38 około. ale jak już zbije syropkiem to kilka godzin spokoju, a jutro M jedzie z tatą do szpitala do trójmiasta, no nic jak nie przejdzie gorączka to jutro po południu do lekarza.
do tego pupa po tej biegunce tak odparzona że masakra, tylko delikatnie go opłukuje wodą, aby schłodzić, a stoi na nóżkach wczepiony wemnie bo tak go to drażni. ale smaruję linomagiem.
a ja jestem nieprzytomna, 3 godziny w nocy spałam. dziś będzie powtórka z rozrywki bo będę czuwać.