• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

Cocosh fantastyczne wiesci ! Nareszcie sie doczekalysmy ! ;)
Z operacja dacie sobie rade, Twoj mezczyzna silny, mlody szybko dojdzie do siebie i razem bedziecie sie cieszyc Marysia :)
 
reklama
Cocosh ja tez mam jedną taka lepsza koszule żeby wyglądać jakoś przy wizytach [emoji14] a druga właśnie kupili mi w tifo do porodu bo jak się ubrudzi czy cos to ja wywale a wydaje mi sie ze 20zł to nie aż tak dużo ale też mam jedną pizamke 2 częściowa bo ja tak strasznie mi lubię koszul [emoji14] wiec mam nadzieję ze później się nie doczepia

https://m.facebook.com/small.brzesz...2647240470/1077453228952407/?type=3&source=54

Coś takiego :)

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
Nailie teraz mam drewniany (mąż się uparł :/) i w porównaniu z kukurydzianym jest dużo gorszy, zapachu nic mi nie wchłania, ponieważ moje kocury nie uznają zakopywania. W dodatku jeden kot ma chory układ pokarmowy i wymioty u nas kiedyś były po 6 dziennie.

Sylvi mój ma być na porodzie i tyle. Przy córce nie był, bo była grypa w mieście i były zakazy.

Fanti na sali operacyjnej męża nie będzie przy cc ;) a będzie Ci miło jak jak będzie czekał za drzwiami :) Ja byłam sama i nie polecam. U mnie w domu zawsze psy były. Ja mam rasy papillon i jest słodziakiem małym ;)jedyny minus to spacery.

U mnie jak wody odchodziły poczułam takie pyknięcie, poszłam do łazienki i wtedy od czop i wody mi poleciały ;) nad tym na prawdę nie da się panować.
 
Fanti, no u mnie też taki sam problem z M i widokiem krwi, nawet na pobrania tylko ja wchodzę zawsze z Olkiem, bo on się od razu blady robi. Powiedział mi że na pierwszy poród poszedł, bo nie wiedział co go czeka, a teraz już wie i jak narazie nie chce, bo się boi, zobaczymy może jeszcze zmieni zdanie. Tak czy siak do szpitala musi ze mną jechać, bo sama to raczej nie dam rady
U nas problem w tym że ja nienawidzę jak ktoś mnie wiezie autem i mój się śmieje że on mi w ogóle nie będzie potrzebny bo ja się sama zawioze.
Obecność jest ważna i wiem że P będzie do czasu CC Ale chcę żeby był też potem.
Ja jak się obudziłam po CC i koleżanka która była tam na tej sali pielęgniarką anestezjologiczną podeszła do mnie i opowiada że pierwsza widziała mojego synka że tak krzyczał itd a mnie to w ogóle nie interesowało. I tylko pytałam ja gdzie jest Piotrek czy widziała Piotrka :P
 
Cocosh ciesze się że u Marysi wszystko dobrze :-). Za operacje męża będę trzymać mocno kciuki, ale na pewno będzie wszystko dobrze.

Isia powodzenia na zaliczeniach :-)

Lilithgoth lepiej jechać i skontrolować te skurcze.

Ja też mam bóle bioder i spojenia jak leżę na boku, przechodzi dopiero jak wstanę i trochę się rozruszam.
 
reklama
:tak:cocosh- no w koncu jakies wiesci, ciesze sie ze wszystko jest dobrze

Fajne te wasze kociaki, moja to taka indywidualistka. Poglaskac sie da tylko wtedy kiedy widzi jedzenie.

Moj byl przy porodzie, chociaz dlugo się wahał. Pępowinę przecinal i byl przy badaniu małej. Teraz tez bym chciała aby byl obecny, zobaczymy jak wyjdzie.

Wody odchodzily mi 3 godziny. Tyle tego bylo.
aliaolio- sliczna masz córeczkę, chyba cala mama :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry