Isia a ile trzeba sil do pieczenia ciastek???
Jak juz pisałam dla mnie to jak tabletka na uspokojenie... Lubię gotowac piec... Szyc dziergać na drutach szydełku... Ale ostatnio mam opory przed zamawianiem wełny kordonkow itp.... Moje hobby zbyt tanie nie jest niestety hehe. Wiec zostaje mi kuchnia ... A tyle blah mi wyszlo bo ja mam troje okropnych łasuchów w domu i dla nich to żadne zapasy... Jutro no... Najpóźniej w poniedziałek juz nie będzie po nich sladu...
Wieczór spędziłam przy książce z anatomii człowieka. Interesuje się medycyna i zamierzam sie szkolić w tym kierunku.
Kubuś znów cos z temperatura nas straszy... Narazie 37,8.. Mąż juz mu okłady porobil. Oh ciekawa noc sie szykuje....
Bar odpoczywaj...
Agiszonek ciezka sprawa...

Cień cos sie tylko chyba straszą te skurcze...
Młoda niech Cie nie korci.

daj sie wykazać facetowi :-)
Co do męża to u nas zaufanie i szacunek to fundamenty małżeństwa... Może i nie mamy długiego stażu ale skoczylabym za nim w ogień i wiem ze i on by to uczynił... Nikt mnie tak nie wspiera jak ON... I tylko jemu bezgranicznie ufam...