reklama

Marcóweczki 2011

czesc kochane ja ostatnio nie poznaje mojego dziecka.......noce sa bardzo dziwne.....jeszcze niedawno pal ladnie ....teraz to ssama niewiem ......placze.....kopie nogami we wszystko nawet przez sen....ciagl sie budzi ......rzuca sie po lozku mimo ze spi.....troche mnie to nie pokoi........
jeszssze zauwazylam ze chyba mu paznokiec wrasta w nozce na kciuku bo jakos dziwnie wyglada.....no ale moja maruda w dzien zachowuje sie calkiem normalnie.......ale chaos znow w mojej wypowiedzi hahhahahhahha
 
reklama
Ja rodziłam w Zielonej Górze ,bo mnie tam lekarz na patologie ciąży wysłał i tam rodziłam i chłopaki tam leżeli na patologi noworodka i z racji tego muszę tam jeździć co 3-4 miesiące zależy ,bo jak coś się dzieje to częściej jak wszystko ok to rzadziej. No i tam właśnie lekarka zauważyła ten błąd i ,że ma grzybka.
(U nas w pokuju mamy małą ateczke tam są wszystkie leki ,które ,mogą się przydać maść na różne wypryski i wysypki i inne takie. ) Właśnie po to ,żeby ten grzyb się nie pojawiał i żeby się nie rozprzestrzeniał.

To mleczko NAN 1 HA to się podaje jak jest ryzyko alergii ,bo ostatnio coś o nim czytałam.
 
To mleczko NAN 1 HA to się podaje jak jest ryzyko alergii ,bo ostatnio coś o nim czytałam.

Tak,masz rację:tak: U mnie chyba wszyscy alergicy: eMek ma alergię wziewną (trawy i inne badziewia), ja-zaliczyłam kilka epizodów astmy oskrzelowej,a Jasiek od urodzenia "leci" na Zyrtcu,bo też wiecznie masz jakiś katar,kicha itp. Dlatego lekarz zadecydował,żeby Ani podawać mleko HA.
 
Witam się po ciężkiej nocy.

Malina jak nauka spania samodzielnego? Przy takim katarku to chyba kiepsko, co?
My dzisiaj się cofnęlismy do tyłu, bo Ela budziła się co godzinę i w końcu wymiękłam. W ogóle bym nie spała, gdybym nie wzięła jej do siebie. Ehhh, tak to jest z maluszkami. Dzisiaj zaczynamy walkę od nowa.

Marlena to też nie masz lekko ze swoimi szkrabami. Za to masz dwa szczęscia :))))

Ja się dzisiaj w ogóle nie wyspałam i obudziłam się zła z tego powodu, a tu moja kruszyna jak walnęła do mnie usmiechem.... wszystko mi przeszło i aż się rozpłynęłam. Zwłaszcza, że wczoraj wieczorem oglądalismy sobie filmiki Eli po urodzeniu jak ten nasz okruszek leżał jeszcze w cieplarce i się popłakałam ze wzruszenia. Taki to małe i bezbronne było. Nie moglismy jej wziąć na ręce, a jak ją głaskalismy i mówilismy do niej, to się do nas odwracała i wyciągała rączki. Kurka, znowu mi łzy ciekną.
 
no juz jestem...

Marlena - Witaj tak po pierwsze .Po drugie chłopaki słodkie;DD a po trzecieniezła jazda z tymi mlekami ja na bank bym się nie raz kopneła ha ha ha
malina- zdrówka dla Jasia!!!!!!! oby nic wiiekszego się z tego nie wykluło.....
Wierka- a u mnie dziś szaro buro i do D....... podobno jutro ma byc słonce???? hmmmm fajnie by było bo za tydzień imprezka urodzinowa Wiki i wypadało by ogród dokończyć.....
barbra- super ze sie pogodziliscie:tak::tak:a z jaka waga ten chłopiec sie urodził?? bo wydaje mi sie ze 10 kg to nie az tak duzo jak na chłopca;-) jak sie zacznie ruszać to wszystko spali....

Spring- super wiesci i gratuluje podjętej decyzji;-)))):tak::tak: dzieciaki też pewnie zadowolone;-)

Olka- o to już tylko ci 3 tygodnie zostało????? szkoda;-( ile godzin bdziesz pracować normalnie 8h....

Asco- dobra jestem ha ha ciekawe czy ci będzie nosił.....


a my zaczynamy jutro spacerówkę bo z młodym nie da sie już ujechać w gondoli:no: od 3 dni zamiast grzecznie leżeć to skubany podnosi mi sie do góry!!!!!!! a ja w strachu zatrzymuje wózek zeby sie nie uderzył kładę go ( ten wyje) i jadę dalej i tak co chwilą:szok::szok::szok::szok::szok: juz mam dośc takiego jeżdzenia bo ja jestem umęczona a on jeszcze bardziej.....
 
