Zazdroszcze upałów! Ja juz się nie moge doczekać kiedy w końcu przestanę sie ubierać na cebulke. No, z jedzeniem to jest masakra! Ja ogólnie całe życie byłam na różnego rodzaju dietach, zdrowych odżywianiach itp, no a teraz trzeba wszystko wcinac i coraz bardziej mi sie to podoba. Ale staram sie wytrzymywac napady głodu i rzucania się na wszystko co widzę - a najgorzej, ze widze na około same słodkie pyszności. Dzisiaj na obiadek chyba zrobie naleśniki z serem i truskawkami! Pychotka!
