reklama

Marcóweczki 2011

Kurde jaki skwar dziś był! Parę minut zabawy z młodą na macie i lało się ze mnie strumieniami :/ A jutro jeszcze goręcej! Teraz piękna już śpi (od 19ej, więc przewiduję pobudkę ok. 4ej :/), ledwo zdążyliśmy ją wykąpać, dałam jej butlę i padła. No ale w ciągu dnia spała tylko godzinę, resztę czasu pociła się na macie pełzając ile wlezie. Ach, no i pochłonęła cały słoiczek jabłek z dynią na deser :)
A jutro wyjazd do teściów, Marcin zajmie się remontem a ja... czymże innym jak nie dzieckiem...
Milej nocy dziewczyny!

julia nie ma co myśleć tylko słuchać lekarza, nie chce pewnie na razie narażać Twojego synka na kolejne problemy z brzuszkiem
alamiqa dobrze, ze wyniki są ok i po operacji oczka zdrowe
malina fajnie, ze rewolucja ruszyła :) trzymam kciuki za kolejne postępy
patris kolejne miejsce do spacerów - super; a z Kacpra faktycznie kruszynka :)
agii trzymam kciuki, żeby synek jadł ładnie z butli, a ty żebyś się spokojnie wybawiła na weselu, zawsze to odskocznia od obowiązków
 
reklama
A ja wyję.... byliśmy na tym zabiegu i myślałam,że wrócimy dziś do domu. Okazało się,ze zabieg był na tyle poważny,że Jaś na razie do czwartku zostaje w szpitalu. W czwartek będzie miał konsultacje laryngologiczno-chirurgiczne i wtedy zdecydują,co dalej. Bardzo mi jest go żal, widać,że cierpi i jest taki biedny:-( Nie mogę na to patrzeć. Najgorsze,że nie chce jeść ani pić:leży taki boroczek i jest coraz bardziej słaby. Ciężko mu się oddycha,bo w nosie ma półmetrowe tasiemki w obu dziurkach,żeby nie dostał krwotoku:-( Pewnie dlatego nie chce jeść. Od 7:00 do 18:00 ja byłam z nim na oddziale,a teraz w nocy siedzi eMek,a ja zbieram siły na jutro... Ania chyba wyczuwa,że coś jest nietak:szuka oczkami Jasia i popłakuje:frown: I przez ten stres chyba straciłam mleko,bo próbowałam Anię kilka razy przystawiać,a ona tylko wypluwa pierś. Jestem podłamana. Siedzę w cichym domu i tak brakuje mi teraz krzyków i głosu Jasia. Patrzę na jego puste łóżeczko i wyję jak idiotka. Nawet wąchałam jego pościel i piżamkę. Czy ja już zwariowałam??? Normalnie psychicznie nie radzę sobie z tą sytuacją:no: Noc mam z głowy,choć wiem,że powinnam się trochę przespać żeby jutro jakoś funkcjonować. Ale jak tu spać jak tysiące myśli kotłuje się w mojej głowie? Teraz mam takie wyrzuty,że czasem na niego krzyknęłam, mniej czasu poświęcałam... I znowu wyję...
Przepraszam dziewczyny za ten grobowy nastrój,ale jak tego nie wyrzucę z siebie to oszaleję....
 
spring Twoje zachowanie nie swiadczy o tym ze zwariowalas.....swiadczy o tym ze jestes cudowna matka!!!!Jaiu wydobrzeje teraz jest kryzys ale muisz ierzyc ze wszytslko bedzie dobrze po cierpieniach i dalje bedzie tak jak wczesniej .....trzymam kciuki bys miala sile bo musisz ja miec ......mocno przytulam!!
 
Spring- Jaś jest dzielny i mama też! A to, że masz takie odczucia to Cię doskonale rozumiem. Jak mój Jaśko chorował to też wyłam z bezsilności i niemocy. To jest normalne, bo która/jaka matka nie boi się o swoje dziecko?!! Kciuki za Waszą czwóreczkę!
 
boziu, weszlam,ale nie poznaje watku:) Same nowe 'twarze'.

Tak na dobranoc napisze,ze Spring- kazda mama tak sie czuje gdy dziecko musi w jakis sposob cos przecierpiec. Nawet jesli to szczepienie czy banalnie- dentysta, a nie tak powazne sprawy jak zabiegi laryngologiczne i po tym szpital. . Nie wyobrazam sobie siebie w tej sytuacji,bo trzeba sie trzymac ze wzgledu na dzieci,a tu by czlowiek najchetniej ten caly bol i wszelkie zlo na siebie wzial i ryczal.
TRzymam kciuki i za Ciebie i za Jaska!
 
patik, udanej wizyty koleżanki :-)
malina, jak tam druga noc rewolucji?
ola, pracowity dzień wczoraj miałaś. Dzisiaj tak samo?
patris, pieknie przybiera Kacperek. A w której części Wrocławia ty mieszkasz?
alamiqa, dzielna jest twoja Alusia. Dobrze, ze teraz bedziecie mogły trochę odpocząć od tych badań.
julia, widocznie ten lekarz jest zwolennikiem "starej" metody wprowadzania glutenu. Z tego co zauważyłam, temat jest dosyć kontrowersyjny i ma swoich zagorzałych zwolenników jak i przeciwników. Nie ma co rozkminiać tylko rób jak lekarz mówi.
agii, my pierwszy raz zostawiliśmy młodą na początku czerwca. Szłam na ten slub ze łzami w oczach, a teraz dosyć regularnie juz podrzucamy Gabę teściom.. Ostatnio z moją mamą była cały weekend. Kiedyś w końcu trzeba dziecko zostawić komus pod opieką, a wesele to bardzo mila do tego okoliczność :-)
barbra, udanego wyjazdu do teściów!
magdzior, przecież to było oczywiste, że dadzą radę ;-)
spring, nie wiem co czujesz, bo na szczęście nas na razie taka sytuacja nie dopadła, ale mam nadzieję, że jednak udało ci się nabrać przez noc trochę sił..
harsz, ty się nie dziw, tylko zaglądaj częściej ;-)



Ostatnio pisałam wam, że zaczęłam szukać pracy.. Na razie jedno wielkie g..o z tego wychodzi bo nie wzięlam jednej rzeczy pod uwagę - nie mogę chodzić na rozmowy kwalifikacyjne, bo nie mam z kim zostawić Gabrysi :sorry2: Teściowie wybyli na 3 tygodnie urlopu, mama mieszka w innym mieście i już wróciła do pracy po wakacjach, siostra na jakichś zlotach młodzieży za granicą no a eM w pracy... Na razie przepadły mi dwie oferty, bo nie dalo rady zgrac sie godzinami :-(
 
pabelko no wlasnie wiem ze ten temat jet kontrowersyjny......a szkoda bo matki "glupieja"
my sie witamy po nieprzespanej nocy......mlody worcil do nieprzesypiania ich i nie ma chyba zamiaru tego zmieniac......ja tam stawiam na zabki.....ale daje mu te leki na brzuszek bo lekarzem nie jestem wiec moze brzuch takze go boli.....a ja juz przyzywczjona bylam do spania sala noc hahhahahha...co tam ua as??
 
Spring – przytulam:tak: Jaś szybko dojdzie do siebie i równie szybko zapomni cierpieniach &&& Zabieg był przecież dla Jego dobra :tak:
Pabella – ciężko faktycznie coś załatwić, jak nie ma z kim zostawić maluszka:-( Ja pracę najprawdopodobniej zacznę od połowy września lub od początku października, ale np. w poniedziałek muszę się stawić na czymś w rodzaju egzaminu ze szkolenia, tyle tylko, że już u mnie na miejscu i na szczęście mogę iść z Pawłem:tak: Owocnych poszukiwań pracy &&&
 
reklama
noooo byliśmy własnie na badaniach z Kuba i ze mna morfologia znowu słaba KUby tzn hemoglobina a płyteczki super moje tez odziwo po południu mamy wizyte u neonatologa az sie boje co poradzi na te wyniki:( aaaa dziekuje dziewczynki za popdtrzymanie na duch ale na wesele nieeeeee ide :( emek sie nie zgodził zeby go zostawic:( stwierdził ze jak zacznie tak strasznie płakac to babcia go nie uspokoi wiec bede siedziec sama w domu aaa w sumie to nie sama z wami :) znowu piekna pogoda trzeba korzystac:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry