reklama

Marcóweczki 2011

jeżu jakie kwasy jak mnie nie ma :no:

poczytałam szybko o co chodzi i aż przykro się robi :baffled:

julia, wydaje mi się, że trochę za bardzo się przejęłaś tym co ktoś napisał i dopiero po Twojej reakcji zrobiło się zamieszanie. Dziewczyny próbują Cię uspokoić, a ty to odbierasz jak ataki, stajesz w obronie nowych forumowiczek, a wydaje mi się, że przez Twoją reakcję zrobiło się niezręcznie i nowe dziewczyny milczą, bo nie wiedzą jak mają to odbierać. Weź się nie nakręcaj, żenada :zawstydzona/y:

A u nas chyba skok rozwojowy... Ryczę razem z młodym i biorę krople na uspokojenie, bo brak mi sił.

I już nic więcej nie napisze, mam nadzieję, że atmosfera na forum się oczyści, bo mam wystarczająco problemów, a tu wchodzę, żeby się odstresować :-(
 
reklama
hej

dzisiaj pobudka o 7 rano i jedno wstawanie na jedzenie szok :szok:. Później padli koło 9 :happy:
Teraz Emilek usnął w kojcu ,bo tak się bawił ostro , że aż go zmorzyło. Alanek usnął w bujaczku ,bo to jego najlepszy przyjaciel.
Mnie ogarnia coraz większy strach ,bo zbliża się kontrola wy Zielonej Górze w Szpitalu na Zyty wspominałam o tym. Boje się ,bo teraz ma paść ostateczna decyzja czy coś będą robić z krwiakiem Alanka na mózgu czy jednak mu nie zagraża :sad:.I jeszcze to jego serduszko ,boje się ,że jednak będzie potrzebna operacja.

PS. A co do dyskusji na temat ,że dziewczyny nie lubią pisać z nowymi osobami. Mi się wydaje ,że mają do nas trochę dystansu dlatego , że chcą nas lepiej poznać i zobaczyć jakie jesteśmy. To od razu nie znaczy, że nikt nas nie lubi. I nie ma się co obrażać . Prawda dziewczyny :-):tak:

Miłego dnia :-)
 
hej

dzisiaj pobudka o 7 rano i jedno wstawanie na jedzenie szok :szok:. Później padli koło 9 :happy:
Teraz Emilek usnął w kojcu ,bo tak się bawił ostro , że aż go zmorzyło. Alanek usnął w bujaczku ,bo to jego najlepszy przyjaciel.
Mnie ogarnia coraz większy strach ,bo zbliża się kontrola wy Zielonej Górze w Szpitalu na Zyty wspominałam o tym. Boje się ,bo teraz ma paść ostateczna decyzja czy coś będą robić z krwiakiem Alanka na mózgu czy jednak mu nie zagraża :sad:.I jeszcze to jego serduszko ,boje się ,że jednak będzie potrzebna operacja.

PS. A co do dyskusji na temat ,że dziewczyny nie lubią pisać z nowymi osobami. Mi się wydaje ,że mają do nas trochę dystansu dlatego , że chcą nas lepiej poznać i zobaczyć jakie jesteśmy. To od razu nie znaczy, że nikt nas nie lubi. I nie ma się co obrażać . Prawda dziewczyny :-):tak:

Miłego dnia :-)

wlasnie lepiej sie poznamy to bedzie nam sie latwiej pisalo
 
jeżu jakie kwasy jak mnie nie ma :no:

poczytałam szybko o co chodzi i aż przykro się robi :baffled:

julia, wydaje mi się, że trochę za bardzo się przejęłaś tym co ktoś napisał i dopiero po Twojej reakcji zrobiło się zamieszanie. Dziewczyny próbują Cię uspokoić, a ty to odbierasz jak ataki, stajesz w obronie nowych forumowiczek, a wydaje mi się, że przez Twoją reakcję zrobiło się niezręcznie i nowe dziewczyny milczą, bo nie wiedzą jak mają to odbierać. Weź się nie nakręcaj, żenada :zawstydzona/y:

A u nas chyba skok rozwojowy... Ryczę razem z młodym i biorę krople na uspokojenie, bo brak mi sił.

I już nic więcej nie napisze, mam nadzieję, że atmosfera na forum się oczyści, bo mam wystarczająco problemów, a tu wchodzę, żeby się odstresować :-(

ja tylko napisalam co mysle i jak sie czuje ..uwazam ze uwaga futra była potrzebna lecz moglaby byc napisana inaczej lub na prriva ....a reszta co zaczela wlaczac sie do dykusji tylko utwierdzila mnie w przekonaniu ze nie mile jestem widziana.....no taki mam odczucie moze sie myle ....przykro ze tak wyszlo ale nie lubie ukrywac wlasnych odczuc...a nie widze by futro lub papcia chcialy mnie uspokoic jak rowniez nie wymagam tego od nich....
ja rowniez chce sie tu odstresowac ale no porrobilo sie inaczej i trudno ...i nie piszmy juz o tym.....koniec tematu oki dziewczynki?
 
Malina gratulacje:tak:

Koncia współczuje mam nadzieje że mały da Ci jednak oddetchnąć

Marlena trzymam kciuki zeby było wszystko ok

Spring dobrze że już w domku jesteście

Dalej nie wiem co miałam odpisać bo mi mózg paruje, mamy już 30 stopni:szok:A zaliczyliśmy wlaśnie sklep budowlany, kupiłam farbe do kuchni i na korytarz uwaga...żółtą :rofl2:tylko nie wiem czy nie odmienię, chcę trochę mieszkanie rozweselić. Mój obiad to dziś zupka chińska amino pomidorowa. Jak zaczne jeszcze gotować to też sie ugotuje:crazy:
 
reklama
Hejka, widzę, że ominęła mnie gorrąca dyskusja. Cóż, to pewnie przez ten upał. Proponuję dla ochłody zimnego drinka, dla Karmiących bezalkoholowego;-) Ja też jestem nowa na tym forum, chociaż podczytuję od sierpnia u.b., ale czuję się tu bardzo dobrze.
Malinka, congratulations!
Spadam,bo szykujemy się do neurologa. Trzymajcie kciuki. Dam znać wieczorem.Pa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry