U
użytkownik 159186
Gość
Tak to jest z tymi facetami
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mam zly dzien. Doline straszna zlapalam. Siedzei rycze i nie moge sie ogarnac. Maz ma dzisiaj urodziny. Cwiczylam z dziecmi zeby zaspiewaly mu sto lat. Weszly rano go obudzic i stoja jak te sierotki. Wyzwalam ich niepotrzebnie i juz tym zle sie wszystko zaczelo. Poprosil mnie zebym kupila mu cukierki do pracy to zaczelam gadac,ze po co,ze nie ma pieniedzy itd. Poszlam do dentysty,siedzualam tam 1,5. Godz. Wskoczylam szybko kupic mu torta i jakis obiad,bo na 14 jechal do pracy. Ale juz nbylam tak zla,ze dalam mu tylko tego torta i nawet zyczen mu nie zlozylam. Zjadl sam,bo ja nie moglam jesc po dentyscie. Wszystko wyszlo beznadzuejnie. Teraz go przepraszalm w smsach. Boje sie,ze to powrot moich stanow depresyjnych. Nie wi jak mam sobie teraz radzic bez lekow jal dalej bedIe to tal wygladac. Znow latwo wpadam w szal. Do dzieci ani meza nie mam cierpliwosci...cos czuje,ze trudny okres przede mna![]()
Tylko najgorsze!ze moj maz i tak jest dla mnie dobry. Wiadomo...tez ma gorsze dni'ze z jego winy typowo zaczyna sie klotnia,ale przewaznie jest niestety tak,ze ja robie halas o nic. Wybucham tak latwo. Przerasta mnie to. Czasami mysle,ze nie zasluguje na taka rodzine,bo nie pptrafie docenic tego co mam...