• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Menu naszych dzieci

ponoć miód traci wszystko "zwierzęce" jak go wrzucić na wrzątek, ja dodaję od dawna Nince pod koniec gotowania owsianki (i jej po tym nie wysypuje) - byle z umiarem, oczywiście:)
 
reklama
a widzicie nikt mi nie powiedział że miód może szkodzić:(
ja dodaje najczęściej do mleka jak gotuje kasze manne to też kipi hihi
i do herbaty np miętowej jak parze
zawsze do gorącego, żeby się rozpuścił
 
Miód jest niebezpieczny dla niemowląt - Lepiej poczekać, aż dziecko podrośnie / Zdrowie / Pierwsza bryka (niemowlę 4-12 miesięcy) / Portal dla rodziców. Ciąża, poród, wychowanie i pielęgnacja dzieci - eBobas.pl.
To co znalazłam dlaczego nie należy podawać miodu dzieciom. Ale myślę że też nie należy przeginać i zagotowany można dawać, ale niestety taki już nie ma żadnych wartości, jest jedynie słodzikiem. Szkoda, bo mój kuzyn ma dużą pasiekę i taki super świeży miodzio jest pyszniutki.
O i znalazłam że po roku można podawać, jest jakaś nadzieja...
 
Ostatnia edycja:
O Malinka, to tak jak moja Jagoda. Ja oprócz ryżu i makaronu podaję kaszę gryczaną, której jeszcze jakiś czas temu nielubiła.
A z ziemniakami to jest tak że w zupie zje, a osobno nie. I zgniecione z masełkiem i sosikiem też są ok.
Trza kombinować pani droga!
 
Powiedzcie mi czy jedzenie sloiczkowe jest zle?? Pewnie tak...pod tym wzgledem,ze mala przywykla do ''tego'' smaku i domowe jej nie podchodzi,ale mysle,ze z czasem jej to przejdzie,albo??
Jest tu w ogole wsrod was jeszcze jakas mama,ktora sloiczkami karmi???
Ostatnio mialam stycznosc z pewna mama,ktora swojego 2-letniego synka sloiczkami nie karmi a gdy uslyszala,ze ja karmie to bylo wielkie -oooohhhh?? i co z tego?? skoro jej synek je ziemniaczki rozdrobnione na papke z sosikiem tj. konsystencja jeszcze bardziej papkowata niz ze sloiczka( bo w sloiczkach po 12 miesiacu kawaleczki jakies tam sa) do tego brzoskwinia przetarta na tarce( to tak jak i ta ze sloiczka)wiec nie wiem o co jej chodzilo krytykujac moje sloiczki...Mysle,ze sloiczki krytykuja Ci,ktorych na nie nie stac.
 
Ja czasami daję słoiczki a czasami gotuję, tak na przemian :tak:
Mnie też aż tak na te słoiki nie stać ale znowu to gotowanie tez wcale taniej nie wychodzi :confused:
Bo kupić kawałek np. cielęciny + włoszczyzna + kasza lub ryż lub makaron + burak czy brokuł czy dynia + natka pietruszki lub koperek to też się już niezła sumka uzbiera :dry:
 
nie zgodzę się z Tobą, jestemJolka - nie o kasę tu chodzi. Przynajmniej u mnie:) nie wiem jak gotujesz, ale jak sobie posmakujesz swoje, a to słoiczkowe, to chyba masz już odpowiedź. Dziecko to smakosz:)

a ja mam pytanie czy wiecie gdzie można kupić kaszę gryczaną NIEPALONĄ? wszędzie jest prażona, a ja potrzebuję tamtą...
 
reklama
Karincia bo to koperek kup posiekaj włóż w pojemnik i zamroź. Tak na prawdę do zupki czy sosu to tylko troszeczkę go rzucasz a reszta się nie marnuje. To samo z natką pietruszki. Teraz w sezonie też możesz sobie porobić mrożonki. I kupić marchew w większej ilości np. od gospodarza i pokroić w kostkę i zamrozić. Buraczki ugotować i zetrzeć na tarce i do słoika i zagotować słoik....idzie oszczędzić.
No i jak ty gotujesz to wychodzi tego obiadku więcej niż słoiczek. Więc możesz mieć na później albo zamrozić np. buraczkową na później i mieć jak ci się nie będzie chciało gotować.
Co do kaszy to Andariel nie wiem. Może w sklepie ze zdrową żywnością?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry