Fanti, tak czytam o Twoich watpliwosciach i jak najbardziej Cie rozumiem. Wiekszosc z nas je teraz ma, choc niekoniecznie uzasadnione.
Gdy moja mama rodzila mojego najmlodszego brata, obawiala sie ze nie da rady z racji wieku (miala 38 l) i wagi. Dodatkowa miala problemy z zylakami... Tez ciagle slyszala, ze jak chce cesarke to dobrze wie, ze do portfela ma zagladac- choc rodzila we Wloszech. Nikt- zaden lekarz nie chcial jej sluchac i tylko sobie zarty z niej robili. Koniec koncow, meczyla sie 18 godzin i rady nie dala. Zrobili cesarke. Ale pomimo iz ostatecznie bylo juz groznie, to byli wokol niej lekarze. W razie potrzeby oni reaguja natychmiast. Wiec uszy do gory! Bedzie dobrze!

Obawy sa naturalne, ale nie ma co popadac w skrajnosci bo stres i nerwy nie sluza naszym maluszkom
Co do zapewnien, mi tez tego brakuje. Spokoj ducha tak wazny, a wszyscy lekarze tylko straszyc potrafia
Ps. Gdzie zamierzasz rodzic?
Co do szumow i glowy- moim zdaniem jestes "nadaktywna". U mnie rowniez one wystepuja ale jak malo odpoczywam badz na nastepny dzien po hardcorowych dzialaniach. Wiem, ze zapewne majac juz dziecko ciezko sobie odpuscic prace domowe tym bardziej prze swietami, ale moze chociaz znajdz czas by sama dla siebie to sprawdzic? Wowczas przed i po porodzie wychillujesz i bedzie wszystko super! Silna babka jestes! Trzymam kciuki za poprawe nastroju!!!
U mnie po wizycie wszystko super. Zuzia wazy juz 1140

czyli jak na 28t+ idealnie
Powiem Wam i Tobie Bar, ze waga Grzesia mnie zaskoczyla. Zuza w 26 wazyla 700... I to dr mowila, ze wielka po tatusiu (2metry).