Ciao!
Wczoraj cos mi sie dzialo dziwnego....dostalam goraczki wieczorem,czulam sie strasznie! Poszlam do wyra o 21 i rano juz ok...well...
Bylismy wczoraj na Garden Festival w Claregalway. Fajnie bylo,rodzinnie tak
Dzis wybieramy sie na lotnisko w Galway. Jest Family Sunday-pokazy samolotow,starych samochodow,mnostwo atrakcji dla dzieci. Mam tylko nadzieje,ze padac przestanie. Alut spi bo dzis byl juz na nogach o 5.30! Wariat....ostatnio spi maksymalnie do 6 rano....i wyszly mu dwie piatki

Mama mojaz Tymciem wojuje bo chce mi pokazac,ze maly zasnie w wozku...Buhahahaha....w wozku to on nie spal od kiedy skonczyl chyba ze 2 tygodnie

ale niech sobie wojuje...
Robie dzis zupe z botwinki...tak mnie naszlo jak zobaczylam,ze nie moglam sie powtrzymac.
Barmanko-nawiazujac jeszcze do tej soi (bo wczoraj juz sie nie rozpisywalam) to trafilam na ten artykul zaledwie jakis mies temu. Do tej pory jadalismy sojowe produkty szczegolnie mleko. Trafilam na niego na jednym z forow i tam tez dziewczyny zastanawialy sie jak to w koncu jest z ta soja. Dopoki jednak nie bede wiedziala na bank,ograniczylam soje,tam gdzie moge. Faktem jest,ze soja jest polproduktem np w lekach na menopauze co oznacza,ze ma do czynienia z hormonalnymi sprawami. Narazie wole unikac,z tym,ze ja nie mam problemu,bo jak pisalam Alex i tak woli mleko ryzowe,orkiszowe,jaglane,migdalowe, Quinoa, owsiane i kazde inne zbozowe.