reklama

Marcóweczki 2011

właśnie w cudny dzień, depresyjny dzień. ja od kilku dni mam koszamrny nastrój, sama sobie ze sobą nie mogę poradzić: siedzę, beczę i nic nie robię..do niczego się nie nadaję. nie tak miała wyglądać moja upragniona ciąża:/

Ej kochana bedzie dobrze, czasami emocje biora gora. Moze nawet sie nie mysli o tym ale jakos organizm odczuwa wszystkie zmiany rowniez i te psychiczne i poprostu przez ten nawal emocji(szczescie - bojazn- niewiadoma znow szczescie ) poprostu glupieje i tak odreagowuje. Minie kochana- nic sie nie martw :) Glowa do gory :)


O ktos sie obudzil - LECE ......
 
reklama
właśnie w cudny dzień, depresyjny dzień. ja od kilku dni mam koszamrny nastrój, sama sobie ze sobą nie mogę poradzić: siedzę, beczę i nic nie robię..do niczego się nie nadaję. nie tak miała wyglądać moja upragniona ciąża:/

no niestety pogoda nie sprzyja nastrojom... u mnie już sam brak słońca i krótkie dni powodują depresyjne stany...
... ale skarletko nie mów że do niczego się nie nadajesz bo tak nie jest...wspaniale prowadzisz dom ... wychowujesz superanckiego synusia ...a to że nie przechodzimy euforii ciążowej to taki widać urok niektórych z nas:-) przytulam mocniutko:* buziaki przesyłam:* i się tylko mi nie stresuj:-) taka fajna laska jak ty nie może się tu stresować:-)
 
doveinred, futrzaczku dziękuję za ciepłe słowo. buziaki ogromne. Myśl, że to minie i że sama tych wszystkich smutków nie przechodzę, bo każda łapie jakieś załamki- pomaga. mam nadzieję, że hormony się troszkę unormują, bo inaczej i ja i wszyscy w koło się przy mnie wykończą.
dobrze, że jesteście, bo oszalałabym w tej mojej samotni
 
Witam po przerwie.
Ja tez mam kiepski nastrój, bo się nie wyspałam. W domu wieczorem awantura i już spanie poszło się bujać. Straszne to jest. Sama powinnam żyć w jakimś balonie spokoju żeby się dobrze wyspać.

Czytam tak co popisałyście i zaczynam się zastanawiać. Ja swojej położnej na oczy nie widziałam. Na dodatek mam wątpliwości czy w ogóle kiedykolwiek do mnie dotrze. Problem w tym, że jestem pacjentką przychodni mieszczącej się jakieś 100 km od szpitala, w którym prawdopodobnie będę rodzić. Bo przychodnię mam w miejscu pracy a szpital w miejscu zamieszkania. I własnie zaczynam się zastanawiać jak to będzie wyglądało w praktyce ... :)
 
witam Was po długiej przerwie:-) duchem i myślami jestem z Wami cały czas, tylko się nie ujawniam bo cały czas coś:-( w sobotę miałam akcję z Hanią - nagle podczas zabawy już było ok. 19 zaczęła wymiotować - tak strasznie że nie wiedzieliśmy z M. co się dzieje...na szczęście udało mi się dostać na wizytę prywatnie do takiej dobrej pani pediatry i zaraz pojechaliśmy - Boże jak ja byłam przerażona:-( teraz już jest ok, za to mnie wzięła biegunka. Oprócz tego odczuwam jeden wielki BÓL - brzucha, krzyża, kolan, krocza i nie wiem co jeszcze dołączy - aha zapomniałam dodać że i zgaga mnie męczy... jestem wściekła że ciągle mam jakieś dolegliwości - czuję się po prostu zepsuta i uszkodzona więc i psychicznie ze mną nie najlepiej - ale z tego co czytam to doły psychiczne zaliczam nie tylko ja ... i tak naprawdę zaczynam myśleć że chciałabym żeby już był marzec bo przeżywanie tej ciąży nijak ma się do wizji cudownie błogosławionego stanu:no:
to sobie ponarzekałam :sorry2:

życzę Wam brzuchatki pogody ducha i dobrego dnia pomimo tych chmur na niebie:-)
 
Widzę ,że humory typowo pogodowe....leje i leje...już nawet wstawać z łóżka mi się nie chce:-( ....koszmar jakiś - mam nadzieję ,że przyjdzie śnieg i trochę się rozjaśni....

Teraz czekam na fachowca który miał być od samego rana:baffled: - dobrze że 11 się zbliża...ja pierdziele jacy ludzie są nieodpowiedzialni :angry:..zero szacunku do czasu innych ....grrrr.....wymiękam:wściekła/y::-(

Patik... tak jak mówisz do błogosławionego stanu to daleko ...:baffled:

Ściskam Wszystkie mocno!!;-)
 
Ostatnia edycja:
patik widzę, że kolejna bidulka. nie muszę nic pisać, bo opisując swój stan świetnie określiłaś mój:/
Dobrze, że z Hanusią lepiej, rzyganie znam świetnie, mój niedawno to przechodził, a ja w szoku aż się nad nim trzęsłam. potem nas biegunka dołapała.Paskudne jelitówki! Kuruj się nam Słońce!

cliford tacy są ludzie:/ nikomu się nie spieszy, ale jak ty się spóźnisz, to opierdziel chwytasz:( wrrrrrrrrrrrr
 
Dzien doberek... dopiero wstalam... prawie 12 godzin, odbilam sobie za wczoraj:)) Nie byl to moze idealny sen, bo co chwile musialam do kibelka latac, 3 rozne koszmary ale czuje sie wyspana:))
Sniadanko zjedzone, herbatka wlasnie sie pije, czas sie zrobioc i na zakupy:)) Umowilam sie z kolezanka na ogladanie wozkow, lozeczek ietgo rodzaju ******* bo w przeciwienstwie do Was dla mnie to czarna magia;/
Dziewczyny z UK
Ja tez czytalam, ze tu nie chodzi o zlozenie do stycznia tylk oo byciu w 25 tygodniu ciazy.
Co do becikowego to podobno trzeba miec w cholere innych benefitow zeby to dostac i podobno nie wystarczy child tax credit w wersji basic... nie wiem ile z tego prawdy bo ja sie tak czy siak nie kwalifikuje na zaden benefit;/ a mowia, ze w UK to taki raj:DD AA i z tym becikowym to mozna skladac na 3 miesiace przed i do 3 miesiecy po porodzie.... i jak odmowia raz to mozna pisac dalej... tak na jakims forum czytalam kiedys:PP
ola boski ten Towj psiak:)
konciamilego seminarium i skup sie tam... wiem jakw ciazy ciezko zabrac sie za nauke:P
scarletkausmiechnij sie, niedlugo bedzie z Toba sliczne malenstwo... a moze i sloneczko wyjdzie zza chmur... a jak nie to zawsze mozna sie czyms smacznym podeprzec... od razu lepszy humor:)
doveinreddo lozka wracaj!! trzeba sie na zapas wyspac:P
myszaoby dzidzia nie byla dluzej taka niesmiala, zakupy wtedy latwiej zrobic:PP
tuska witaj u nas
 
reklama
Witam kochane Brzuchatki
melduje ze u nas wszystko w jak najlepszym porządku i dzisiaj na USG poznamy płeć naszego dzidziusia. Jestem bardzo niecierpliwa:rofl2: Obiecuje zdać relacje:tak:
Trzymajcie się pomimo ataku hormonów i deszczu za oknem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry