Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
No tu w Szczecinie przy porodzie ma być chmara studentówtaka zła jestem , poprostu sie wstydzę to takie intymne a oni w grupie będą się gapić.... , póki co staram sie o tym nie myśleć , ale to straszne
candy na obecność studentów toty musisz zgodę wyrazić!!!! Ja będę rodzićw szpitalu klinicznym czyli tam jest dużo studentów. Jak w ciąży lezałamto mnie o zgodę pytali czy możebyć student przy badaniu. Zgodziłamsię. Jednak przy porodzie sobie ich nie życzę bo podczas pierwszego porodu studentka mi robiła usg i mnie zdenerwowały jej miny bo wciąż się krzywiła a ja na nią patrzyłam i pytałam co jest nie tak a ona milczała. Potem okazało się że USG robi pierwszy raz i nie zanła osługi za dobrz a ja myślałam że z dieckiem cośnie tak![]()

tylko tu w Sz-n, a w tych Policach jest najlepiej , świeżo odremontowany i otwarty oddział położniczy i warunki o wiele lepsze niż w tych szczecińskich szpitalach kiepskich zresztą
:-)
;-)no mi położna powiedziala właśnie że tu u nas w klinicznych nie można odmówić rozumiesz jakaś przesada :-( ale i tak będę próbować
a karetka mnie do Polic nie dowiezietylko tu w Sz-n, a w tych Policach jest najlepiej , świeżo odremontowany i otwarty oddział położniczy i warunki o wiele lepsze niż w tych szczecińskich szpitalach kiepskich zresztą
matko naprawdę teraz się boję bo wtedy nie będzie czasu myśleć kto zawiezie mnie ..
Może znajdzie się taki co z ciebie nie zedrze. I przypomniałami ise taka historia kiedy zadzwoniłam po taksiarza zeby dojechaćdo gina bo bardzo źle się czułam i czekałam na taxi godzinę bo akurat były targi (najlepszy okres na zarobek dla taxiarzy) Ten taksiarz zawiózł mnie do gina a tobyło b. blisko i sam z siebie czekał na mnie bo wiedział ze jestem w ciąży i że źle się czuję i ze bede miała problem z taksówką powrotną. I tak czekał ponad godzinę a ja jak wyszłam zgabinetu i zadzwoniłam po takse i pani mi powiedziała że tam taksa czeka na mnie to doznałam szoku
Facet zawiózł minie jeszcze do domu poczekał az spakuję się do szpitala i mnie do niego zawiózł. I wziął tyle co za kurs a nie policzyła za postój. Normalnie mogł sobie zarobić ale sumieniemu nie pozwoliło mnie zostawić
Długo z szoku wyjść nie mogłam.Pocieszające,że nie tylko ja tak się męczę po zakupach i przedzieraniu przez śnieg.Rany...jestem mega wielorybem, który męczy się w 5 sekund
Poszłam na zakupy. Fakt, że trzeba się nieco przedzierać przez zaspy i ogólnie warunki nie są za dobre, ale ja weszłam raptem do 4-5 sklepów i wróciłam do domu taka zmęczona, jakbym przebiegła jakiś maraton
Lekarka kazała mi się ruszać, ale jak ja mam się więcej ruszać, skoro tak się czuję? W dodatku po takiej wyprawie zawsze zaczyna mnie boleć brzuch.
To nie jest spowodowane tym,że tak długo nic nie robiłaś.Po prostu u chłopców stulejka często się zdarza i czeka Cię wizyta u chirurga by odklejał napletek.u nas nie ma rocznego bilansu!! jest szczepienie w 13-14 ms zycia. Mi pediatra zabronila cokolwiek robic przy siusiaki nic nie naciagac i teraz moj Sebus ma 15 miesiacy i tak zrosniete ze nawet jak mu chce umyc to sie nie da dotknac..a o sciaganiu to juz nie ma wogole mowy ani milimetr sie nie sciagnie...![]()
To o dziwo mój szpital chociaż cieszy się złą opinią ma luksusowe warunki.Poród rodzinny,pojedyńcze sale i znieczulenie jest darmowe.Ja muszę zapłacić 100zł za to żeby mi raźniej było i żeby mnie J za rękę trzymał - no i oczywiście za to że wysłucha ze mu posyłam pare ch*** i k**** hehe
i już wiem że nie ma bata by go "na lewusa" wpuścili bo zapłacić musze przed wyjazdem na porodówkę ...
w sumie to nie fair...bo zaboirą mi moje łozysko warte ze 2000zł bez żadnego pytania a tu jeszcze muszę dokładać żeby J przeciął pempowinkę - wyręczając w tym momencie lekarzy! O! - A TO POLSKA WŁAŚNIE!!!!![]()
Studenci jakoś muszą się nauczyć niestety...No tu w Szczecinie przy porodzie ma być chmara studentówtaka zła jestem , poprostu sie wstydzę to takie intymne a oni w grupie będą się gapić.... , póki co staram sie o tym nie myśleć , ale to straszne
a tak w ogóle kurna dowiedzialam się, że nie ma kto mnie zawieść jak będę rodziła do szpitalano i teraz myśle czy w takim momencie mam kogoś szukać? , dzwonić np. w nocy do kolegi lub koleżanki
albo w dzień jak będą w pracy no nie mam zielonego pojęcia, a później jeszcze mnie odebrać...
i to jest nie lada problem...
Szpital w którym chcę rodzić jest 25 km od Szczecina w Policach. Nie wiem co ja wymyśle , lepiej mieć to zaplanowane nim poród się zacznie.
a karetka jego nie zabierze i byłyby nici z rodzinnego porodu.