reklama

Marcowe mamy 2016

Witam.

Ja opadam ostatnio z sil i fizycznych i psychicznych. Mam mega doła, rycze non stop. Do tego zmęczenie bo wszyscy maja w D i ja zapierdzielam. Obiadki, sprzatanie, dzieci ah szkoda gadać.

A co do stanu bycia w ciazy toja ostatnio ustepowalam miejsca staruszczce :-/ bo bidulka ledwo stała.
 
reklama
Oj, ja też często podnoszę małą :eek: bo jak chce na ręce, to co zrobić. A do nikogo innego nie pójdzie tylko do mamy. Staram się ostatnio przytulać się z nią na siedząco, czasami daje radę.
Ja smaruję się zwykłą oliwką z Hippa, i jak na razie nie mam ani jednego rozstępu, przynajmniej nie zauważyłam.
Ania- mam to samo, m myśli, że jak pracuje te 10h to ja w domu siedzę i nic nie robię. Beznadziejne te jego podejście ostatnio, nic tylko mnie wkurza- bo jak obieca, że przy czymś pomoże to i tak wychodzi, że muszę to sama zrobić. Na dodatek do przyszłego czwartku ma l4 i nic tylko chodzi i pokazuje jaki to on chory jest...
 
Uuuuu Izik to masz jednostkę umierającą w chacie.... współczuję, oby jak najszybciej czas l4 wam wspólnie minął ;)
Kubusiowa z tym podnoszeniem to podobnie jak z resztą nakazów zakazów dot. zachowania/ odżywiania - oby z umiarem, przecież nawet nie posiadając dzieci nie da się uniknąć jakiegoś sporadycznego dźwigania- a to ciężkie zakupy, a to fotel trzeba przesunąć... Ja swoje 16 kg czterolatka wczoraj wynosiłam z pod przedszkola pod pachą, też broniłam się jak mogłam przed tym ostatecznym krokiem, ale w obliczu jego histerii, ewentualnie zostało mi jeszcze zakopanie go na miejscu, więc wybrałam mniejsze zło :rofl2:
magda ja teraz komunikacją rzadko jeżdżę, ale w poprzedniej ciąży praktycznie tylko taką formę transportu stosowałam i szczerze to może 3-4 razy zdarzyło się, żeby mi ktoś ustąpił i najczęściej były to babcie koło 70tki... Ja z reguły niespotykanie spokojny człowiek jestem, w autobusie nie walczyłabym o swoje zganiając jakiegoś małolata czy coś, ale widok toreb i plecaków na siedzeniach na bank by mnie rozjuszył, podeszłabym i spytała " a to reklamóweczki się panu zmęczyły?!" :crazy: wstydu ludzie nie mają....

A abstrac-h-ując, mam linka dla mam o mocnych nerwach, z jednej strony smutnego, z drugiej fascynującego- piękne maleństwo w "wieku" mniej więcej naszych fasolek aktualnie Niesamowite! 19-tygodniowy noworodek żył tylko kilka minut, ale poruszył setki ludzkich serc! - CodziennePorady.pl
 
Ostatnia edycja:
A ja zarazilam sie od mlodego,ktory od wczoraj ma problemy z brzuszkiem. Juz trzy razy dzisiaj bylam na kibelku :(. Nie wiecie co na to mozna w ciazy? Smecte mozna?
 
Ja też podnoszę synka w razie konieczności, no bo sam do fotelika nie wejdzie. Jak idzie spać to po schodach za rączkę, no ale do łóżeczka już trzeba podnieść- czasami się już zasapię, a to dopiero połowa ciąży:szok:
Arusiowa- hardkorowe zdjęcia. Mam nadzieję, że my wszystkie wytrzymamy co najmniej do 38 tygodnia.
 
Volka smecte możesz spokojnie.

U mnie mąż sie stara nie powiem ale mieszkamy jeszcze z moja mama,ktora ostatnio juz nic nie robi praca a potem lezy. Ja wiem ze ma zapierdziel ale w domu tez trzeba cos zrobić a nie narzekac ze ja nic nie robie.
 
My mieszkamy sami i trochę mam stracha jak urodzę. Rodzinę mam 20 km dalej. Mąż pracuje na dwie zmiany od 12do 21 lub 21-6 rano. Po porodzie weźmie Mąż 2 tygodnie urlopu a potem to juz na żywioł
I cały czas myślę jak poradzę sobie z noworodkiem i odbieraniem syna z przedszkola. Przez to będziemy przeprowadzać się do innego miasta, ale nie wiadomo czy nastąpi to przed czy po porodzie.

Narazie przytyłam +4,5 kg a w poprzedniej ciąży 18 :no:
 
reklama
A ja zarazilam sie od mlodego,ktory od wczoraj ma problemy z brzuszkiem. Juz trzy razy dzisiaj bylam na kibelku :(. Nie wiecie co na to mozna w ciazy? Smecte mozna?

Na tym etapie ciąży juz raczej smecte można wziąć. Ja w pierwszym trymestrze nie dostałam zgody od lekarki ,bo powiedziała ,że to za wczesny etap ciąży .. wiec w drugim pewnie już można ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry