reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

a ja nie jem prawie nic:/ bo moj ma alergie na wszystko, co chwile go wypryszcza:/ tylko jem ziemniaki, drob, troche wieprzowiny, ciemne pieczywo, dzem porzeczkowy, makarony:(
 
reklama
my po szczepieniu wiec wiem ze wagowo jest na 50 centylu wazy 6260g, za to wzrostowo wychodzi ponad norme! a ma 69 cm, nie wiem dlaczego... ale lekarka stwierdzila ze idealnie:tak:

zniosl dzielnie moje sloneczko, teraz zasnal, nawet bez karmienia bo musze odczekac po rota z karmieniem godz albo przynajmniej pol...

a butelke kupilismy z nuka i chyba zalapal:-), tak jak smoka, w kazdym razie wczoraj wypil jakies 20 ml zawsze to cos... dzis dalsze proby bo nadal tropikalny upal:szok::szok::szok:
 
mam nadzieje ze jakos to sie rozwiaze kochana i cie tak nie zostawia...:tak:

ja nie wracam na razie do pracy wiec sie nie martwie, tylko ja mam taki luz ze tam wszyscy czekaja a to ja na razie nie zostawie malego bo nie chce zostawiac z opiekunka a do zlobka jeszcze za malutki, pomysle jak skonczy roczek:tak:

[Anula witaj :-) I powiedz odkąd to Bedzin jest na śląsku? :-D Toż to zagłebie przecież :-)

he he ja w sosnowcu mieszkam i tez slask wpisalam:-D:-D:-D
 
Cześć dziołszki:-)
Chwilowo wróciłam do żywych. Chwilowo bo boję się co się za chwilę wydarzy:szok:.
Przez te dwa miesiące działo się więcej niż przez cały rok:baffled:. Niekoniecznie dobrych rzeczy.

Dwa tygodnie temu wyszliśmy ze szpitala tzn ja i Błażej . Badali go pod kątem tych nadnerczy
I powiem wam, że przeżyłam najgorszy tydzień w moim życiu.
Byłam załamana i przerażona.
Lekarze starszyli nas że mały ma przerost kory nadnercza.
To jest okropna niewyleczalna choroba która może zagrażać nawet życiu:-(:-(

Czekamy jeszcze na dwa wyniki, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jest zdrowy:-) Ale co strachu się najedliśmy to nasze:-(


Kłóli i go i cewnikowali :-(:-(nacierpiał się malutki mój, mam nadzieję ze nigdy przenigdy się to nie powtórzy i nikomu nie życzę.:no:

Teraz też jesteśmy chorzy ale to tylko przeziębienie.

Poza tym nie mam czasu na nic:szok:

Buźka dla Was wszystkich:-):-)
 
u nas jutro ma byc 30 :) młody cos maruda od rana pobudka o 6.30 ehhhhhh....

u nas dzis tyle na bank:szok:

Cześć dziołszki:-)
Chwilowo wróciłam do żywych. Chwilowo bo boję się co się za chwilę wydarzy:szok:.
Przez te dwa miesiące działo się więcej niż przez cały rok:baffled:. Niekoniecznie dobrych rzeczy.

Dwa tygodnie temu wyszliśmy ze szpitala tzn ja i Błażej . Badali go pod kątem tych nadnerczy
I powiem wam, że przeżyłam najgorszy tydzień w moim życiu.
Byłam załamana i przerażona.
Lekarze starszyli nas że mały ma przerost kory nadnercza.
To jest okropna niewyleczalna choroba która może zagrażać nawet życiu:-(:-(

Czekamy jeszcze na dwa wyniki, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jest zdrowy:-) Ale co strachu się najedliśmy to nasze:-(


Kłóli i go i cewnikowali :-(:-(nacierpiał się malutki mój, mam nadzieję ze nigdy przenigdy się to nie powtórzy i nikomu nie życzę.:no:

Teraz też jesteśmy chorzy ale to tylko przeziębienie.

Poza tym nie mam czasu na nic:szok:

Buźka dla Was wszystkich:-):-)

buzka dla was i ciesze sie ze wszystko oki

na pewno sie nameczyliscie...:-(
 
reklama
neska11 dobrze ze zmalym wszystko dobrze...

A my na siatce dobrze, wzrost i waga na 75 centylu, tylko, ze maly mial bardzo duzy skok z 10 (1 miesiac) do tych 75 w 2 miesiacu...Lekarz go widzial wtedy wiec chyba nic w tym zlego...I Redan wagowo to maly sie urodzil(3 kg) i pewnie po prostu doganial rowiesnikow....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry