Marta oby tylko to pogotowie mi się nie przydało odrazu hehe ps.ja z okna też mam widok na pogotowie i karetki haha, ciągle prowadzę z nimi wojny bo mają pretensje że im parkuję pod budynkiem a sprawdziłam i mam takie same prawa do tego parkingu co oni hihihi ale złośliwi są że szkoda gadać np. strzepują mi popiuł na maskę (brat ich przyłapał) albo zgartają śmieci!!!
Cześć
Wredniak
Mam nadzieję że ten nick tylko tak groźnie brzmi i że na prawdę nie jesteś wredna

no i prosimy tu o spowiedź co, jak, gdzie i kiedy i o zapisanie się w wątku spisu marcowych mam
Marta na pewno szybko uzupełni
Bosa wyłącz słóżbowy i niech Ci głowy nie zawracają! Wakacje masz! Ale M dobry! Mój nie chce spełniać zachcianek swojej ciężarnej żony! Wczoraj go męczyłam wieczorem o W-Z i na jeczeniu się skończyło! Ale dzisiaj mu nie odpuszczę hehe taki mały szantaż zaplanowałam sesesese... A co do kotów to one same cały tydzień czy jak??? Kto je karmi?
Ola ja już mam taką listę i też jestem przerażona! Jak dostanę kasę z Zusu to zamawiam dla siebie dwie koszule nocne, majtki poporodowe siateczkowe, wkłady poporodowe, wkładki laktacyjne i kapcie do szpitala a dla małej kocyki, pościel (2komplety), prześcieradła (3 sztuki), gruszkę, termometr do wody i do ciała, wawnienkę, łóżeczko z materacem. I do pokoiku farbę (bo przecież 4 dni urlopu i kilka godzin spedzonych na oglądaniu farb to dla męża za mało!), dywanik, żyrandol, firankę i wielkiego elfa na ścianę!!! Narazie tyle

Ciuszków to mam tyle że moja mama popukała się w głowę i pytała czy mam zamiar dziecko męczyć przebieraniem 10 razy dziennie więc narazie nie wybieram się do ciucha chociaż strasznie mnie korci! A wózek kupuje mama ale dopiero w lutym bo uważa że wcześniej nie ma po co! I do mieszkania okap kuchenny i mikrofalówkę

W planie mam jeszcze robota kuchennego ale na niego chyba mi raczej nie wystarczy bo kosztuje ok 700zł a postanowiłam że zainwestuję w coś porządnego!
Wczoraj zamówiłam pościel białą w czerwone serduszka

tylko na nią dała nam mama w ramach prezentu mikołajkowego

Ale się poprzechwalałam!!! Chwalipięta!
Marta a masz przepis na W-Z? Tylko taki łatwy bo nigdy nie robiłam... Bo tak sobie myślę że chyba szybciej sama zrobię niż doproszę się żeby mi M kupił

ostatnio co znajdę przepis w necie to jakieś same nie wypały a zachwalają że hohoho chyba gorsze beztalencia kulinarne odemnie! Raz to z mężem tak piekliśmy cappucino że zamiast 1,5 szklanki mleka w proszku dodaliśmy 0,5

I uznaliśmy że jakaś kolejna beznadzieja a to było nasze niedopatrzenie hehe