reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
ja zakupiłam synbiotyk, a co ;)

ale wiecie, co czytałam, że te wszystkie dobre bakterie sa naturalnie wytwarzane przez organizm, tylko 2% ludzi potrzebuje ciągle sztucznych. no pewnie trzeba dawać takie specyfiki przy antybiotykoterapii, ale czytałam że jesli się daje tak po prostu, to organizm się rozleniwia... to tak jak z piciem Actimela.

zaznaczę, że sama młodej synbiotyki dawałam przez 2 tygodnie ;) ale nie widziałam żadnej różnicy, więc na razie dałam sobie spokój. jak byłam w Pl to kupiłam Oli Dicoflor- na wszelki wypadek, ale na razie nie używałam :)
 
no przy antybiotykoterapii to rozumiem i jeszcze przy twardej kupce a tak to chyba nie ma potrzeby...
słuchajcie kupiłam soczek jabłko-winogrona moze być na początek?? czy lepiej jabłko???

a dawałyscie soczki z owoców lesnych?????
 
marciaalepiej samo jabłuszko, potem dodasz winogrona lub inny owoc. moja Pola to teraz jabłko -marchew i to tak piję, że na raz potrafi 100 wypić. cieszę się przedtem była klapa z sokami.
Tabasia wypoczywajcie sobie jeszcze jak tylko macie okazję:) do poczytania po powrocie do domku.

u nas się poprawiła pogoda, wreszcie zaświeciło słonko. Dziś popołudniu idę z moją Julką do kina więc dyżur na Polą obejmuję M. ciekawa jestem czy znowu go spluje jak będzie jej dawał deserek :)
madzia84 moja Pola to cały czas się krztusi śliną a pediatra powiedział mi jak się pytałam, że to normalne dla dzieci w tym wieku i nie koniecznie muszą iść zębolę. mojej Poli nic jeszcze nie widać. dosyć że łysa jak tata to jeszcze bezzębna, ale mam udane dziecko :)
ja mojej Poli też nic nie podaję bo część tego jest w mleku, tam mi powiedział pediatra, a po za tym nie widzę potrzeby, kupy są ok, bóli brzuszka nie ma więc po co faszerować dziecko.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry