reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Cc fajnie, że jesteś! zatanawiałam się co tam u Ciebie:tak:
polusia kuruj się i szybko wracaj do zdrowia, no i do lekarza idź, a co do domowych sposobów na gardło to ja płuczę wodą z sodą, a M natomiast uznaje wyłącznie specyfik o nazwie Gargarin (czy jakoś tak?)
marela gratki z okazji kolejnych ząbków. A ta historia z rowem....oj....współczuję, ale najważniejsze, że jesteś cała i zdrowa, no i że w końcu udało się wyciągnąć auto
k_aralajna też wczoraj ćwiczyłam:tak:

Hej:-)Nocka ok, poza pobudką o 0.40 z płaczem, znów tuliłam do siebie, żeby zasnął...eh...ten mój synuś. Wstaliśmy o 6.20 - bo budzik M Franka obudził, choć od jakiejś 5.40 już się intetnsywnie kręcił. Pogoda u nas bez zmian, czyli zima pełną parą. Od poniedziałku nie chodzimy na spacery - po pierwsze nie da się wózkiem przejść, a po drugie od kilku dni czuję, że coś mnie bierze i nie chce się dorobić...Nie mam koncepcji co dziś na obiad a w zasadzie na kolację przygotować - M zaraz po pracy jedzieć do rodziców, żeby auto wstawić do serwisu, więc pewnie późno wrócić. Myślę albo o jakiejś zapiekance z ryżem, albo leczo....
No nic do potem;-)
Miłego dnia Wam życzę:-)
 
reklama
Witajcie :)
kochane nocka ok. mała spała do 7 rano.
ale moje gardło jest straszne, czuję się gorzej niż wczoraj. M dziś też został w domu więc ja leżę w łóżku i się kuruję.
dziś na obiad M robi ruskie pierogi :) moje ulubione;)

miłego dzionka życzę :)
 
polusia korzystaj z obecności M w domu i wypoczywaj na maxa, a ruskie chodzą za mną już od dawna mniem!

Zdecydowałam się jednak ugotować fasolkę po bretońsku na szybko bo przypomniałam sobie, że mam w lodówce wcześniej już obgotowaną białą fasolę:tak:Przed chwilką wypiłam pyszną kawę z cynamonem, no i marzyłam o chwili relaksu a tu Franko obudził sie już po 30min:dry:
 
Polusiu, kuruj się kochana :tak: Ja na gardło polecam hascosept- do psikania. Jest naprawde super. Ja raz właśnie tak wyleczyłam zaropiałe gardło.
Marela, ale miałaś "przygodę". Dobrze, że nic się nie Tobie nie stało. Twój przykład pokazuje, że jednak dużo dobrych ludzi dookoła.

Ja też dalej zasmarkana i boję się, że pójdzie w zatoki. Wtedy to kaplica :-( No i niestety zaraziłam Przemka. Ma katar...
Teraz relacje z usg :biggrin2: Moje maleństwo pięknie rośnie. Wg usg jest dzień starsze.
Pięknie machało do mnie łapkami i do tego kopało tylko ja nie czułam. Można było policzyć wszystkie paluszki. Kość nosowa jest i fałd karkowy w normie. Aha i zapomniałabym jest podobne do mamusi :-D
 
hej:-)
odebralam wyniki i pasozyty wyszly ujemne:-), popoludniu wyniki z testu elisa (lamblie) az sie boje jak o tym poczytalam...

polusia a moze do lekarza...?

myszowata
pawel wlasnie zasnal;-)
dzis 3 tura opadow sniegu zapowiadana:szok:, a my mamy juz sanki:-) tylko jak bedzie padac to znowu nie wyjdziemy, poza tym zimno jak sk.....byk:-D

ramari
ciesze sie:tak:

milego!!:tak:
 
Witam!
U nas nocka ok. Byloby super gdyby nie ten suchy kaszel, ktory meczy najbardziej w nocy:((
Zabieram sie za porzadki i skrobanie ziemniakow:) Dzis placki ziemniaczane:P
Polusia ostatnio tesciowa radzila, zebym gardlo plukala w wodzie z rozpuszczona polopieryna. Zdrowka!!
Romarii super, ze coreczka:) rozwija sie prawidlowo i rosnie jak na drozdzach.
k-aralajna wyniki napewno beda dobre. Trzymam kciuki!
Marela wspolczuje przezyc ale naszczescie wszystko skonczylo sie dobrze!
Milego dnia Wszystkim!
 
ramari super że maluszek rośnie zdrowo, pogłaskaj brzusio od ciotki Aśki a Przemusia ucałuj *)

dziewczynki M pojedzie do apteki to zakupi mi jakieś dodatkowe leki, bo ja to na razie fervex, azulan do płukania gardła, kropelki do nosa i to by było na tyle.
a do lekarza nie ma już terminów czyli tzw standard u nas w przychodni, najwyżej podjadę na całodobową opiekę medyczną.
u nas też śnieg sypie, więc ze spacerku nici.
 
reklama
kurcze, chyba i mnie coś bierze :-( gardło boooli, także polusia, łącze sie w bólu :-(

marela, jaka przygoda :szok:

ramari, swietnie ze fasolina zdrowa :-D

u nas napadało sniegu i pada dalej :szok: ;-) Ol przechodzi sama siebie w marudzeniu, no po prostu powoli mam dosc. rozwyła sie na widok sniegu, nie chciała sniadania i zrobiła nastepna scene, potem zjadła pół kromki z serkiem i za Chiny nie chciała dac sie umyc, dałam jej stara komórke do zabawy, przez minute było ok, a za chwilke wielki lament
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa zwariuje :baffled:

do tego jak mówiłam cos mnie łapie i czuje sie taka na pół gwizdka :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry