reklama

Marcowe mamy 2016

Czyli faktycznie trzeba przyśpieszyć :-) Przynajmniej mi prasowanie odpadnie, no moja kochana mamusia zgodziła się poprasować wszystko jak już oczywiście będę miała ciuszki i jak je wypiorę :) Ja nienawidzę prasować, to dla mnie najgorsza rzecz z domowych prac ;/ A jak już widzę dużą stertę prasowania to tylko to odkładam na później. Z mężem mamy wypracowany system prasownie przed założeniem, więc po praniu tylko składam i do szafy, ale dla dzidziusia to wiadomo, ze prasowanie niezbędne. Może męża uda mi się namówić, że to on będzie dla dzidzi prasował... mi prasuje jak go poproszę :-)

Mam nadzieję, że mój dzidziuś nie będzie uczulony na pampersa, bo właśnie planował takie pampersy kupować :)
 
reklama
Izik no to lekarz Cię przyjął ekspresowo heh .

Ja tez nie nawidze prasowania , choć ciuszki chciała mi prasować dla Bartka teściowa ,to ja się uparł am ,że chce sama i prasować i poukładać sobie w komodzie, gdy to robiłam czułam takie podekscytowanie ,że to już za niedługo - ze to dla mojego dziecka ... na początku uwielbiałam ciuszki prasowac, teraz już mi się nie chce ;)
 
Ja prasowalam kazdy ciuszek tylko przez pierwszy miesiac. Potem nie bylo ani sily, ani czasu. Bo Kubus tak ulewal, ze praktycznie codziennie mialam pelna pralke Jego rzeczy.. prasowalam wiec tylko body bo najblizej ciala:) a wiadomo, ze prasowane rzeczy sa milsze w dotyku:)

Edit ja przy pierwszysm prasowaniu tez bylam taka podekscytowana:) ale mimo podekscytowania nie dalam rady zrobic wszystkiego co zaplanowalam, bo juz brzuszek przeszkadzal. Tylko ze prasowanie zostawilam sobie na sam koniec.. 37 tydzien... a kilka dni pozniej urodzilam:)

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Ja jak już się zmobilizowałam do prasowania to zawsze obowiązkowo do tego lampka wina, a że teraz nie mogę to wystarczy mi jak poukładam ciuszki w szafce :)

Ja właśnie uświadomiłam sobie, że niecałe 4 miesiące do porodu mi zostały :szok: Ani się nie obejrzymy przyjdzie grudzień, świąteczne porzadki, przygotowania i święta, sylwester i Nowy rok, a po Nowym roku to już ani nie pisze jak ten czas zleci :)

Izik ekspresowa wizyta nie ma co ;/ A na anemię podobno dobre buraczki :)
 
Witam się w ten deszczowy dzień, byłam dziś na teście glukozy, dobrze że wzięłam sok z cytryny, bo nie wiem, jak bez niego wypiłabym to ohydztwo. Mała po tej dawce cukru szalała, aż mi brzuch skakał:)
Co do porodu to staram się o tym jeszcze nie myśleć - podczas pierwszego miałam bóle krzyżowe, znieczulenie to było coś cudownego, jakby powrót do bycia znów człowiekiem, ale niestety nie odczuwałam przez nie bóli partych i skończyło się na CC. Po 30 tyg zacznę rozmawiać z moim lekarzem o porodzie - czy tym razem naturalny czy CC, nie nastawiam się specjalnie na nic, co ma być, to będzie.
Co do ciuszków to mam dużo rzeczy po synku, muszę je posegregować i sprawdzić, co trzeba dokupić, myślę, że początek stycznia to będzie odpowiedni na to czas:) nareszcie będę mogła kupować te słodkie małe spódniczki, sukieneczki:)
 
Ja np miałam w planie po przeprowadzce wszystko wypracować ale jak mojemu koszule i koszulki poprasowalam to mi się moich odechcialo więc jak będzie trzeba coś założyć to wtedy wyprasuje :p
Ale ciuszki dla dziecka to chętnie przynajmniej teraz tak uważam :)
 
Z tymi pampersami to ja bym też się nie rozpędzała, tylko sprawdziła na jednej paczce czy pasują i nie uczulają :tak: Jedynki mieliśmy jedną paczkę biedronkowych dad, było ich ze 40 sztuk, starczyły do szpitala i chwilkę w domu, potem od razu przeszliśmy na 2 pampersa. Jak chciałam kiedyś zmienić na happy czy znowu dady to za każdym razem miałyśmy uczulenie, także u nas dają radę tylko oryginalne pampersy :zawstydzona/y: A przesikiwała się tylko wtedy kiedy za wcześnie / za późno zmieniłam rozmiar ;-) Acha i przy zakładaniu pampersa trzeba wywijać falbanki przy nóżkach na zewnątrz, inaczej macie 90% pewność że przecieknie ;-) Chusteczki najbardziej mi odpowiadają dady fioletowe, ewentualnie zielone huggisy

Ale wam fajnie że macie chętnych do prasowania, podeślijcie mi kilka osób :-D Ja nie cierpię tego robić, dlatego też chcę to zrobić w miarę szybko, na końcówce pewnie nic mi się nie będzie chciało, co dopiero prasować :szok:

Izik wizyta na nfz? ;-) Mój też potrafi taką zrobić jak nie ma usg :sorry: Chociaż nie, o samopoczucie się pyta jeszcze i zawsze mam samolot :sorry:

Dzastibasti masz rację, nawet się nie obejrzymy, a już będzie marzec :szok: a mi jeszcze ze 3x szybciej ten czas leci w porównaniu do poprzedniej ciąży
 
Ja chusteczki kupuje pampersa białe ,qle na allegro. Składam się z bratowa po 50 zl i mamy po 12 paczek w tej cenie. A jak kiedyś kupiłam Nivea to mi się nie sprawdziły, dlatego pozostaje przy pampersie.
Pampersy na początku używałam te białe droższe ,a teraz zielone . Przeciek mi też kilka razy i to był zawsze znak ,że trzeba większy rozmiar zakupić ;D

A krzywa mam za dwa tygodnie wrrrr
 
reklama
Ja chodzę na NFZ i mój nawet nie drukuje zdjęć bo mówi że się nie da :p a co do wizyty jak na razie nie narzekam żeby cos za szybko aczkolwiek usg trwa z 10s. Ze tak na prawdę i tak nie zdaze nic zobaczyć haha
Ja również dziewczyny nie bardzo lubię prasowac i wkładam ubrania do szafki a wyciągam i prasuje jak coś potrzebuje :D mój tylko gada zebym mu prasowala po praniu :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry