Dobry wieczór
Nareszcie zlądowałam do domku, odczytałam zaległości.. I się trochę udzielę
Aga_cina moj ginek wpisał mi datę wg USG. Po poronieniu w kwietniu ubiegłego roku pochrzaniły mi się hormony, miałam torbiel na lewym jajniku w sierpniu, brałam tabsy antykonty 3 mies i zniknal bez sladu, ale w marcu pojawił się na prawym i miałam brać tym razem przez 6 mies, ale powiedziałam mu, że chcę wreszcie dzidzię! Dał zielone światło i się udało już w maju
Piszę to dlatego, że nie zawsze z OM można wyliczyć termin, bo u mnie wychodzi, że do zapłodnienia doszło 25 dnia cyklu :O Normalnie niemożliwe.. Na pierwszych wizytach słyszałam wciąż, że ciąża za mała, że zagrożona.. Bo nie wierzyli mi, jak na wizytach u ginów mówiłam "OM była 30 kwietnia" a usg na początku lipca pokazywało max 5 tydzień..
A jednak zdarza się różnie

W tym tygodniu byłam u ginka i powiedział, że gdyby to była moja pierwsza wizyta to by od razu stwierdził po badaniu na helikopterze, że to 11-12 tydzień
Co do golenia to ja jadę maszynką

Depilatora się boję, a w ciąży podobno nie wolno kremów i wosków, bo skóra wrażliwsza :/
Achaaaa skusiłam się jednak na te zakupy

Postanowiłam bardziej o siebie zadbać, znaczy o skórę właśnie, kupiłam fajny żel pod prysznic i balsam, a do tego krem nawilżający do buzi i krem na rozstępy dla przyszłych mam

No i nową szczoteczkę do zębów ultra soft, bo dziąsła mi zaczynały krwawić, co niby zdarza się w ciąży dość często..
Skusiłam się na kilka ciuszków dla Kruszynki, ale to nie ma sensu dopóki nie zna się płci. Normalnie nie ma ubranek unisex. Albo auta i ciemne kolory, albo róże, falbanki i kokardki :/ Kupiłam białe, zielone, błękitne, żółte.. W 5-10-15 była wyprzedaż kaftaników i koszulek za 5 zł! A rozmiar to kupuję 62cm, tak najbezpieczniej

Chociaż moja kumpela też tak zrobiła, a maleńka urodziła się ze wzrostem 49 i we wszystkim się topiła

Musiała prędko dokupić mniejsze ciuszki
Potem naszła mnie ochota na sałatkę jarzynową, taką zwykłą polską, od mamy.. I wiecie co? Mama nie miała nic przeciwko mimo, że to musi się najpierw gotować ze 2h a potem drugie tyle trzeba to kroić ;P Kochana zostawiła mi nawet dwa ziemniaki w mundurkach, uwielbiam takie z solą mmmmmmmmmm.. A na jutro zrobi zupkę kalafiorową i placki ziemniaczane pycha! Mężu jedzie na paintballa, więc będzie więcej dla mnie buahahahahaha
A wieczorkiem pojechaliśmy z małżem, mamą i bratem do lasu i nad jeziorko, nawdychałam się świeżego powietrza, Fredzik poszalał na leśnych dróżkach i teraz śpi jak zabity. podpytałam też trochę mamę o jej ciąże ze mną.. Mówiła, że brzuch jej wyszedł dopiero w 6 miesiącu szok! A ja mam już teraz - pod koniec 3ego hahahaha No i ona nie ma ani rozstępa, a smarowała się tylko nivea i to nie codziennie.. Obym odziedziczyła to w genach hihihi
Czas na wodę i zielone jabłuszko, co rano pogna mnie na kibelek
