Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja myślę, że wątek o dzieciach i porady można dołączyć do wątku głównego, bo i tak na wszystkich tych wątkach przewijają się te same tematy.No chyba nie doczytałam, mała mi dziś nie daje nic zrobić jakie wątki mam połączyć?? O właśnie płacze![]()
Mysza, na pewno lepiej wodę podawać, o ile dziecku odpowiada ;-). Ja bym wody butelkowej nie gotowała, pod warunkiem, że jest świeżo otwarta. Najlepiej kupić takie małe buteleczki, Dobrawa chyba takie ma.
Wiesz, niby zalecają gotować, ale ja osobiście bym nie gotowałano wlasnie moja lekarka tez mowila ze tych dla niemowlat nie trzeba gotowac np mama i ja, czy dobrawa wlasnie
a ja myslalam ze trzeba...
Nie martw się, mała za chwilę oprócz powrotu do agu, na pewno zaskoczy Cię czymś nowym.:-)
- mam nadzeje ze nie zmarznie
:-), a ze mnie sie leje 
Wiesz, niby zalecają gotować, ale ja osobiście bym nie gotowała
Chyba też spróbuję dzisiaj Adasiowi wodę podać.


;-) i dalej spac. 
a wiecie moja lekarka stwierdzila ze nowe pokarmy wprowadzamy dopiero w 5, 5 miesiacu...
u nas za tydzień ;-)Cześć dziołszki:-)
Chwilowo wróciłam do żywych. Chwilowo bo boję się co się za chwilę wydarzy.
Przez te dwa miesiące działo się więcej niż przez cały rok. Niekoniecznie dobrych rzeczy.
Dwa tygodnie temu wyszliśmy ze szpitala tzn ja i Błażej . Badali go pod kątem tych nadnerczy
I powiem wam, że przeżyłam najgorszy tydzień w moim życiu.
Byłam załamana i przerażona.
Lekarze starszyli nas że mały ma przerost kory nadnercza.
To jest okropna niewyleczalna choroba która może zagrażać nawet życiu:--(
Czekamy jeszcze na dwa wyniki, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że jest zdrowy:-) Ale co strachu się najedliśmy to nasze:-(
Kłóli i go i cewnikowali :--(nacierpiał się malutki mój, mam nadzieję ze nigdy przenigdy się to nie powtórzy i nikomu nie życzę.
Teraz też jesteśmy chorzy ale to tylko przeziębienie.
Poza tym nie mam czasu na nic
Buźka dla Was wszystkich:-):-)
nie ma to jak szybka i sprawna praca :-) 
Ja moze w przyszlym tyg. pojade do firmy omowic warunki mojego powrotu... Jak ja bym chciala, zeby mnie zwolnili... Siedzialabym sobie z Alexikiem na zasilku... Echhh, pomarzyc zawsze mozna. No chyba, ze dostane jakas inna oferte. A jak nie, to najwyzej poprosze o weekendy, bo nie wyobrazam sobie Niunka z kims zostawic
My jutro zasuwamy na jakis 3-miesieczny bilanspewnie zwaza, popatrza i wsio. Nawet nie chce mi sie tam isc, ale list przyslali. Aaaa pojde z ciekawosci zobaczyc ile przybral ;-)