choć wolałabym nie-przynajmniej do wyjazdu dzieci do Pl:/Już nie wspominając,że ja ciągle nie zaliczyłam ospy...hmmm-ale jak ma być to bedzie i ot co:)i nie wiem dlaczego ktokolwiek miałby mieć do Ciebie wyrzuty-zwłaszcza,że sama nie wiedziałaś,że Radek miał z zarażonym kontakt-co?????już z nas tu takich jędzi nie rób;)))))
 
Tabasia:no:Nigdy w życiu nie miałam żadnej choroby zakaźnej:sorry:Strasznie się bałam jak byłam w ciąży z Mattem,że mnie dopadnie bo u Radka w szkole szalała wtedy franca,ale nas ominęło...Tym razem na nas pora:confused2:
Lubiczanko a powiedz mi jeszcze jak ten krochmal zrobić:sorry:Nigdy nie robiłam a w necie pisze raz,że mam go gotować,drugi raz,że nie gotować tylko zalać wrzątkiem rozpuszczoną mąkę:sorry:
 
Ostatnia edycja:
tak was poczytałam i aż zazdroszczę że się spotkałyście a ja nie mogłam :-(
a moje auto bedzie dobre albo jutro albo w cwartek dopiero...
jestem załamana,. nawet na zakupy większe nie mogę jechac nigdzie bo nie mam czym...
mam nadzieję że przy następnym zlocie nie będe miała problemów...

co lepsze jak już się dogadałam z justysią to mój telefon się wyłączył i już nie działa:confused2:
nie wiedzieć czemu:sorry:
i musze kupić nowy jakby mi mało wydatków było

tichonku zdrówka dla Radzia... oj współczuję tej ospy...

 
Tichonku krochmalu nigdy nie robiłam,tak więc nie podpowiem.

Tabasiu dokopałam się do Twojej wiadomości.Wybacz,ale nie widziałam jej wcześniej.Muszę zrobic porządki w tej skrzynce bo burdel tam ogromny.
W zupełności się z Tobą zgadzam ;-):tak::tak:


Ja nie wiem,ale na weekend moje zwierzaki chyba jakąś imprezę robiły bo taki bałagan miałam,że ho ho ,albo jakieś krasnoludki się panoszyły :confused2:
Na szczęście wiekszośc już ogarnięta,pomidorówka zjedzona,a teraz robię naleśniki z bananami :-)
 
Tabasia tak te chwile wracaja i wspomnienia.Ja zaszłam 3miesiące po slubie w ciąży.:-):-)już sie doczekac nie możemy synusia.7sierpnia bedziemy obchodzic pierwszą rocznice ślubu.I tak sie składa że koniec lipca początek sierpnia mam termin porodu.:-):tak:.
 
reklama
Tabasia-no właśnie:/Ale nie panikuję-nic mi to nie pomoże;)
Tichonek-no ja ziemniaczankę zalewam wrzątkiem i merdam-na początku takie gęste kisielowate,potem się rozrzedza...Jak pisałam robię na oko-pół szklanki i 2łyżki mączki...tak mniej więcej:)
Gliwa-piękny prezent na rocznicę:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry