o ła - nieźle z tą teściową
juustyna - może kiedyś się razem wybierzemy

ode mnie to ok 15 km

a jakoś nie mogę się zmobilizować

choć dziś umawiałam się na basen z koleżanką bo sama nie lubie chodzić a ostatnio dawno nie byłam ;(
Dzis poklucilam sie z M , ale nie bede zasmieciac TS - chodzi o to tylko ze co ja przywioze od mojej mamy to popsute zle itp, a od jego rodzicow wszystko najwyzszej jakosci. Robilam mizerie z ogoreczkow ze sloiczka i dowiedzialam sie ze są napewno stare, niestety wybuchłam bo juz za duzo sie nazbieralo , ale szczerze to nie przejmuje sie tylko to olewam.
A i dzis dowiedzialam sie ze zona mojego szefa w ciazy - niestety nie jestem plotkara i dowiedzialam sie jak zwykle ostatnia i do tego przez przypadek w trakcie rozmowy. Wiecie jak sie ciesze

. Kiedys taka informacje wydalaby mi sie normalna a teraz kazdą ciąza sie ciesze. Widze jaki to skarb . A do tego oni bardo dlugo nie mieli dziecka . Nie wiem czy nie chcieli czy nie mogli - fakt faktem najwazniejsze ze sie udalo

Oby tylko nic złego sie nie stało bo to pierwsze dziecko a oni juz po 20 lat nie mają . A do tego ostatnio jak juz pisalam 3 poronienia w mojej pracy;(, oby zła passa sięskonczyła.