Witam dziewczynki

Ja od 8 na nogach ,pogoda fatalna,cala noc lało,teraz na chwile przestalo.Moj M idzie na 14 do pracy,teraz jechal jakiegos znajomego zawiezc do katowic.Na obiad tylko gulasz robie z ryzem.Ostatnio ,zreszta od poczatku ciazy mam awersje do miesa.Wczoraj musialam sie zmusic by kurczaka dojesc :/ Tak samo z szynka.Wolalabym ziemniaki z surowka lub sama wypasiona zupe.Stad gulasz bo miesa nie musze duza dac.Chyba jak bede gotowac to bez miesa bede jesc,po co sie mam zmuszac i jesc na sile i wstymywac sie przed zwroceniem wszystkiego ?
A po obiedzie jedziemy z corka do moich rodzicow,akurat maja pizze domowa na kolacje :-)
Co do karmienia to przy Lilce mialam duza siary,lało sie ze musialam miec wkladki,potem po CC tez byl pokarm.Tylko mam nieciekawe sutki ze sa wklesle bardziej i musialam karmic przez karpturki.Ale karmilam rowny rok,corka sama nie chciala juz cyca

Co nie zmienia faktu ze głodomór z niej byl i od poczatku dokarmilam ja mlekiem,a potem obiadkami,deserkami itp :-) Ciekawa jestem jak teraz moje sutki sie beda zachowywac czy bede musiala kupic kapturki znowu.
Ja na szczescie po corce mam wszystko ,od ubranek nejmniejszych,lozeczko(na razie do lutego gdzies ma kolezanka pozyczone,potem odda) ,przewijak,wanienke,nawet pieluchy tetrowe :-) Wszystko lezy,czesc u mamy,czesc u mnie i okazalo sie ze sie przyda :-) Jedynie na wozek poluje :-)