reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Kurde napisałam takiego długiego posta i mi wcielo. Eh. Mysza m ja również mam podobny problem. Już od dłuższego czasu, prawie od 3 tygodni moje dziecko śpi z nami. Jak uśnie na noc tak około 20 to za 2-3 godziny się budzi z wielkim wrzaskiem i za cholerę nie da się go odłożyć do łóżeczka. No i na nic to iż od urodzenia spał u siebie. Co do wagi to nie to że ja się martwię. Poprostu porównuje. Praktycznie wszystkie dzieciaczki które znam, nawet młodsze są cięższe. A ja nie należę do najmniejszych, tak jak i mąż. Dziewczyny wczoraj mąż jak szedł się kąpać to wyjął odpływ od pralki z wanny i wsadzil do kosza na pranie. Ja nie zauważyłam i wstawiłam pranie. Po jakimś czasie słyszę dziwne bulgotanie. Idę, patrzę a tu woda leci z łazienki. Myślałam że dostanę zawału. Woda miała wysokość około 5 cm. Zadzwoniłam po męża żeby poszedł do sąsiadów czy nic nie przeleciało. Póki co ok i mam nadzieję że tak zostanie. Tylko tego by mi brakowało by robić remont sąsiadom.
 
reklama
monia, no to niezła przygoda. a dlaczego w ogóle wyciągacie ta rurę? u nas kiedys było tak samo, że woda z pralki leciała przez wannę i nigdy nie wyciągaliśmy. po prostu, jak sie pranie prało, to akurat sie nie kąpaliśmy ;-)

mój M. też wywinął mi numer wczoraj. w sobotę byli goście, dużo ludzi, zrobiło sie gorąco, więc M. mowi, że wyłączył ogrzewanie. no ja byłam pewna, że zamknął tylko kaloryfery, a w niedzielę rano, jak wstałam do pracy, okazało się, że nie ma ciepłej wody, bo on wyłączył wszystko, cały bojler. wiecie, jak sie szybko myłam z lodowatej wodzie? ;-) nawet włosy umyłam, hehe ;-)
ale wściekła byłam, nie pytajcie!
 
monia nie dziewię się, że się zdrnerwowałaś - dobrze, że obyło się bez wiekszych strat...

Ja właśnie zasiadam do drugiej już dziś kawki - Franio drzemkuje i oby jak najdłużej. Dziś moje dziecko jakoś nie jest skore do jedzonka - od czego juz zdołałam odwyknąć bo dawno nie miałam problemów z jego jedzeniem. Dziś natomiast śniadanko ładnie wciągnął, ale z drugim (płatki na mm)było gorzej już - a na koniec sporawo zwrócił - nie wiem może mu się jakiś płatek gdzieś przykleił, a obiadek niby zjadł prawie cały, ale za to w bólach, z pluciem i co raz płaczem i rączkami w górze (czyt. mamo wyjmij mniej z tego fotelika!). Do tego te jego suche poliki - dosłownie skorupka pękająca.Dobrze, że dziś wieczorekiem M odbierzę te maść robioną z apteki - może pomoże...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witajcie :)
polusia gratuluję ząbków POLI :)

Moniska mój Franko jak się urodził ważył 3900 a teraz waży zaledwie 9500 w ciuchach. Apetyt wilczy :)myślę że Pawelek waży ok!!!

Ionka doszła kartka ??? Super !!! No i fajnie że udany roczek.

Marciaa buziaki dla Nikosia no i widzę że karnawał w pełni :) super że takie imprezki z tańcami macie :) a jak Nikos? Też tańcował? Ja do gina 8marca :) powodzenia.

My zaliczyliśmy spacer :) Franko spał po nim 2godziny. Zaraz idziemy do przedszkola :) u nas -6 nie jest źle :)
Franko robi bałagan teraz ale sam pięknie się bawi :) mój aniołek.
Kurde dziś też robiłam porządki w rzeczach Franka i nie kupię butów już nigdy na wyrost. Jesienią kupiłam na wiosnę i co od dziś po domu w nich śmiga. A jak się cieszy :) przychodzi i pokazuje je i mówi "tu" :)

Na TS napisze jak M.pojedzie na angielski z Wiktorem bo już ma żal o bb nawet ... Że za dużo czasu poświęcam na bb niby :(

Mam pytanie do mam latających samolotami z dziecmi jak to jest z mlekiem czy kaszkami mogę spokojnie wziąć ze sobą czy nie bardzo. I jak dziecko siedzi? Czy mam brać fotelik czy jak? Ja ciemna. W życiu nie leciałam.
 
Ostatnia edycja:
reklama
dzieki dziewczyny

ja widzę szóstego zęba :)

Polka dziecko siedzi Tobie na kolanach dostajesz dodatkowe pasy bodajże Tabasia leciała już samolotem i dokładniej pewnie wie jak z tym mlekiem...

ja pamietam jak z 2,5 r temu moja sis leciala z nami na wakacje to miala puszke do samolotu to kazali jej otwierac i probowac ....

a Niko nie tańcował bo był juz zmeczony od 14 do 21 nie spał i dawał chłopak radę nawet nie marudził
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry