reklama

Marcowe mamy 2016

Uff, wrocilam akurat do domu. Bylam na komisariacie zlozyc zeznania w pewnej sprawie. W tym czasie moje dziecie by ze skory wyszlo :/ mama juz powiedziala, ze nie widzi tego jak pojde do szpitala.
 
reklama
Witam mamusie :)
Ja dopiero teraz siadlam,poczytalam Was i pisze :)
Rano szybkie zakupy na jutro mialam,potem sniadanko i wybralam sie za butami dla cory bo wszystkie dziurawe :/ I udalo mi sie na ciuchach kupic super ocieplane kalosze za 10 zl i adidaski jak nowe tez za 10 zl.Na zime ma ale takich na deszcz czy wogole dobrych adidasow juz nie .

Potem zrobilam pranie i zabralam sie za porzadki w ubrankach u corki.Az dziw bierze ze te dzieci tak szybko rosna i to co miala duze ,ma male albo w sam raz :-) Jedyna zalamka to spodnie : jak w pasie dobre to krotkie,jak dobre na dlugosc to ciasne :crazy: masakra.

Co do wozka to do corki mialam pozyczony od brata ale teraz stwierdzilam ze jakis uzywany dla dziewczynki kupimy ,widzialam w bardzo dobrym stanie na internecie 3 w 1 w cenie nawet od 100 zl :-)

Czytalam ze duza czesc z Was pisze o Tormentiol Otoz on do 3 roku zycia dziecka jest ZAKAZANY bo zawiera toksyczny kwas borowy.Nawet do 12 roku zycia trzeba to skolsultowac z lekarzem.Zamiennikiem bez kwasu dla niemowlat jest Tormentalum Tak samo Linomag w kremie tez zawiera kwas borowy i tez nie wolno go stosowac.Ale masc juz tak
 
A ja właśnie wróciłam z zakupów i jestem taka ZLA! Ze mnie az brzuch boli! Mojego nie ma więc zakupy wypadły znowu mi więc uznałam ze za jednym razem kupie ten chleb w piekarni i podjade do kauflandu miałam kupić tylko rzeczy na obiad na jutro jakiś ser trochę owoców trochę chemii az wyszło ze mam pół koszyka ale myślę to nic dam radę a wzielam koszyk ten co się ciągnie za sobą :D wyłożyłam rzeczy na taśmie kasjerka zaczęła mnie kasować Ale tak zapierniczala ze nie zdarzylam wszystkiego spakować :( dałam jej kasę i dalej pakuje te moje jedzenie... aż tu za mną stary moher na pół sklepu MOŻE BYŚ SZYBCIEJ PAKOWALA TE RZECZY NIE BĘDĘ TU PÓŁ DNIA STAŁA! Dziewczyny...ja oczy jak 5zł O.O obracam się i mowie od kiedy jesteśmy na ,TY' Ale w momencie zrobiłam się czerwoną ze złości bo zaraz wszyscy zaczęli się na nas gapic... az odezwal sie Pan stojacy za ta baba i mowi do niej czy jest ślepa mając bryle i nie widzi ze jestem w ciąży i chyba to jest wiadome ze nie będę szybko pakować rzeczy a jak sie jej cos nie podoba mogła przyjść rano robić zakupy a nie zajmować kolejkę teraz!Gdzie ludzie wracają z pracy i chcą zrobić zakupy! Ona się zrobiła czerwona... wzięła te swoje zakupy i przeszła do kasy obok gadajac cos pod nosem... Tak mnie trzepie z nerwów ze za chwile wyjdę z siebie i stane obok :D
 
MłodaMama nie przejmuj się głupimi ludźmi, fajnie że znalazł się ktoś kto Cię poparł.

Ja załapałam mega doła dzisiaj. Nie dość że jakoś słabo się czuję, miałam do załatwienia sporo spraw i tak się umęczyłam że ledwo się dowlokłam do domu. Myślałam że nie dojdę po schodach.

W dodatku mój mąż idzie do szpitala w piątek. Będzie miał operację. Jeszcze mama nie zdążyła wyjść... Wszystko na mojej głowie zostanie i ten stres. Normalnie płakać mi się chce.. :(
 
A ja po wizycie już :) Wszystko w porządku, pani doktor sprawdziła szyjkę długa i twarda, ale do obserwacji, bo na końcu jakieś V się robi i trzeba to obserwować. Dzidziuś spał oczywiście jak zwykle u pani doktor, ale jest obrócony poprzecznie, a ostatnio był główkowo i teraz jest twarzyczka do wnętrza brzucha, a był ostatnio odwrotnie, więc nieźle fika mi w brzuchu :) I pozostaje chłopcem jajeczka jego było doskonale widać :-) Skierowanie na glukozę też dostałam mam zrobić około 25.11. Jeszcze pani doktor pobrała mi wymaz na biocenozę, by sprawdzić co z bakterią, którą miałam. Następna wizyta za 4 tygodnie, chyba że coś z badań wyjdzie nie tak.

