Ja mam po synku Jedo Fyn. Jest jeszcze w całkiem dobrym stanie. Jest świetny pod tym względem, że ma sporą gondolę i jest bardzo miękki, amortyzacja jest naprawdę super. Ale jest duży i ciężki, a że ja jestem niska i drobna, to czułam się niepewnie wjeżdżając czy zjeżdżając z bardziej stromych podjazdów, no i gdy trzeba było go znieść czy wnieść po schodach nie dawałam rady sama to zrobić.