Już po praktykach! Chwilę odpocznę i zabieram się za dokumentacje. Dostałam książki od nauczycielki i będę tworzyć dziennik praktyk i jakiś scenariusz. Przynajmniej częściowo, a resztę pokseruję i zostawię na weekend, bo jeszcze muszę się nauczyć jutrzejszej prezentacji

Chciałam sobie podmaślić jabłecznikiem, ale ma tyle łusek, że się tylko zniechęciłam i długo nie tknę kolejnego... Za to w pierniku znalazłam kłaka!

Chyba nie miałam dziś jeść słodkiego... ble ble ble
Za to na obiad kupiłam sobie paluszki rybne, uwaga: 37% ryby

czasem jednak mam ochotę na takie świństwa. Do tego ziemniaczek i pyszna suróweczka.
Jedna dziewczynka, taka tulaśna, zauważyła, że jestem w ciąży, bo jakaś tam pani kiedyś też była i do mnie z tekstem: "a z kim się pani urodziła i ożeniła?" Poskładałam się normalnie

a potem chciała dotykać brzuszka i krzyczy do innych dzieci, zamiast, że jestem w ciąży, to: "a pani rodzi!"
Bosa, mi u takich starych babć z kokiem podobają się siwe włosy, szczególnie takie białe, ale rzeczywiście to chyba wygląda dopiero ładnie po 65 r. ż.

czyli dopiero na emeryturce, której pewnie w naszym kraju nie dostanę
trzebiaska, trzeba mu było nasikać w te buty. Nie dość, że zima, to jeszcze inni mają cierpieć za jego nieracjonalne zachowanie. Co za palant! Jak mu się nie podoba, to niech spieprza z pociągu i ludziom bardziej życia nie utrudnia! Co on chciał tym osiągnąć? Ktoś go powinien wystawić za drzwi...
futro, nigdy nie jadłam wątróbki z ryżem. Coś jeszcze do tego było? Sosik, warzywko? Bo tak same, to chyba sucho
malinaa, to z porodem też tak będzie? 3 dni po, mogę rodzić znowu
A syndromu wicia gniazda chyba nie mam
papcia, ja mam to samo jeśli chodzi o abstynencję. Może cię pocieszy, że ja mogę, ale jakoś nie ma kiedy, albo któreś z nas jest zmęczone. Właściwie to ja tylko rano mam powera do takich rzeczy, bo wieczorem się robię ociężała. A braki mam straszne i jeszcze ta świadomość, że potem to już nie będzie to samo... M jakoś tego nie może zrozumieć
papcia, zapuść muzę na maksa i ******* sąsiadów
Cholera, a ja chyba do porodu będę tak latać, bo jak tu iść na zwolnienie, sesja się kończy 22 lutego, więc na pewno do tego czasu chcę być na uczelni.