reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

wiolonczela42 nie martw się mnie za to dzisiaj dopadł kryzys emocjonalny :tak: jakoś zaczynam pękać jak skończyłam 38 tydz ;-) taka byłam bohaterka a teraz trzęse gaciami

Wogóle to wczoraj wieczorem czułam się fe fe fe było mi strasznie gorąco i wymiotowałam :wściekła/y: dzisiaj naszczęście jest lepiej, ale w nocy jakoś często się budziłam taka niespokojna jakaś ;-)
Tak wogóle to wszystkiego najlepszego dziewczynki z okazji Dnia Kobiet :-)
 
reklama
kurcze ta moja kruszynka spi jak zabita.
szkoda tylko ze w dzien. A noc niestety do tylu. Spalam 15 minut :szok::tak::-D:-D

ja pazurki zmylam. chociaz tak szczerze to rodzilam w skarpetkach, takze u stop nikt nic nie widzial, a u rak nikt nie zwracal uwagi.

moniskabe to połóż sie z nią, ja chyba nie dałabym rady, całą noc nie spać:szok: nie mam pojęcia jak to życie się zmieni po porodzie, nie dociera to do mnie:dry:
 
a ja od tygodnia nie pracuje i mnie cholera bierze wiec chcetnie bym chciała miec malude przy sobie i nie miec czasu:D
mam nadzieje ze obedzie sie bez kolek w nocy bo ja tak kocham spaaaac :]
 
o wlasnie - karta szczepien jest bardzo wazna...

a PESEL sie zalatwia o ile dobrze pameitam w Urzedzie Miasta, ale dokladnie to nie wiem bo przy Jasiu to moj M zalatwial...
 
bylam na ktg i maly mial wysoki puls przez wiekszosc czasu, po 180, a dwa razy na ponad 200 skakalo az maszyna wyla.. po poludniu mam powtorzyc ktg. bede teraz caly dzien sie denerwowac pewnie.
 
Marciaa - nawet jak sie obejdzie bez kolek to jesc trzeba dac :-D
Moj Jas byl na sztucznym wiec jak mial 6 tygodni to mu sie ladnie uregulowaly pory jedzenia wiec w sumie to na brak snu nie narzekalam az tak... ale tym razem pewnie jzu tak rozowo nie bedzie... A tez uwielbiam spac :-)

Ech - ide sie zajac czyms pozytecznym (ale nie szorowaniem dywanu bo chyba jednak jeszcze nie chce urodzic :-D jutro jade do pracy pokazac sie kolezankom - zawsze mialam wizje ze mi w w pracy wody odejda, wiec moze to jutro :-D)

Milego dnia!!!!
 
Mysza-wiem. Jedno dziecko juz w domciu mialam ;)
A tych kolek sie boje bo wiem jak to moja siostrzenica przechodziła...

wiadomo,ze w nocy trzea wstac ale jest roznica w stawaniu na karmienie a łazeniu poł nocki z dzieciaczkiem na rekach i patrzec jak sie bidulek meczy
no ale coz...jak trzeba bedzie to trzeba :]

mnie katar 3 dzien meczy gardzieło dchodzi do siebie...

chyba zrobie kisielek i pod kołderke.,Nie mam co sprzatac bo wsio na błysk zrobione ;p
 
kolek to ja praktycznie przy Jasiu nie zaznalam... i wlasnie dlatego sie boej ze teraz tez mzoe byc inaczej... Pameitam ze jakos rankiem pobolewal go brzuszek (choc niby kolki sa typowe dla wieczoru) ale jak dostawal herbatke na trawienie z HIPPA to mu to pomagalo. no i Infacol na kolki - tak bardziej profilaktycznie w sumie.

A ja cos bym zjadla, ale jak pomysle o tych kilogramach to chyba sobei odpuszcze... moze jaksi jogurt ewentualnie..
 
reklama
no ja +17 masakra ale przytyłam w miesiac 1kg ale i tak duzy przytylam a wcale duzo nie jadłam i nie widać po mnie zebym tyle przytyła...mam nadzieje ze to te wody tyle waża...aczolwiek bez cwiczen sie nie obedzie bo oczyeiscie na udach troche tłuszczyku jestttt :/

Ja na kolki bede miałą jaies kropeli z Niemiec duzo znajomych je miało i je chwaliło ale nazwy nie pamiętam..
jak moja siostrzenica miała kolki to cała rodzina sie budziła i przezywała to razem z nia...tak płakała ze z bólu piastki zacisała i rchu jej brakowało...jak dostała raz czopka to taka kupa poszła ze szok...a z ulgi to az jeczała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry