U mojego puls zawsze ok 140.
Ja córkę urodziłam z waga 3900, ojjj nie było łatwo. Teraz ma być synek wiec pewnie będzie jeszcze trochę większy. Co do porodu to mnie położna nacięła i byłam jej wdzięczna za to bo przynajmniej mnie nie porozrywało w sposób niekontrolowany, a zszyli tak ładnie, ze śladu praktycznie ńie ma.
Zazdroszczę Wam tego objadania, ja cała ciąże ograniczałam sie ze słodyczami właśnie z myślą o tym, żeby dziecko za duże nie było i co, dziecko i tak wielkie a na słodycze mam taka ochotę, ze mogłabym kilogramami pożerać, niestety waga juz plus 15 wiec pozwalam sobie tylko na 3 tafelki czekolady dziennie
Ja byłam we wtorek w szpitalu gdzie mam rodzic, podpisałam umowę z położna na indywidualna opiekę podczas porodu i zastrzegłam, ze będę chciała zzo.