reklama

Marcowe mamy 2016

Dołączam do nielicznego stadka dinozaurów w tym "przedszkolu" :-p 84' dziewczyny podziwiam za dojrzałość, ja do myśli o jakimkolwiek posiadaniu dziecka dojrzalam jakoś po 26 urodzinach, wcześniej wizja "wpadki" przerazała mnie, zupełne zero instynktu
Także manka przy Twojej dojrzałości czuje się taaaaaaka malutka ;-)
 
reklama
My z mężem od dawna rozmawialiśmy o dziecku i padła decyzja zaczynamy starania od razu po ślubie no i udało sie bardzo szybko ;) Każda z nas jest inna. Duzo zalezy od etapu w jakim sie jest, praca, partner :)
 
Ja juz po wizycie, wszystko ok :) mialam usg, lekarz usilnie pokazywal raczki i nozki a ja nic a nic dzisiaj nie widzialam. Jedynie slyszalam bicie serdusza i po usg lekarz jeszcze raz pokazal i widzialam serduszko. Nastepna wizyta za 3 tyg. Polozna doczepila sie troche do mojej wagi, ze niby za mala a co ja moge za to, ze jem i jem a waga nie idzie w gore tak bardzo.

Ja tez rocznik '89 :) o dziecku rozmawialismy juz przed slubem, a miesiac po bylam juz w ciazy. O tej rozmawialismy w maju, a z poczatkiem czerwca zaszlam w ciaze. Wiec u nas to ekspresowo idzie :D
 
Kustronka ja sie zapisuje na basen. Mam problem z kregoslupem wiec plywanie mi ulzy.

My zrobilismy sobie 3 miesiace przerwy po poronieniu. Zaczelismy die starac na poczatku czerwca, a 28 czerwca juz mialam dwie kreski na tescie ;)

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 
Ja rocznik 91 to w ogóle przedszkole przy Was; p my teraz rok po ślubie jesteśmy stuknelo nam 15.08. A ze staraniami czekaliśmy na mój koniec studiów mniej więcej, bo dowiedziałam się o ciąży 6 dni po ostatnim egzaminie:)
 
Ja w sumie w pierwszą ciążę zaszłam jak miałam 22, więc też dość szybko, ale u nas to raczej była wpadka. No na pewno nie było w 100 % planowane a że wyszły bliźniaki to już w ogóle śmiesznie ;).
Teraz z resztą też tak, raz się wstrzeliliśmy w termin i...dwie kreski, także tego...hihi
 
reklama
no nam poszło szybko decyzję podjęliśmy zaraz po ślubie ale jakoś tak nie było czasu i chęci:-p a na 1 rocznicę nam pykło :-)i byłam w szoku że tak szybko nie sądziłam że będę miała aż tyle szczęścia bo zawsze to szczęście mnie omijało dlatego byłam przekonana że będziemy się długo starać ale jest super i jestem szczęśliwa :-) oprócz tego bolącego kręgosłupa:-(a co będzie potem!! już się boję :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry