Wpadam na chwileczkę, do 14.00 jestem jeszcze w UK. Psiapsiółce wywaliło net i nawet nie miałam jak się odezwać. A pisała mi sms-ka Marta, że ją nieco rozłożyło zaziębienie i nawet na BB nie ma siły i że odezwie się pewnie jakoś dzisiaj.
Sorki, ale nie miałam jak wcześniej poinformować!
A tu w UK też biało, co prawda sybolicznie raczej, ale tutaj to tragedia normalnie. Chodniki nieodśnieżone, drogi jak ślizgawki i brak zimowych opon. A mnie bolą nogi po 2 dniowym maratonie zakupowym. Ale Stella będzie ubrana pięknie! Zamelduję wszystko jakoś jutro, jak już się w pracy ogarnę. Rany, ja muszę do pracy wracać :-( :-( :-(
Sorki, ale nie miałam jak wcześniej poinformować!
A tu w UK też biało, co prawda sybolicznie raczej, ale tutaj to tragedia normalnie. Chodniki nieodśnieżone, drogi jak ślizgawki i brak zimowych opon. A mnie bolą nogi po 2 dniowym maratonie zakupowym. Ale Stella będzie ubrana pięknie! Zamelduję wszystko jakoś jutro, jak już się w pracy ogarnę. Rany, ja muszę do pracy wracać :-( :-( :-(

Jednym slowem kilka tysięcy w kieszeni! Baaardzo się cieszę :-) Potem pojechaliśmy na obiadek do miasta a jak wróciliśmy do domu to sie okazalo, że wyłączyli nam kablówkę i internet i musieliśmy sobie przypomnieć o takim miejscu jak wypozyczalnia video. Haha, masakra! Ostatni raz bylismy tam podobno w styczniu 2009, czyli nawet jeszcze zaręczeni nie byliśmy 
szczerze mówiąc ten śnieg mnie w ogóle nie zachwyca
całe popołudnie i wieczór leżałam wtedy z bólem brzucha i jakimiś dziwnymi skurczami:-(