reklama

Marcowe mamy 2016

No my tez slub mielismy rok temu, wlasnie mielismy rocznice w niedziele i w sumie juz przed slubem myslelismy o dzidziusiu, a teraz postanowilismy ze dzialamy i strzal za pierwszym razem :) Jestesmy przeszczesliwi ;)
 
reklama
Ja jestem rocznik 90' :)
Slub mieliśmy w maju tego roku, a w lipcu juz dwie kreski na teście. Też nie planowaliśmy tak szybko sie rozmnożyć :) Po prostu błąd w obliczeniach :D
Ale w sumie juz teraz nastawiliśmy sie pozytywnie i cieszymy sie z tego, co sie nam szykuje. Rzadko kiedy jest się w 100% gotowym na dziecko, a jesli sie juz jest, to wtedy jak na złość pojawiają sie problemy z zajściem..
 
My tez podjelismy decyzje, ze staramy sie od razu po slubie :) 15.06.13 slubowalismy a juz 30 lipca wyszly dwie kreseczki:) teraz postanowilismy, ze miedzy dziecmi maja byc rowne dwa lata roznicy:) i beda:) bo starszy tez z marca:)
Chociaz teraz bylam pewna, ze sie nie uda. Bo gdy zaczelismy starania to wydarzyla sie tragedia w rodzinie. Zginal Brat mojego Meza, chrzestny naszego Synka :( wiec automatycznie starania sie skonczyly.. a tu taka niespodzianka. I sie udalo:)
 
Dzastibasti ja mam tak samo z czytaniem co kto ma na obiad :-D Teraz też będą za mną frytki chodzić :zawstydzona/y:

Asia8788 witaj :tak:

Kustronka ja z braku czasu (i z lenistwa :-p) na nic nie chodzę, uskuteczniam codzienną gonitwę za moją dwulatką :sorry:

Izik super wieści :tak: A w poprzedniej ciąży też się czepiali wagi?

Grandiflora to jesteśmy ten sam rocznik :rofl2:

Kubusiowa to nieźle wam się udało wstrzelić w te 2 lata różnicy ;-) Przykro mi z powodu chrzestnego synka, ale tak już jest że ktoś zwykle odchodzi, jak ma się pojawić nowy członek rodziny, u mnie nie minęło kilka dni nawet jak się dowiedziałam o ciąży, że mamy pogrzeb w rodzinie.


O to u nas była zagmatwana historia, bo najpierw dosyć wcześnie włączył mi się instynkt macierzyński to postanowiliśmy się chwilę postarać, może by coś z tego wyszło. Trochę to trwało, w międzyczasie ustaliliśmy datę ślubu na listopad 2013, tak więc odłożyliśmy starania. Nie minął miesiąc, a okazało się, że będzie Lalka, więc ślub przełożyliśmy :rofl2: Teraz owszem, chcieliśmy rodzeństwo dla małej, kiedyś nawet mówiłam, że fajnie by było jakby to były 2 lata różnicy, że będą się dogadywać itp (my jesteśmy oboje jedynakami i zawsze jest pusto w rodzinie, nie chcieliśmy żeby Laura dzieliła nasz "samotny" los), ale wolałam uporządkować najpierw swoje rozbabrane sprawy typu studia, czy ślub, chwilę poczekać, ale wyszło jak wyszło, widocznie tak własnie miało być :sorry: Może to i lepiej, przynajmniej teraz dzieciaki będą jeszcze miały wspólne tematy, my odchowamy i będziemy mieli czas na swoje sprawy jak już wyjdziemy z pieluch. A ślub już przekładaliśmy wiele razy, bo dla nas to tylko papier, teraz mamy datę za niecałe 2 miesiące ;-) I też zgadzam się z Małą Mi, jeśli chodzi o wiek i etap w jakim się jest, jeśli ktoś ma takie pragnienie i warunki do tego, to czemu nie ;-) dla mnie wiek to tylko cyferki :sorry: Teraz czasami mam takie myśli, że może jednak za szybko postanowiliśmy mieć malucha, ale jak patrzę na moją małą to w życiu nie zamieniłabym się na życie sprzed dziecka
 
Ostatnia edycja:
Jakoś nie pamiętam, aby któraś cokolwiek mówiła. Taki typ ze mnie, że trudno mi przytyć i tyle. Może też była w szoku, że udało mi się tyle schudnąć po c iąży, bo ja to ogólnie jak nastolatka wyglądam i zawsze się krzywo patrzą jak z małą gdzieś idę :-D
 
hello ja już po badaniu dzidzie było super widać ryzyko zespołu downa mamy niewielkie w sumie to 1:900 a innych wad 1:20 000 więc jest ok no i dzidzia się cała pokazała dosłownie więc wiemy już że to chłopak :-)
 
13 tydz a chłopcy są już widoczni z tego co mówił lekarz a mój na dodatek się nie zasłaniał wrzuciłam już fotkę więc na środkowym zdj. widać siusiaka :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry