Cześć dziewczyny! Podpisuję listę i przypominam swoją osobę ;-)
W weekend byliśmy na weselu znajomych. Gaba nigdy wcześniej nie była bez nas tak długo, na dodatek pierwszy raz pilnowała jej moja mama. Na szczęście histeria była tylko przez 15 minut po naszym wyjściu. Potem już tylko uśmiechy, zabawa i gadanie bez końca :-) Mam nadzieję, że w żłobku też będzie tak dobrze...
Przeczytałam pobieżnie, więc napisze tylko, że mocno trzymam kciuki za wszystkie nasze chorowitki, wizyty u lekarza itd.