Aż po wizycie pojechałam na zakupy i kupiłam pierwsze ubranka dla dzidzi :-)
 
MlodaMama ja dzisiaj wychodzilam z Rosmana a wchodzila do niego jakas moherowa i ona do mnie:"najpierw sie..." i sie zacięla a ja dokonczylam za nią : NAJPIERW SIĘ WYCHODZI! byscie widzialy jej mine :p a co do tormentiolu tez sie zgodze. Moje dzieci mimo,ze mialy rotawirusa jak byly male to udalo mi sie mąka ziemniaczana i wietrzeniem tylków wyleczyc rany. Nie uzylabym czegos tak silnego na takiej malej dupce.
 
Ja tez trafiam na samych niezyczliwych ludzi. Ja mam naprawdę ogromny brzuch. W kurtce wyglądam na 9 miesiąc bo jest mega opieta i juz dwa razy musiałam wysłuchiwać komentarzy ze chce skorzystać z kasy pierwszenstwa. Ludzie die teraz tak egoistyczni zrobili ze masakra jakas. Jeden babsztyl powiedział na głos do swojej nastoletniej córki :"wypnij brzuch to przed nas nie wlezie"
 
Tak to już jest z tą życzliwością innych, każdy tak zabiegany, że nigdzie nikomu nie popuści, bo stracił by np. 5 min. Ehhh szkoda gadać na ten temat ... czasami znajdzie się ktoś życzliwy, ale to ostatnio bardzo rzadko. Ja byłam ostatnio na zakupach z mężem, mieliśmy naprawdę pełny wózek i za nami stanął w kolejce starszy Pan z jedną rzeczą, a za nim Pan tez starszy z dwoma, ja stałam do nich tyłem i słyszę jak się mnie pyta czy może przed nami, bo ma jedną rzecz a ten za nim, że tylko dwie, to się obracam i mówię, oczywiście nie ma problemu i jak mnie zobaczyli z brzuszkiem, bo miałam odpiętą kurtkę to chórem obaj Pani w ciąży, to my powinniśmy Pani ustąpić, a nie Pani nam :-) Miło było coś takiego usłyszeć, a ja tak czy tak ich przepuściłam, bo nigdzie mi się nie spieszyło to pożyczyli mi samych dobrych dni do rozwiązania :-D
 
Volka widocznie nie każdy wie kto wychodzi a kto wchodzi :p jako pierwszy
Magdalena no są takie krowy :/ a ciekawe jak córeczka będzie w ciazy i jak jej ktoś tak powie
Dzastibasti no widzisz jak fajnie :p ja tez jak mam dużo rzeczy a ktoś stoi z 1bułką to puszczam... Ale ostatnio to w lidlu baba do mnie dobila wózkiem w mój bok twierdząc ze zajmuje za dużo miejsca i mam się posunac a ja siegalam po herbatę a jak sie obrocilam a też miałam odpieta kurtkę ona tak się popatrzyła to na mnie to na brzuch i mowie jej czy kultura nie nauczyła powiedzieć przepraszam a ona a kto Ci kazał z brzuchem na zakupy chodzić... Ale przyszedł mój Tata i powiedział jej parę słów (a ta życzliwa Pani mieszkala 2bloki odemnie...) chyba mam jakiegoś pecha do ludzi w sklepach
 
reklama
Cześć mamusie,
ale wy dużo piszecie...niestety nie przeczytałam wszystkiego, weekend ciągle poza domem, a od wczoraj znów intensywna praca..
w dodatku dalej walczę ze skurczami, w niedzielę miałam tak silny w łydce, że do dziś mnie boli i kuleję...mam nadzieję, że ten aspargin coś pomoże.

u mnie jeszcze badania na glukozę nie było, pewnie dostanę na wizycie 28.11.
a czas mi tak szybko leci, że aż niemożliwe, zaraz będzie połowa listopada.

Wózek już mamy, mebelki zamówiłam, mają byc po 20.11, a w czwartek przywożą mi suszarkę Boscha do ubrań- moje marzenie od dawna, bo też nie cierpię prasować:) Koleżanka ma i bardzo sobie chwali, dziecięcych wcale nie prasuje, wyciąga cieplutkie i składa od razu, prasowania wymagają jedynie koszule męża, a że mój głównie w t-shirtach śmiga to odejdzie mi mnóstwo pracy:)

Pogoda dziś nie zachęca do wyjścia, a muszę zaraz po synka do szkoły lecieć...

Sylvi kup sobie magne b6. Ale dokładnie ten preparat i żaden inny i weź na noc 5 tabletek i rano 2... i tak przez kilka dni. Zaufaj mi, nie zaszkodzi ani Tobie ani Dzidziusiowi:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry