reklama

Nasze ciala po ciazy

Oj,ja też!!!Chociaż mój mąż nie narzeka...Nawet ostatnio powiedział,że myślał,że po porodzie to "jakoś luźniej będzie"...A tu extra!Taaaa...Ćwiczenia się przydają...Tylko żeby i mnie więcej korzyści przyniosły!!!
 
reklama
Wiem cos o tym, ja juz zaczynam czasami wymowek szukac, zeby sie nie kochac. Nigdy nie myslalam ze do tego dojdzie:-( Nawet mi szkoda mojego mezusia:tak:
 
Hmmm...Ja też coś często"miewam migreny"...;-) ;-) ;-) I ja jeszcze boję się tych nieuregulowanych cykli...Tym razem czekam na miesiączkę by w końcu przykleić plasterek...Bo na razie na taką formę zabezpieczneia sie zdecydowaliśmy...Ale chyba docelowo na spirali się skończy...
 
Ja zalozylam spirale, bo tak jak mowilam, tutsaj moglam to zrobic na ubezpieczenie, chociaz i tak o tym myslalam, a zawsze moge wyjac.
Mi juz nieraz glupio odmawiac i zagadzam sie bo naprwde mi szkoda meza:tak: ale to tez nie ladnie taksie zgadzac na odczep sie, ale co zrobic.
 
Ja zobaczę jak te plastry bedą się sprawować-jeśli nie będą się odklejać po kąpieli i balsamach to na razie przy nich zostanę...I wiesz Martuś,ja czasem birę mojego męża na przetrzymanie...Tzn.tak długo"mam tyle pracy i ważnych spraw"aż on uspia...Też kiepsko się z tym czuję ale z przymusu to nie to...:-(
 
Plastry tez mialam, u mnie najlepiej sie sprawdzaly jak mialam przyklejone na ramieniu. Bo wszedzie indziej sie sciagaly:tak: ale ogolnie bylam zadowolona
 
Nieeeeeeee...Dzisiaj sie kochaliśmy...I mój mężuś już słodko śpi z Niunią i kotem a ja najchętniej wzięłabym lusterko i sprawdziła czy wszystko jest ok...Bo booooli...
 
Też chyba na ramionach będę przyklejać bo będę mieć nad nimi kontrolę-ja w przeciwieństwie do Krecika nie chcę rodzeństwa dla nasze Zuzi...;-)
 
reklama
Teraz to już naprawdę idę spać bo rano na szczepienie mamy jechać i mężuś zakupy w Manufakturze mi obiecał a ja na rzęsach będę chodzić...Dobrej nocki...A dla niektórych cioteczek-miłego popołudnia...I wieczora...;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry