reklama

Marcowe mamy 2016

Kubusiowa ja jak nosiłam wózek itp to lekarka zabronila kategorycznie dźwigania ,bo mi się rozwarcie zrobiło
. Teraz wychodzę bez wózka tylko na podwórko pochodzić ,a zakupy robi mi mąż w tygodniu, a w soboty jedziemy do marketu po większe. Jednak podnoszenie małego nieuniknione ,choć staram się to robić jak najmniej to i tak czasem trzeba przytulic czy chociażby coś pokazać -bo chce coś zobaczyć, czy tez gdzieś wsadzić np krzesełko do karmienia itp
 
reklama
Volka mi przypisali smecte jak bylam w pierwszej ciazy w 1 trymestrze i wszystko ok.
Kubusiowa ja wieczorem smaruje sie bio oil a rano pregnancy care vitabiotic jakis tak. Dmucham na zimne, bo mi zostało kilka rozstępów po pierwszej ciąży.
Moja mama bedzie u mnie na poczatku. Maz ok 2 tyg wolnego i no potem sama sobie musze radzić. Ale jak to my nie damy rady???
 
Dziewczyny tak czytam wasze plany "mama się wprowadzi.. " i wydaje mi się, że same nie wiecie co mówicie.. mama to kochana instytucja, nieoceniona pomoc i opiekunka z bezgranicznym zaufaniem.. ale wszystko w umiarze. Same zobaczycie, że będziecie chciały same intuicyjnie zajmować się dzidzisiem, a mama-babcia zazwyczaj przejmuje całą decyzyjność bo przecież jest po to by pomóc a WY pierworódki nie macie pojęcia o dzieciach.. Tak to zazwyczaj wygląda. Może się mylę, może wasze mamy bardziej odpuszczą sobie temat.. jednak zazwyczaj to się sprawdza..
Owszem mając bliźniaki to trzeba stałej pomocy, ale przy jednym dziecku a nawet drugim gdzie pierwsze do przedszkola itd to szybko nauczycie się zorganizowania i wszystko sobie ułożycie..
Moja mama mieszka 1.5 km ode mnie.. oboje z tatą bardzo czekali na wnuka, udzielali się także finansowo przed urodzeniem Oliwiera, chcieli pomóc od razu jak tylko wróciliśmy do domu.. ale mnie bardzo szybko marzył się odpoczynek, chwila spokoju, żeby nikt mi nie mówił co mam robić, na co patrzeć itd.. żebyśmy oboje z mężem mogli wejść w role rodziców..
Z resztą do dziś muszę nie raz się kłócić o to, że mama decyduje co wolno dziecku nie babcia.. konflikt stary i znany wielu rodzicom od wieków.. :sorry:
 
Gdzie tam majac blizniaki trzeba stalej pomocy. Ja bylam od poczatku sama i pomocy tesciowej nie chcialam. Meza mialam do pomocy i to wszystko i w zupelnosci wystarczylo.
 
Ja juz mam dosc pomocy mamysi :-/ ja prosze dzieci o cos a sekunde po mnie to samo powtarza moja mam do nich. I kogo słuchają jej a nie mnie. Ja to mala dziewczynka co ma 10 lat i rady nie da wrr
 
No wlasnie ja najbardziej boje sie tego,ze zacznie sie skracac szyjka od tego podnoszenia i zacznie sie robic rozwarcie:( a tutaj w Norwegii nikt mi miedzy nogi nie zajrzy do konca ciazy i nie stwierdzi czy cos sie dzieje... a nie mam mozliwosci nie podnosic:( ehh...

Co do pomocy mamy na poczatku-moja byla u mnie przez caly miesiac. Cudowny miesiac nieocenionej pomocy. Gotowala, sprzatala i doradzala. A ja moglam sie skupic tylko na Kubusiu i na karmieniu piersia, ktore bylo droga przez meke i dla mnie i dla synka. Pewnie dalabym rade i bez Niej, ale bylo duzo latwiej. Zawsze bede Jej wdzieczna za ten miesiac :) teraz przyleci tylko na dwa tygodnie i juz zaluje, ze tak krotko ;)

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Cień a jakie ćwiczenia robisz??? Masz moze jakis link. Bo chyba czas sie poruszać bo cos stawy mnie bola.

Bunt dwulatka dobrze mi znany oj az za dobrze. Syn wlasnie na tym etapie ale po corci juz wiem co i jak i jest latwiej. Egzekwowanie swojego a jak nie to kąt az do skutku. Dziala cuda

Cwiczenia z You Tuba np :
https://www.youtube.com/playlist?list=PL_eLekgZbmILjBzsHrXsFFRz17DWPJwOj
https://www.youtube.com/playlist?list=PLA51FADF35A091438
https://www.youtube.com/playlist?list=PL_eLekgZbmILH7TMvPcuNpW73txfM2Xp0
https://www.youtube.com/playlist?list=PL_eLekgZbmIIRR1Nx7JbqB1plmPZYwzL5
Plus joga :
https://www.youtube.com/playlist?list=PLui6Eyny-Uzw1DKEgFQZ5m38iZAXF1Xk5

:-)

Polecam :)
 
Ja juz w domku po wizycie i usg u nowego lekarza. Wszystko w porzadku, nadal dziewczynka i waży 580g a do tego w końcu się przekręcila i nie pcha się już głową do wyjścia. Tak więc jestem spokojna. Jedyny minus taki ze nie dostalam ani jednej fotki a za 150 zł liczyłam ze choc jedna dostanę.
 
reklama
Spoko :)

A ja dzis rano mialam niefajna sytuacje :-(Bylam w sklepie ,stalam w kolejce do kasy,3 ludzie przede mna i nagle zaczlo mi byc slabo,nogi jak z waty,cieplo,i ciemno mi sie zaczelo robic przed oczami :no: Gdybym lady sie nie trzymala to na bank bym zemdlala a moja mysl byla zeby obciachy nie robic w sklepie :-) Bo wiadomo pogotowie,afera itp.Ale jak doszlam do auta to ledwo szlam i glowa mnie rozbolala masakrycznie :-( Albo cisnienie poszlo bardzo w dol albo cukier...Az stracha mialam autem jechac...

Potem bylam u kolezanki (tej w ciazy) i w koncu uslyszalam ze "naszercie brzuszek Ci widac choc troche :) " :)

Pozniej cwiczenia,po corke,obiad i szlam na szkolenie z Avonu :-)

Co do prezentow to bede kupowac z Avonu,jestem konsultantka i mi sie oplaca :-)

A ja jutro na 9.30 wizyta u ginekologa,mam nadzieje ze bedzie "moja babka" bo duuzo jej musze poopowiadac i popytac.Trzymajcie kciuki :)

A dzidzia szaleje z kopaniem jak nigdy :-) Ale widac turbulencji w aucie nie lubi :no: Bo wtedy ciagle kopie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry