Ale się wnerwiłam!!!
Dzwoni do mnie o 17.15 koleżanka, że chcą nas odwiedzić z tzw. nowiecką i będą ok 18

(nie mam pojęcia jak to się pisze i czy w innych regionach Polski coś takiego funkcjonuje - chodzi o to, że jak urodzi się dziecko, to odwiedza się je z prezentem, swoją drogą trochę u nas od narodzin już czasu minęło;-)) No to ja już na wstępie wkurzona. Kurna, co to jest - a może mamy inne plany

, wydaje mi się, że należy się trochę wcześniej umówić, a poza tym oprócz kawy, herbaty i wina nie mam nic, żeby ich poczęstować .
Ale oczywiście, jako że nie umiem powiedzieć nie, mówię żeby przyszli. I co - przyszli, ale o 18.55



Co z tego, że wyraźnie zaznaczyłam, że kąpiemy Szymcia ok.19.30.
Jeszcze rozumiałabym takie zachowanie, gdyby nie mieli dzieci.
Sorry, że Was zanudzam, ale to jeszcze nie koniec. Zbliża się pora kąpieli, a kumpela mówi, że spokojnie możemy kąpać i się nimi nie przejmować

Byłoby ok, gdybyśmy mieli gdzie się przenieść z tą imprezą, ale my póki co mieszkamy w jednym pokoju. A u nas po kąpieli następuje kolacja i spanie. To gdzie oni dalej zamierzają się gościć, skoro dziecko ma spać??? A ich 3-letni syn ma tyle energii, że rozniósł już wszystko, co się dało, a do tego wlazł do łóżeczka młodego i postanowił zepsuć karuzelkę

BEZSTRESOWE WYCHOWANIE!!!
Dawno nie byłam taka wkur.......



Ale jakoś w końcu dałam do zrozumienia, że wizyta chyba powinna się skończyć. Mam nadzieję, że się nie obrazili.
Przepraszam, że Was zanudzam swoimi problemami. Oprócz mojego P nie mogę się nikomu wyżalić, bo moja najlepsza kumpela to siostra tej, która mnie dziś odwiedziła.
Mirosia biedna jesteś! Mam nadzieję, że teraz Olek już śpi. Jak nie ząbki, to pewnie skok. Mojemu też trochę "odbijało" jakiś czas temu, ale wszystko wróciło do normy.
Nesiaa mój mały czasami śpi z leciutko otwartymi oczkami.
Myślałam, że niecenzuralne słowo samo się wykropkuje ;-), ale ja je widzę, dlatego poczyniłam drobne zmiany.