• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Ja juz po spanku .Nogi mnie bola i spac sie nie da.Moj do pracy wstal wlasnie. Wieczorkiem patrzylam na Geslerowa i mam smaka na paste z makreli i rybke z grilla .Slodycze teraz to rzadkosc choc wczoraj cala milka zjedzona:)
 
Dzien dobry... Zuzka zrobiła nam pobudkę o 4.... Mamo, ja chce kupkę. Wiec poszłam z nią, położyłam sie a potem było- ja znowu chce kupkę wiec znowu z nią poszłam a tam miękko bardzo. Prawie sama woda i juz włączone myślenie czy to po lekach czy jelitowka... I wklei bol brzucha, długo nie umiała zasnąć. Podobńo dwoje dzieci w przedszkolu tez brzuch bolał. Będę dzwoniła rano do przedszkola zapytać sie co i jak...
Na szczęście jakaś godzinę te,u zasnela i smacznie spi a ja leze obok niej.

Zuzka była wczoraj na basenie na tej indywidualnej nauce plywania. 40 minut non stop cos robiła w wodzie i była zmęczona po powrocie do domu na maksa :/ wieczorem urządziła taką jazdę, ze w momencie jej włosy umylam i poszła spac a zawsze jak myjemy włosy to bawi sie w kąpieli. Ale dla jej dobra i naszego nałożyłam na włosy odżywkę na moment i do spania... Na szczęście szybki zasnela ;)
 
Witam sie z samego rana :)
Ja dziś będę totalnie nieobecna na forum, wiec wybaczcie, ale przeprowadzamy sie i musimy wysprzątać stare mieszkanie zeby oddać dziś właścicielce i nowym lokatorom.. Tak ze dzien intensywnie napiety. Mam nadzieje ze nie urodzę podczas tego sprzątania. A od jutra zaczniemy juz odgruzowywać własne mieszkanko.. Ehh.. Miłego dnia wszystkim :)
 
Co do słodyczy to przez Was mam od rana ochotę na pączka ;)
Zamówiłam dzisiaj u M ciastko z Maca ale zapomniał, tak samo jak odebrać zamówienia z empiku z kalendarzem ze zdjęciami Hani.
Mam wrażenie że jakby mnie zabrakło to nasz dom pogrążyłby się w chaosie.
Juana mam podobne odczucia. Ale właśnie jestem w trakcie kursu gdzie mam się między innymi tego oduczyć. Do tej pory też uważałam że tylko ja mogę coś w domu zrobić.
My ostatni raz do szkoły wstaliśmy. I zaczynamy ferie. Wreszcie,
Ręka tak mnie całą noc i teraz boli jak na zmianę pogody ale trudno to wytrzymać.
 
Fanti ja nie mam ciśnienia żeby wszystko sama zrobić, bardzo chętni się dzielę obowiązkami ;) Tylko wychodzi na to że jak o czym ja nie będę pamiętać to nikt nie będzie. A nawet jak przypomnę to nie gwarantuje sukcesu. Przykład z wypowiedzeniem Oc, tydzień przypominałam że trzeba wysłać i co? Trzeba będzie podwójnie zapłacić...
 
Dziewczyny, no co Wy.... Mężczyźni doskonale sobie dają ze wszystkim radę...
Jak byłam w ciazy z Zuzka to mielismy kobieta co nam dom sprzątała. Za nieduże pieniądze- naprawdę. Ale M stwierdził, ze i tak szkoda kasy. Jak trafiłam w 10 tyg ciazy z Zuzka do szpitala to powiedziałam Hance, ze ma nie przychodzić bo M ma zobaczyc jak to jest jak Hanki nie ma... Jak wróciłam to syf totalny w domu. Zrobiłam mu awanturę i powiedziałam, ze moze zapomnieć o tym, ze Hanka nie bedzie przychodziła bo ja nie będę sprzątała tego całego syfu!!!!!!!!!!
 
M tez robi trochę rzeczy w domu, ale tak naprawdę to ciagle słyszę zaraz, za chwile. Wczoraj umył podłogi na dole to woda dalej w wiadrze stoi... Na środku przedpokoju....
Aaaaaaaaa i jeszcze jego ulubione hasło to: nie wiesz gdzie jest.... Albo zapomniałem, nie pomyślałem.....
 
reklama
Witajcie.wczoraj się nieodzywalam bo Corunia przeszła sama siebie non stop ryk i na rekach,już sama niewiedzialam o co chodzi.Dzisiaj w nocy zaczęła kaszlec więc teraz już wiem że chyba przeziębienie zaczęło ja rozkładać, zobaczymy jak to będzie dzisiaj...Nie zdążyłam wczoraj nic kompletnie zrobić, jedynie co to z ranna zdążyłam wyskoczyć do netto po takie ozdobne połeczki do pokoju dziewczynek, bardzo mi się podobają.
Piszecie ile co kupiła i wydała ,to ja jedyne co to kupiłam dla Julki i dla mnie rzeczy kosmetyczno-apteczne z gemini i moje szaleństwo,udusze Was za ten link do produktów z pink no more☺,kupiłam rogala do karmienia i przescieradelka,bo stary był już wysłużony i niewygodny, a przede wszystkim do mnie jeszcze nie wrócił...
Aha i zapomniałam o wózku podwojnym bo to był już zakup 2 miesiące temu ale kupiliśmy używany i wiem że za ten rok półtora odsprzedam go za podobne pieniądze więc to się nie liczy☺
Nie wiem jeszcze Co z ubrankami,mialam mase pięknych po Emilce ale niestety wydałem wiekszosc (kilka najładniejszych zostawiłam bo mi było szkoda)dla bratanicy i wyobrazcie sobie ze sie o nie doprosic z powrotem nie moge od grudnia wrrr.Nawet tydzirn temu pojechalismy specjalnie do mojego brata po rzeczy ktore im pozyczylismy nie tylko ubrania prosilam ich by wszystko przygotowali a oni oddali mi tylko kolyske...Obiecali ze przywioza za tydzien na urodziny baszego synka juz wszystko ponoc poprane i prasowane ale ja tak nie lubię na ostatnią chwilę.Pozatym znając bratowa i tak wszystko nie wróci...Brak mi słów,tymbardzie ze oni nadal oczekują ze im będę oddawać kolejne ubranka po Emilce a ja nie wiem jak im odmówić by się nieobrazili bo to w końcu mój brat...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry