reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
hej

ja dzis troche ponarzekam
mam generalnie wszystkiego dosc, jakas mnie ciazowo hormonowa wscieklina na swiat ogarnela ;-)
wszystko mnie doprowadza do szalu a ten moj zajebisty maz przede wszystkim

na dodatek , jakby bylo malo, dopadla mnie chyba jakas alergia, od jakiegos czasu mam katar, wieczorem , rano , w dzien nie , pieka mnie oczy, kicham, szlak by to trafil a nie wywroze sobie z kart na co to moze byc
dzis zamowilam faceta co ma uprac wszystkie dywany i tapicerke lozek , oddalam posciel do prania, mamy sporo dywanow takich welniakow, moze to kurz ? teraz sie tak nie wietrzy mieszkan, na dodatek kaloryfry grzeja a ciaza sama powoduje wieksza wrazliwosc, zobaczymy czy to cos mi pomoze , masakra jakas

ide sobie paczka zjesc na poprawienie humoru :-)
 
MMMMMMMNNNNIIIIIAAAAAMMMM rafaello!!!!!!!!!

Ccaroline85- to wrzuc swój przepis bez pieczenia na watek o kulinariach to i ja sie skusze zrobic....bo uwielbiam rafaeeeelllllooooooo......co prawda K nie za bardzo przepada za slodkosciami zreszta Sebus to po kims ma no ale zjem sama :))) i pękne hehehe i Krystiankowi przybedzie troszke tluszczyku :))

Sebus sie obudzil....bez temperaturki i w dobrym humorku.....moze juz tak zostanie :)) oby :-)
 
a no i co to sąte śmietan fixy???? i ile mniej więcej dodajesz cukru waniliowego i cukru pudru??
Do jednego garnka wlewasz gorąca wodę i stawiasz na małym ogniu, i na ten garnek kładziesz drugi, albo jakas miseczke z czekoladą, i ona sie bedzie rozpuszczac. A co do cukru to zalezy jak kto lubi, cukier waniliowy dałam cały, a cukru pudru tak ze 3-4 łyzki. Skosztujesz i bedziesz wiedziec czy wystarczy :)
 
a ja troszke ogarnelam w mieszkaniu. wstawilam pranie, zjadlam sniadanko i .. nudze sie.:eek:

postanowilam wypieprzyc ten moj bluszcz. Poobcinalam kilka pedów co ładniejsze byly, wrzucilam w wode, no i za jakis czas zasadze do ziemi. Mam nadzieje, ze juz mi nie bedzie marniał.

W sobote jedziemy do hurtowni zabawek, trzeba obkupic dzieciaczki :-)
 
reklama
A mi sie dzien płaczący właczył. Siedze i becze. Nie wiem czemu. Gadałam z mama i chyba wyczuła ze coś nie tak dzisiaj ze mna. kurcze łezki same mi leca. Ide sie zdrzemnąc. Dzisiaj na obiad robie spagetti bo nie mam innego pomysłu. Co za dzien...:-(:-(:-(:-(:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry