reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Polusia zdrówka kochana:*
Wszystkim dzieciom i mamom tez zdróweczka zycze:)
Monia Pawełkowi buziaka proszę daj:*U nas dzisiaj było cudnie i zimno tak nie dokuczało.Milenka strasznie marudna, od dwóch dni spi raz dziennie, zęby znowu męczą.W marketach promocje na zabawki przed mikołajem, jutro chce pojezdzić, Musze kupic cos dzieciom i do empiku po ksiazeczki dla synka.Fajnie ,bo T teraz w domu pracuje, bo dojazdy utrudnione...
 
reklama
Witam,
Nie dam rady Ws nadrobić bo padam. Mała od wczoraj ma gorączkę:-( Byliśmy wczoraj u lekarza i kazała zrobić badanie moczu ale ono nic nie wykazało - wsi ok. Osłuchowo dobrze, buzia i uszka czyste.Jutro jak nie pojawi się wysypka lub jak temp. się utrzyma mamy zrobić badanie krwi- morfologie, ob i crp czy coś takiego.
Dziś cały czas na rękach tylko trochę się bawiła. Boję się nocki żeby temperatura nie rosła:-(

Kasiu moze to trzydniówka?? ostsnio sporo dzieci choruje na nią ... moja tez 3 dni goraczkowala i tez osłuchowo czysta, do tego marudna, brak apetytu i śpiąca po czym powinno wysypac ja ale niestsy niedopatrzylam sie albo nie potarfilam odróżnic wysypki od uczulenia które ma i teraz sie boje ze tak zbagatelizowalam badanie moczu:/ mam nadzieje ze to to...bo moje dziecię zapomiało o przebytej chorobie i tryska energią jak zawsze:) i dzis dosłuszałam sie wkoncu pierwszej samogłoski GA:) i cały czas ga-ga-ga...mam nadzieje ze sie szybko rozręci i bedzie ma-ma:D

Hejka!
Zdrówka chorym mamom i maleństwom!!!:**

Co do gorączkujących dzieciaczków to może to trzydniówka. My ją przeszliśmy prawie miesiąc temu. Ale Olek nie miał jakiejś strasznie wysokiej gorączki, tzn. ja mu cały czas zbijałam i nie dopuszczałam, żeby bardzo wzrosła, najwyższą miał 38,9. Ale wysypka nie pojawiła się odrazu. Od środy do piątku miał temperaturę, a wysypało go w niedzielę. Wogóle byłam przekonana, że gorączkuje na zęby bo mu się wyrzynały, a jak go wysypało, to że coś go uczuliło, dopiero potem wpadłam, ze to trzydniówka.

Dzisiaj po kąpieli znalazłam dwie krostki u Olka, jedna na rączce, a druga bardzo malutka na nóżce. Ta na rączce też dość mała, a ta na nodze to ledwo widoczna. Boję się, że się właśnie zaczyna ospa. Jak narazie więcej krostek nie ma. Zobaczymy jak będzie przez noc. A tu dzisiaj właśnie minęło 2 tygodnie od kontaktu z chorym na ospę. A już miałam nadzieję, że jednak się uchowamy:-(

ufff uspokoiłaś mnie tą opóżnioną wysypką ,.... mam nadzieje ze i u nas obsypie:) to jakaś trzydniówka z opóźnionym zapłonem:)

Co do ospy kąp Olka w nadmanganianie potasu, do tego smaruj krosteczki gencjaną - najlepsze do tego są patyczki od uszu a wtedy po ospie nie bedzie śladu:) małe dzieci takie choroby znaszą dzielniej niz my zamartiwjący sie rodzice!!

Wszytkim innym chorowitkom ZDRÓWKA!!
 
Ostatnia edycja:
Nie ma za co cc fajnie że się odezwałaś :) Faktycznie to nie pogoda na spacery na rehabilitację :( jeszcze może Ci się coś po drodze stać :( a co do dzieci to jak tam buntownik Dawidek ?
 
moniskabe- buziaki dla Pawełka :tak:

u nas wyskoczyly nastepne dwa zebicha i jak dobrze mi sie udalo zerkanac to ida nastepne - dwa - tzn dwojki na gorze . Ale mojemu zajrzec do buzi to niemozliwe tylko jak sie smieje :-D

Nie mam jak was nadrobic, jutro chcemy sie przeprowadzic i spac u siebie- jakos trudno mi sie z tym pogodzic, strasznie przywiazuje sie do miejsca , zobaczymy, no i nie bedziemy miec internetu , ale mam nadzieje ze zaloza nam w przeciagu kilku dni , bo chyba zglupieje .

Pozatym w sobote wraca moja mama wiec bede miala dwie nianie dla Alana .

A dzis wracajac z pracy - przy prekdkosci 40 na godzine - zaliczylam rów i to dosc głeboki :angry:, bus nie dal rady mnie wyciagnac , szczere pola , zaczelo sie robic ciemno:szok:,sniegu po pachy, samochod w zaspie do polowy zasypany , wkoncu zatrzymalam tira i dzieki niemu sie udalo, bo bym chyba tam nocowala .Godzine meczarni i nic. Jutro boje sie do pracy jechac :szok:, zatrzymało sie ok 5 samochodów do pomocy- takze ludzie ok sie zachowali ale osobowkami to niewiele dali rade zrobic :baffled:. POtem jechalam ok 30 na godzine i tez lekko mna rzucalo , mam zimowki . Najgorzej to boje sie -bo sa na trasie takie miejsca ze te rowy to maja chyba ze 4 metry w dół wtedy to normalnie bym koziolkowala :szok::no:. Na szczescie z naprzeciwka nic nie jechalo , odrazu sciagnelo mnie do rowu no i ani mi ani auto nie ucierpielismy , no moze ja psychicznie bo na sama mysl o jutrzejszej podrozy mam ciarki.
 
marela to jazda była, kochana najważniejsze że nic się nie stało Tobie

a ja wstałam i idę spać dalej, mogło mnie strasznie i najgorsze to to że nic nie chce popuścić i do tego jeszcze chyba mam ropę na migdale. może znacie jakieś domowe sposoby na gardło. bo ja tylko pukam wodą z solą .

spokojnej nocki
 
Polusiu angina ropna?Do lekarza lepiej sie wybierz kochana.Marela a może poprostu załóż sobie łańcuchy na przednie koła?My mamy naped na cztery koła i spoko. Ciezko sie po mieście jeździ,kiedy co chwile kogos rzuca na srodek jezdni albo poprostu auto staje...Nic nie posypane , jedynie odgarniają śnieg.Dobranoc
 
reklama
Nie ma za co cc fajnie że się odezwałaś :) Faktycznie to nie pogoda na spacery na rehabilitację :( jeszcze może Ci się coś po drodze stać :( a co do dzieci to jak tam buntownik Dawidek ?
Lepiej :) wie, że jak nabroi ma karę, staje w koncie na 2 min, po chwili się uspokaja i jego cudne słowo LEPIEJ! hAHA :) nie wiem skąd on czasem pomysły bierze:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry