reklama

Mamy Zakupoholiczki :P

Mi bratowa męża zaproponowała rzeczy po swoim synu, ale nie wiem co robić, bo tak szczerze to nic rewelacyjnego nie ma, a ogólnie dość dużo ma tych rzeczy.... A chyba głupio trochę przegrzebać ciuszki i wybrać tylko kilka które Ci się podoba, a resztę zostawić? Wiadomo że dla I dziecka to chciałabym żeby wszystko było ładne itd a nie żeby było cokolwiek... Powiedzcie jak się zachować? :confused:Nie chcę też za bardzo brać wszystkiego od niej i zaśmiecać sobie mieszkania bo nie mam aż tyle miejsca...
 
reklama
miki ja też tak dostawałam od koleżanki, tylko ona mi dawała i nie chciała z powrotem. Takze brałam wszystko, wybierałam sobie co chciałam a resztę wrzucałam do caritasu. To samo miałam od kuzynki.
 
Mi bratowa męża zaproponowała rzeczy po swoim synu, ale nie wiem co robić, bo tak szczerze to nic rewelacyjnego nie ma, a ogólnie dość dużo ma tych rzeczy.... A chyba głupio trochę przegrzebać ciuszki i wybrać tylko kilka które Ci się podoba, a resztę zostawić? Wiadomo że dla I dziecka to chciałabym żeby wszystko było ładne itd a nie żeby było cokolwiek... Powiedzcie jak się zachować? :confused:Nie chcę też za bardzo brać wszystkiego od niej i zaśmiecać sobie mieszkania bo nie mam aż tyle miejsca...
Miki ależ nie ma nic złego w tym że wybierzesz to co będzie Ci sie podobać a reszte zostawisz.
 
No właśnie ja nie wiem czy kiedyś nie każe mi z powrotem oddać tych rzeczy, bo ona ma jeszcze siostrę... Gdyby nie kazała wracać to nie ma problemu, zrobiłabym tak jak Ania. A nie chciałabym też żeby później wyszła głupia sytuacja, że ona mi dała coś tam i jak będzie chciała z powrotem dla siostry to jeszcze by wypadało moje rzeczy dać - bo to mi się w ogóle nie uśmiecha.
Jak mówiła że może mi dać, to odebrałam to trochę że jej zalegają i chciałaby się tego wyzbyć, a jak ja jej poprzebieram co lepsze to reszty już pewno nikomu nie da.
 
miki - Myślę, ze jak chce Ci dać, to już nie będzie chciała ich odzyskać. Zawsze mozesz spytać, czy nie woli zostawić tych rzeczy na później dla siostry i wszystkie wątpliwości się rozwieją. Ja dostanę dużo rzeczy od mojej bratowej, ale przecież wiadomo, że ona nie zobaczy maleństwa we wszystkich tych rzeczach, bo nie widzimy się co dzień ... Sądzę, że część rzeczy mozesz wziąć, a o części powiedzieć, że masz już - od kogoś albo nowe albo, ze ktoś Ci obiecał, myślę, ze przy pierwszym dziecku to lepiej za dużo niż za mało.
 
dora ja np. Igi ciuszki dawałam kumpeli i szwagierce i oddawały mi, takze to różnie bywa:-) bo wiesz, ile ten niemowlak nosi takie ciuszki, chwila moment, raz wypierzesz niektóre i już za małe..
 
Miki ja też myślę,że lepiej mieć więcej niż mniej, ciuszki zmienia się często,bo wiadomo,to się uleje,zakupka,pobrudzi...ja tam niczym nie gardzę,siostra da mi ciuszki po swoim synku,biorę wszystko co da,może dokupię kilka takich "na wyjście" ,ale jak widzę te ceny,to mnie to przeraża...
 
My dziś się nie powstrzymaliśmy przy tym buszowaniu po hurtowniach i zakupiliśmy pierwsze bodziaki:) a później jeszcze drugie:)
zdjcie312.jpg

zdjcie315g.jpg


nie wiem czemu drugie wyszło do góry nogami:baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry