Marta1981
Rodzyneczka
Witam słonecznie i upalnie. Mieliśmy awarię neta bo źle kabel "zarobili"
i przeciążenie na sieci było. Z resztą w weekend miałam sporo pracy i wyjazdów bo dosłownie karczowaliśmy z M moją działkę a raczej jej część bo trzeba tam cięższego sprzętu a nie kosy i siekiery
- w tą sobotę mamy zamówioną kosiarkę rotacyjną 
. Wczoraj na festyn pojechałam z przyjaciółką a wcześniej odwiedziła mnie kumpela z regionalnego z córeczką. Na dodatek Pablowi coś się pomieszało i 3 noce pod rząd mieliśmy pobudki co 1-1,5 godziny
.
Kurcze, jedno zasnęło to drugie wstało, zmykam do głodne. Może wieczorem dadzą matce więcej luzu to ustosunkuję się do Waszych wpisów.;-)
i przeciążenie na sieci było. Z resztą w weekend miałam sporo pracy i wyjazdów bo dosłownie karczowaliśmy z M moją działkę a raczej jej część bo trzeba tam cięższego sprzętu a nie kosy i siekiery
- w tą sobotę mamy zamówioną kosiarkę rotacyjną 
. Wczoraj na festyn pojechałam z przyjaciółką a wcześniej odwiedziła mnie kumpela z regionalnego z córeczką. Na dodatek Pablowi coś się pomieszało i 3 noce pod rząd mieliśmy pobudki co 1-1,5 godziny
.Kurcze, jedno zasnęło to drugie wstało, zmykam do głodne. Może wieczorem dadzą matce więcej luzu to ustosunkuję się do Waszych wpisów.;-)


A po łóżeczku pełza jak torpeda, więc też już powoli odpada do zabawy
mata wróciła do łask, bo na naszym łóżku też strach go zostawić, jednak jest za małe nawet jak na niego patrzę, to mój wzrok czasem nie nadąża. ;-)Obawiam się, że Maks niedługo opanuje całe mieszkanie i trzeba będzie patrzeć pod nogi...
