marcysia365
sierpień'07 i czerwiec'09
hejka
Staram sie byc z Wami na bierzaco ale do pisania weny brak
Nie moge sie jakos pozbierac po wyjezdzie gosci
wkoncu 3 tyg to i czlowiek sie troszke rozleniwil
Lubiczanko-ooooooo znowu przeprowadzka ale do taaaakiej chaty sama bym sie szybciutko przeprowadzila;-)
Tichonku-i jak tam Mateuszek po wielkim dniu? dawaj jakies fotki
lece do mezowskiego, bo specjalnie dla mnie po winko do sklepu skoczyl
milego wieczorku kobitki:-)
Staram sie byc z Wami na bierzaco ale do pisania weny brak
Nie moge sie jakos pozbierac po wyjezdzie gosci
wkoncu 3 tyg to i czlowiek sie troszke rozleniwil
Lubiczanko-ooooooo znowu przeprowadzka ale do taaaakiej chaty sama bym sie szybciutko przeprowadzila;-)
Tichonku-i jak tam Mateuszek po wielkim dniu? dawaj jakies fotki

lece do mezowskiego, bo specjalnie dla mnie po winko do sklepu skoczyl
milego wieczorku kobitki:-)
:-)Ale przed chwilka przysnął.M poszedł robic śniadanko.Pozniej wybywamy na zakupi na Blanch.Igorek dziś kończy 7miesiecy,jak to zleciało
szybko.:-)
. Wczoraj wieczorkiem wpadli sąsiedzi na drineczki i posiedzieli do 1:30. Ale nie to mnie zmęczyło, wieczorem Zuzi sie pogorszyło:-(, Katar taki, że oddychać ciężko. Nasmarowałam ją Vickiem, powiesiłam pieluchę nasączoną karvolem. Potem jeszcze Nurofen dostała ale i tak sie często budziła, w końcu spała z nami ale bardzo się wierciła. Może tak z 3 godziny pospałam z calej nocki. Dzisiaj o 11 mała dostała temperatury i nurofen w ruch poszedł:-(. Teraz jest jakoś lepiej bo katar nie cieknie, nie kaszle i temp. spadła. Jak nocka będzie ciężka to jutro idziemy do lekarza.
teraz chlopcy rosolek wcinaja i juz zapowiedzieli,ze chca do sasiadow isc. Troszke ciszy bedzie hihi.