Cześć laski! Niezła tu produkcja od wczoraj! A my mamy zmartwienie, bo Stellka nadal ma biegunkę. Byłam wczoraj raz jeszcze u lekarza i w sumie niczego się nie dowiedziałam, kazała nadal karmić marchewką z kleikiem ryżowym np., odstawić surowiznę, podawać dicoflor. Brzuszek mała ma miękki, gorączki nie ma, humor fajny, apetyt, poza mlekiem (jak zwykle), dopisuje. A biegunka nie przechodzi i jeszcze kupki zrobiły się brzydkie. Po porannych 60 ml mleka (które potem poprawiła całą miseczką marchewki z kleikiem ryżowym) zrobiła 2 kupska składające się tylko ze skrzepów niestrawionego mleka i śluzu.
I chyba znowu czeka nas wizyta u lekarza, tym razem w takiej przychodni dyżurującej, bo nasza prywatna osobista pani doktor jak na złość do jutra włącznie na urlopie, wrrrr! A ja mam w poniedziałek wracać do pracy :-(

Papcia, przytulam Cię biedulko strasznie mocno!!!! Bardzo współczuję. Głaski dla psiaka, który odszedł do Krainy Wiecznych Łowów.

Koncia, daje Ci popalić Maks z pobudkami, nie ma co! Teraz to chyba z przyzwyczajenia się chłopak budzi skoro nie na jedzonko.

Madzik, jak będę duża, to chcę być taka jak Ty!!!! :szok:
 
fifronka - mi też tak jak sobie przy pomne jak leżeli w inkubatorach przypięci do różnych kabelku to płakać mi się chce

A z chłopakami mam ciężko najbardziej z Alankiem ,bo on ma krwiaka na mózgu ,którego muszę kontrolować i z sercem ( ma jeszcze otwór owalny nie zarośnięty i przez to krew szybciej mu przepływa jak się zdenerwuje to od razu się zanosi i to jest największy problem i mam kontrolę z małym w Październiku u kardiologa jak się nie zasklepił to będzie operacja)

Pinka25- ja zazwyczaj w nocy na pół przytomna to czasem mi się myli ,ale to kwestia przyzwyczajenia
 
Ostatnia edycja:
Cześć laski! Niezła tu produkcja od wczoraj! A my mamy zmartwienie, bo Stellka nadal ma biegunkę. Byłam wczoraj raz jeszcze u lekarza i w sumie niczego się nie dowiedziałam, kazała nadal karmić marchewką z kleikiem ryżowym np., odstawić surowiznę, podawać dicoflor. Brzuszek mała ma miękki, gorączki nie ma, humor fajny, apetyt, poza mlekiem (jak zwykle), dopisuje. A biegunka nie przechodzi i jeszcze kupki zrobiły się brzydkie. Po porannych 60 ml mleka (które potem poprawiła całą miseczką marchewki z kleikiem ryżowym) zrobiła 2 kupska składające się tylko ze skrzepów niestrawionego mleka i śluzu.
I chyba znowu czeka nas wizyta u lekarza, tym razem w takiej przychodni dyżurującej, bo nasza prywatna osobista pani doktor jak na złość do jutra


włącznie na urlopie, wrrrr! A ja mam w poniedziałek wracać do pracy :-(





Papcia, przytulam Cię biedulko strasznie mocno!!!! Bardzo współczuję. Głaski dla psiaka, który odszedł do Krainy Wiecznych Łowów.

Koncia, daje Ci popalić Maks z pobudkami, nie ma co! Teraz to chyba z przyzwyczajenia się chłopak budzi skoro nie na jedzonko.

Madzik, jak będę duża, to chcę być taka jak Ty!!!! :szok:



nie znam sie ale moze to zabki wychodza;/
 
reklama
fifronka - mi też tak jak sobie przy pomne jak leżeli w inkubatorach przypięci do różnych kabelku to płakać mi się chce

A z chłopakami mam ciężko najbardziej z Alankiem ,bo on ma krwiaka na mózgu ,którego muszę kontrolować i z sercem ( ma jeszcze otwór owalny nie zarośnięty i przez to krew szybciej mu przepływa jak się zdenerwuje to od razu się zanosi i to jest największy problem i mam kontrolę z małym w Październiku u kardiologa jak się nie zasklepił to będzie operacja)



Pinka25- ja zazwyczaj w nocy na pół przytomna to czasem mi się myli ,ale to kwestia przyzwyczajenia


wspolczuje Ci marlenko mam nadzieje ze z Alankiem bedzie wszytsko dobrze!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry