reklama

Marcowe mamy 2016

Bar bra też tak często teraz mam ze usypiam 2.3 a wstaje 12 :) a dzisiaj akurat pobudke miałam o 8 :p ooo ja to też śpioch! Mam nadzieję ze moją mala też tak bedzie...ŻE poda się na mamusie :D
Zawsze opowiadała żE przesypialam noc Tata mnie karmil przed pracą o 5 i spałam z mamą do 9-10 :D

To jak sa jakieś deklaracje tutaj to ja chętnie na to szkolenie ISIA pojade również z toba ja mogę być jako ochrona ogólna :D
 
reklama
Witam :-)
Wczoraj miałam zakręcony dzień. Na 10 poszłyśmy do fryzjera, o dziwo moja córka pierwszy raz była tak grzeczna i wszystkim zainteresowana, aż się zdziwiłam. Potem popłacić rachunki i małe zakupy. Śniadanie jadłam przed 13 :baffled: od razu wzięłam się za resztę łazienki i oczywiście kuchnia, popołudniu obiad (czyt. 16), jak już miałam zamiar usiąść to m wrócił z pracy z pytaniem, czy nie jedziemy na zakupy. Stwierdziłam ok, Emilkę oddaliśmy w ręce teściowej, a niech się pomęczy. Wysiadłam 2,5 h w sklepie :crazy: potem skoczyliśmy do KFC, oczy to już mi się kleiły. U teściowej herbatka, której myślałam, że nie wypije, bo nogi do tyłka wchodziły, oczy na zapałkach no i mała rozbrykana w brzuchu.
Jak wróciliśmy do domu to stwierdziłam, że takie zakupy to już nie na mnie. Szybko do piżamki i do łóżka, zasnęłam w 5 min.

Dzisiaj jeszcze leżakujemy, pora by wstać i zrobić jakieś śniadanie. M miał jechać do fryzjera i notariusza, czarno to widzę jak pochrapuje jeszcze. A popołudniu obiecaliśmy znajomym, że wpadniemy na kawę. Wrr, mam jeszcze włosy do farbienia, a jutro na 80-tkę do babci i znów cały dzień w tyłku. Będę tylko siedziała i jadła.

Dziewczyny, czy Wasze maleństwa też tak boleśnie dają o sobie znać? Moja jak się wypchnie, albo kopnie to mam wrażenie, że wyjdzie tym brzuchem :-D
 
Edit co to sa smocze brwi? Haha xD Grandiflora mi powiedzial,ze jak powyzej 15 to zglaszac sie do szpitala. Ojjk Mloda znowu gdzies latasz z tym swoim zamiast lezec i odpoczywac. Ochrzan go,ze Cie ciąga gdzies po zawodach!
 
Volka to bym muss bo musimy meble kupić zanim się przeniesiemy a przed świętami boimy się ze możemy ich nie dostać czas oczekiwania 2tyg. :(
A ja siedzę w kanciapie na wygodnym fotelu pije herbatkę z cytryną i szperam po necie więc się nie męczę :D
 
Fani ale sytuacja -zrobiłabym pewnie to samo ;) a Twój syn jaka musiał czuć dumę ,że mama go pokonała ;)

Lilith -pamiątkę masz super. :)

Cień na przyszłość jak się nie czujesz na siłach to po prostu może nie idź nie prowadź małej do przedszkola ,niech zostanie w domu. Albo kurcze z kimś się dogadać żeby pomógł .. nie macie kogoś w jej grupie co mieszka niedaleko Was aby mógł ją po drodze zabierać ? Musicie z mężem znaleźć jakieś rozwiązanie w tej sytuacji -no chyba ze chcesz złamać nasza zasadę i pójść do szpitala , a miała żadna juz nie iść do porodu ;)

Młoda mama ja jutro miałam iść do koleżanki fryzjerki podciac włoski i du... zadzwoniła ze ma wirusowke, może też smocze brwi zrobić jak znajdę trochę czasu aby coś zmienić ;)

rano zaprowadzilam mala do przedszkola i potem szlam na glukoze.Nie ma za bardzo kogo poprosic.... :crazy:
 
Cień dziewczyny mają rację z tym przedszkolem. Musisz coś wymyślić bo nie możesz taki kawał chodzić na piechotę. Odbierajcie dziecko zaraz po obiedzie albo zostaw ją w domu przez jakiś czas...niech Twoj mąż ją zaprowadza i przyprowadza przed pracą. Ja jak np wracam z zakupów o 13 godz to już wtedy odbieram Zuzke po to, żebym nie musiała drugi raz wychodzić z domu jak już bardzo padnięta jestem... a normalnie odbieramy ją o godz 16....

Teraz chodze na piechote,bo auto w naprawie.Jak naprawia to bede jezdzic i juz problemu nie bedzie.Bo autobusy tak poustawiane ze jak jednym przyja to potem spowrotem i tak nie ma autobusu....A maz robi na 3 zmiany u sibie i dodatkowe 2 fuszki ma wiec rzadko jest w domu :crazy: A przedszkole mam w takim miejscu ze tam zakupow raczej nie robie,raczej kolo domu.Zostawimy ja w domu od 23 .12 juz ,na razie jeszcze niech chodzi,jakies wyjscie do teatru maja,Wigilijke...
 
Witam :-)
Wczoraj miałam zakręcony dzień. Na 10 poszłyśmy do fryzjera, o dziwo moja córka pierwszy raz była tak grzeczna i wszystkim zainteresowana, aż się zdziwiłam. Potem popłacić rachunki i małe zakupy. Śniadanie jadłam przed 13 :baffled: od razu wzięłam się za resztę łazienki i oczywiście kuchnia, popołudniu obiad (czyt. 16), jak już miałam zamiar usiąść to m wrócił z pracy z pytaniem, czy nie jedziemy na zakupy. Stwierdziłam ok, Emilkę oddaliśmy w ręce teściowej, a niech się pomęczy. Wysiadłam 2,5 h w sklepie :crazy: potem skoczyliśmy do KFC, oczy to już mi się kleiły. U teściowej herbatka, której myślałam, że nie wypije, bo nogi do tyłka wchodziły, oczy na zapałkach no i mała rozbrykana w brzuchu.
Jak wróciliśmy do domu to stwierdziłam, że takie zakupy to już nie na mnie. Szybko do piżamki i do łóżka, zasnęłam w 5 min.

Dzisiaj jeszcze leżakujemy, pora by wstać i zrobić jakieś śniadanie. M miał jechać do fryzjera i notariusza, czarno to widzę jak pochrapuje jeszcze. A popołudniu obiecaliśmy znajomym, że wpadniemy na kawę. Wrr, mam jeszcze włosy do farbienia, a jutro na 80-tkę do babci i znów cały dzień w tyłku. Będę tylko siedziała i jadła.

Dziewczyny, czy Wasze maleństwa też tak boleśnie dają o sobie znać? Moja jak się wypchnie, albo kopnie to mam wrażenie, że wyjdzie tym brzuchem :-D

Moja mala ostatnio tez bolesnie sie rozciaga,kopie,wygina :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry