Hej dziewczyny.
Ja jak zwykle po dlugiej nieobecnosci ale wrocilam do zwyklej codziennosci i pracuje rano i wieczorem takze jak juz jestem w domciu to nie wiem za co sie zlapac

na szczescie moge sobiie tak zaplanowac prace ze ide tylko na kilka godzin i zazwyczaj miedzy 9 a 14:30 i moge starsze poodbierac ze szkoly.W tym czasie maly jest albo z jedna albo z druga babcia.Wieczorem to ide juz po kapaniu malego i uspieniu go wiec za bardzo tego nie odczuwa.
Oprocz pracy moje starsze maja jeszcze spiew balet i pilke nozna wiec caly dzien prawie w biegu.Dopiero w weekend mam wiecej czasu,ale wtedy musze was nadrobic i brakuje czasu czasem cos naskrobac.Wiec wybaczcie za rzadkie posty.
Z nowosci moj Maksiu ma wreszcie zebolka dzis go wyszukalam w jego paszczy i wiemy skad te jego marudzenia nocne.
A tak wogole Maksiu dziekuje za zyczonka.
CC pytalas sie chyba do kiedy dzieci powinny miec drzemke.
Mysle ze zalezy to od dziecka.Kuba majac 5 lat potrafil mi codziennie drzemac i 3h,a Karola mlodsza od niego o dwa lata ledwo zamknela oczka a juz byla wyspana. Zreszta ona to byla ewenement w spaniu. Jako noworodek bylo dwie godziny kolysania i 15 minut spania,w nocy zasypiala w mekach kolo 22 a budzila sie juz o 4-5 rano.
Co do papierosow ja palilam dwa lata i przestalam z dnia na dzien(chodz i dzis jak sie zdenerwuje to troszke mnie ciagnie,a nie pale juz 10 lat) Moj wujek palil z ciocia i to on ja nauczyl i po 30 latach tez zostawil z dnia na dzien a ona rzucala juz kilka razy i niestety do dzis popala w ukryciu.