reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
o ła - nieźle z tą teściową ;)

juustyna - może kiedyś się razem wybierzemy ;) ode mnie to ok 15 km ;) a jakoś nie mogę się zmobilizować ;) choć dziś umawiałam się na basen z koleżanką bo sama nie lubie chodzić a ostatnio dawno nie byłam ;(

Dzis poklucilam sie z M , ale nie bede zasmieciac TS - chodzi o to tylko ze co ja przywioze od mojej mamy to popsute zle itp, a od jego rodzicow wszystko najwyzszej jakosci. Robilam mizerie z ogoreczkow ze sloiczka i dowiedzialam sie ze są napewno stare, niestety wybuchłam bo juz za duzo sie nazbieralo , ale szczerze to nie przejmuje sie tylko to olewam.

A i dzis dowiedzialam sie ze zona mojego szefa w ciazy - niestety nie jestem plotkara i dowiedzialam sie jak zwykle ostatnia i do tego przez przypadek w trakcie rozmowy. Wiecie jak sie ciesze :tak:. Kiedys taka informacje wydalaby mi sie normalna a teraz kazdą ciąza sie ciesze. Widze jaki to skarb . A do tego oni bardo dlugo nie mieli dziecka . Nie wiem czy nie chcieli czy nie mogli - fakt faktem najwazniejsze ze sie udalo;) Oby tylko nic złego sie nie stało bo to pierwsze dziecko a oni juz po 20 lat nie mają . A do tego ostatnio jak juz pisalam 3 poronienia w mojej pracy;(, oby zła passa sięskonczyła.
 
yra :-D:-D:-D dlatego mamy TS ;-)

Miś w swoim jeziorku z Tatusiem a ja coffee ... kwadrans dla siebie :-)

Antko dzisiaj kroczek jeden zrobił i bach na kolanka :laugh2: coraz częściej w pionie się trzyma.

idę na resztę wątków
 
Ostatnia edycja:
hahah Yra dobre to:)
Moje dziecię już śpi. Oby jak najdłużej:) Ja już wykąpana, robię sobie kolację, włączę tv i podelektuję się mocną herbatą.
Marela bardzo dobrze Cię rozumiem. U nas głownym powodem kłótni było, że tylko jego rodzice pomagają na budowie. A to, że moim byli na każde zawołanie i jeszcze musieli brać urlopy w pracy, dojeżdżać do nas to tego jakoś nie widział:(
 
Może laska miała jak ja ustawione w szybkim wybieraniu odrazu galeria zalogowana.I teściówka luknęła.Nie znamy sytuaji.Tylko ja nie mieszkam z tesciową i nikt mi nie grzebie w kompie.Ale zmieniłam na codzienne rozmówki tak zeby nie kusić losu:)
Milenka więcej juz na nóżkach jest, puscza sie i robi po pare kroków i pada albo łapie sie czegos:)Nie mogę sie na[patrzec,chciałam nagrrać a tu bateria w aparacie blee.Trzeba na pamiątke uwiecznic te chwile jak drepcze kaczuszka:)

Marela nie przejmuj sie swoim starym.mój takie numery tez odwalał, kręcił nosem na ogóreczki konserwowe z czili.Jak zaprosił kumpli na mecz i piwko to poczęstował i szukał jeszcze bo tak zachwalali. Jak były cienkie dni dwa lata temu zimą to nie pogardzał juz powidłami i dżemami mojej mamy.
Milena jeszcze nie spi. Dzisiaj przez hydraulika nie spała az do 18.Zdrzemneła sie 45min ,teraz nie wiem kiedy usnie...Synek spi od19:)Zajrzę później .miłego wieczorku:)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry